Rozmowa z Elżbietą Ławczys

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z panią Elżbietą Ławczys, językoznawcą i logopedą:

– Czy mogłaby Pani przedstawić się pokrótce czytelnikom portalu Polacy we Włoszech.

Myślę, że dla czytelników portalu Polacy we Włoszech najważniejsze jest to, iż zajmuję się tematem dwujęzyczności jako językoznawca i jako logopeda. Piszę książki edukacyjne dla dzieci z zakresu nauki czytania i rozwoju systemu języka polskiego. Prowadzę z tych tematów szkolenia i warsztaty. Jestem opiekunem merytorycznym turnusów dla rodzin z dziećmi dwujęzycznymi. Prowadzę zajęcia skypowe z dziećmi dwujęzycznymi. Prowadzę blog o tematyce dwujęzyczności: www.dwujezycznosc.blogspot.com

 

– Skąd wynika Pani zainteresowanie tematyką dwujęzyczności?
Życie zawsze przynosi to, co nas powinno zainteresować: wtedy żyjemy w pełni. Tak było u mnie. Wyjechałam z Polski. Poza Polską urodziłam moje dzieci. W sytuacji dwujęzyczności znalazłam się osobiście i rodzinnie. W tym kontekście znalazłam się też zawodowo jako terapeuta i językoznawca. Można by powiedzieć: okoliczności bardzo korzystne. Mogłam większość teorii zobaczyć, przeżyć, sprawdzić, dotknąć. Jest to więc zainteresowanie i prywatne, i zawodowe – jakaś jedność przenikająca się na wskroś.


– Jak Pani definiuje pojęcie dwujęzyczności?
Dwujęzyczność definiuję tylko na potrzeby publikacji naukowych. W innych sytuacjach określam ją jako specyficzny „stan świadomości”, w którym funkcjonują osoby mówiące w kilku językach i żyjące w środowisku kilku kultur. Bo dwujęzyczność pełna to też dwukulturowość, to rozumienie świata przez pryzmat nie tylko jednego języka i kultury.
– Czy mogłaby Pani opowiedzieć o tym, co robiła przed wyjazdem na emigrację?
Przed wyjazdem na emigrację pracowałam jako terapeuta – logopeda, m.in. z dziećmi niesłyszącymi. Uczyłam je języka werbalnego. Pracowałam w zespole terapeutów prof. Jagody Cieszyńskiej, który stał się trzonem logopedycznej Szkoły Krakowskiej. Obroniłam doktorat z językoznawstwa, z tematyki dialogu. Zaczęłam też szkolić i pisać książki edukacyjne – z zakresu nauki czytania.
– Jest Pani dość „płodnym twórcą” pomocy logopedycznych. Skąd Pani czerpie pomysły?
Pomysły czerpię z praktyki, z potrzeby (braku czegoś), z rozmów z rodzicami lub innymi logopedami. Same przychodzą w momentach, kiedy pracuję, kiedy prowadzę terapię, kiedy słucham, kiedy myślę o języku, kiedy patrzę na świat, kiedy słucham innych ludzi, szczególnie dzieci. Inaczej jest jednak z samą realizacją – główny materiał zawsze musi być bardzo dobrze obrobiony: opiera się to na żmudnej pracy, sprawdzaniu, dociekaniu, przeróbkach, merytorycznych przemyśleniach i analizach. Wymaga to ciągłego uczenia się. W rezultacie powstają często pomoce „proste” – one są najbardziej potrzebne, ale też najtrudniejsze merytorycznie do wykonania.


– Zainteresowało mnie „programowanie języka”, które od jakiegoś czasu Pani propaguje na swoim blogu jako wartościową strategię, by wspierać język polski u małych dzieci mieszkających poza Polską. Co to jest i skąd taki pomysł?
Programowanie języka to technika, która bardzo pomaga w sytuacji, kiedy z jakiegoś powodu system języka jest słaby, ubogi. U dzieci dwujęzycznych (najczęściej) dzieje się to z powodu małej ekspozycji czasowej na dany język. Programowanie pomaga rodzicom wprowadzić taki system nauczania, który będzie wracał do początku nabudowywania systemu języka i dalej go budował według właściwego „programu”, „kodu” – czyli po kolei. Ta kolejność jest istotą – wiemy bowiem, iż nie sposób, by skomplikowane struktury działały bez właściwego kodu początkowego. To jest jak konstrukcja podtrzymująca. Jeśli nie ma jej, to nie ma możliwości budowania systemu języka. Kiedy mamy fundamenty, idziemy dalej, budujemy kolejne piętra.
Technika ta jest jednym z wielu założeń pracy terapeutów Metody Krakowskiej. Swoje korzenie ma ona w pracach glottodydaktyków (nauczycieli języków obcych) oraz surdologopedów (logopedów pracujących z niesłyszącymi). Teoretycznych podstaw można szukać w pracach profesorów J. Miodunki, S. Grabiasa i J. Cieszyńskiej.
– Programowanie języka proponowane jest również na letnich turnusach językowych, których jest Pani opiekunem merytorycznym. W tym roku odbędą się one już po raz trzeci. Skąd taki pomysł i jak to się zaczęło?
Wakacje dla rodzin z dziećmi dwujęzycznymi to pomysł chwili, pomysł, który wyszedł naprzeciw potrzebie. I tak jest do tej pory, z tym, iż doszło jeszcze jakieś duże zaangażowanie emocjonalne – atmosfera i spotkania na tych turnusach łapią za serca większość uczestników i prowadzących. Zaczęło się bardzo spontanicznie, teraz jest (mam nadzieję!) coraz lepiej technicznie, ale duch cały czas ten sam.


– Dlaczego turnusy te przeznaczone są dla rodzin z małymi dziećmi? Dlaczego rodzice uczestniczą w zajęciach językowych wraz z dziećmi? Co to oznacza dla rodziców?
Turnusy te przeznaczone są dla rodzin z małymi dziećmi, bo taka jest potrzeba – rodzice nie zostawią małych dzieci, chcą z nimi spędzać wakacje. To jest naturalne. Kiedy przyjazd rodziców jest niemożliwy, na turnusach zastępują ich dziadkowie. Czasem dziadkowie dołączają po prostu „towarzysko”, żeby spędzić czas z wnukami. Opiekunowie są konieczni ze względów organizacyjnych – pełna odpowiedzialność za dziecko spoczywa na nich, ale też ze względów pogłębiania więzi, pokazania dziecku ich stosunku do kraju, z którym w jakimś sensie są związani. Rodzice uczestniczą w zajęciach językowych z kilku powodów: po pierwsze często poziom językowy dziecka uniemożliwia mu rozumienie, po drugie każde dziecko jest na zupełnie innym poziomie językowym, rodzice wiedzą jakiej pomocy będzie potrzebowało właśnie jego dziecko, po trzecie rodzice uczą się jak pracować z dzieckiem, po czwarte – rodzic obcojęzyczny pokazuje swój szacunek, chęć poznania i uczenia się drugiego języka dziecka. To wsparcie jest bardzo cenne w nauczaniu języka polskiego, który nie jest postrzegany jako prestiżowy wśród innych języków.
Istotne jest też to, że rodzic spędza na tych wakacjach z dzieckiem o wiele więcej czasu niż w codziennym życiu, sprzyja to odnawianiu i wzmocnieniu więzi.
Oznacza to jednak dla rodzica pełne zaangażowanie, oddanie swojego wolnego czasu. Wszyscy rodzice po pierwszych dniach zmęczenia odnajdywali potem w tym wielki skarb. Oznacza to zwykle dość duże zmęczenie fizyczne i wielkie wzmocnienie emocjonalne rodziny.
– Z jakich krajów przyjechali do tej pory Wasi obozowicze?
Dzieci pochodziły z różnych krajów, między innymi z Niemiec, Anglii, Szkocji, Irlandii, Szwecji, Norwegii, Danii, Finlandii, Francji, Austrii, Włoch, Belgii, Szwajcarii, USA, Singapuru, Rosji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a także z Polski (gdy to mama jest obcojęzyczna).

– Co jest innego w Waszym obozie językowym, co wyróżnia Was od tego typu wakacji w Polsce dla dzieci polskojęzycznych mieszkających poza Polską? Dlaczego warto przyjechać na turnus do Was?
Wyróżnia nas z pewnością formuła rodzinna i nastawienie na „poczucie” Polski, polskości, polskiego. Nauka odbywa się w zabawie. Zajęcia są merytorycznie zawsze dostosowane do programu gramatycznego, który pod tytułem „Nieprzypadkowe przypadki” ukryłam dosłownie w każdym naszym działaniu. Tak tym programem kierujemy, by dzieci nie czuły zbyt dużo i często, że są uczone. One mają się dobrze bawić i dobrze wspominać Polskę i Polaków. Dzieci dobrze się u nas czują, bo są wśród „swoich” – to znaczy, widzą, że inne dzieci mają tak samo – mówią po polsku, niekoniecznie świetnie, że mają mamę Polkę (czasem tatę Polaka), która mówi do nich po polsku, że rzadko bywają w Polsce, że mają dziadków w Polsce. Dzieci dobrze się czują, bo nie są na świeczniku, gdzie widzi się wszystkie niedoskonałości językowe (tak bywa często w przypadku odwiedzin w rodzinie). Dzieci się dobrze czują, bo nikt się z nich nie wyśmiewa, ani nie czują się „inne” (niestety tak bywa na koloniach dla dzieci polskich).

– Gdzie można znaleźć dokładniejsze informacje na ten temat?
Wszystkie informacje można znaleźć w zakładce TURNUSY DLA RODZIN Z DZIECMI DWUJĘZYCZNYMI na moim blogu: www.dwujezycznosc.blogspot.com
Ostatnio założony został FB, gdzie pojawiają się bieżące informacje:
Wakacje w Polsce dla rodzin z dziećmi dwujęzycznymi https://web.facebook.com/Wakacje-w-Polsce-dla-rodzin-z-dzie%C4%87mi-dwuj%C4%99zycznymi-1285978414801299/
– W ciągu roku prowadzone są również szkolenia i konsultacje dla dzieci i rodziców, jak i nauczycieli polonijnych? W jaki sposób można się z Panią skontaktować?
Przez mój blog: tam podane są adresy i telefony do Centrum Terapeutycznego zajmującego się wsparciem językowym dzieci dwujęzycznych (dorosłych też) – można się umawiać na konsultacje lub zajęcia skypowe, jak i pytać o szkolenia. Niektóre szkolenia i warsztaty ogłaszam też na FB bloga.

Foto od lewej: Elżbieta i Agnieszka Kluzek

– Co mogłaby Pani poradzić rodzicom dzieci polonijnych chcących, by ich dzieci mówiły po polsku?
– Z moich obserwacji wynika, iż najważniejsze jest dobre nastawienie do wszelakich form polskości, dobre słowo o Polsce, o Polakach. Dobre emocje, które otwierają serce. Potem wystarcza tylko spokojna konsekwencja. Przy dobrym nastawieniu jest o wiele prościej uczyć – forma wtedy przychodzi sama, zależnie od możliwości rodziny. Będzie dobrze – byle ufnie i spokojnie przekazywać język.

– Dziękuję za rozmowę i życzę wszystkiego dobrego!
– Dziękuję serdecznie i życzę wszystkim z całego serca pięknego życia w tym miejscu na ziemi, gdzie się akurat znaleźli.

 

 

Z Elżbietą Ławczys rozmawiała Agnieszka Kluzek, korespondentka z Wenecji Euganejskiej.

 

 

ALL RIGHT RESERVED




One thought on “Rozmowa z Elżbietą Ławczys

  1. mamma mia

    witam, mieszkam we wloszech , w domu mowimy w 3 jezykach,obecnie nasze dziecko plynnie rozumie wszystkie ,jestem z niego dumna, uwazam ze od razu nalezy mowic do dziecka kazdym jezykiem,jaki sie zna,
    dzieci sa bardzo madre, synek wie z kim i w jakim jezyku rozmawiac, nigdy sie nie myli np ze baba to po polsku a nonna po wlosku,
    nawet tlumaczy rozmowy mezowi z babcia

    3 jezyk -ang rozmawiamy miedzy soba, obecnie maluch umie skladac samodzielnie zdania po ang.
    robi to sam i chetnie.
    ma 4,5 roku.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *