Neapol: warto zwiedzić, jednak trzeba być dość ostrożnym

Neapol, cudowne miasto, położone w cieniu Wezuwiusza, od zawsze fascynuje i zachwyca. Niestety miasto nie ma dobrej opinii dotyczącej bezpieczeństwa. Przestrzegają przewodniki, mówią  o tym turyści, ktorzy odwiedzili to miasto, opowiadają  sami mieszkańcy. Kilka dni temu pani Anjelika z mamą  znajdowały się w Neapolu. Przeżyły chwile grozy, gdyż padły ofiarą złodzieja.

foto: Pixabay

 

Polacy we Włoszech: Czy mogłaby pani opowiedzieć naszym Czytelnikom, co kilka dni temu przydarzyło się pani oraz mamie?

 

Anjelika Zając: W te wakacje zwiedzałyśmy wybrzeże Amalfitańskie. Spałyśmy w hotelu w Neapolu. Jednego dnia wracałyśmy około godziny 20.00 ze stacji kolejowej przy placu Garibaldi. Szłyśmy główną ulicą, wszędzie było pełno ludzi, turystów. W pewnym momencie podjechał mężczyzna na skuterze i skręcając w boczną uliczkę na pasach wyrwał mamie torebkę. Mama miała tam dokumenty, w wyniku czego nie chciała jej puścić. Złodziej jednak przyspieszył, cały czas trzymając za torbę, na skutek czego moja mama upadła, a on ciągnął ją coraz szybciej po drodze. Uliczka ta była dość ciemna, nie było tam lamp. Nie widziałam też żadnych ludzi. Zaczęłam krzyczeć, co spowodowało, że pojawili się ludzie z głównej ulicy. Wtedy złodziej puścił torebkę.

 

 

Polacy we Włoszech: W Neapolu często dochodzi do wyżej opisanych sytuacji. Przede wszystkim ofiarami kradzieży stają się turyści. Jak pani zdaniem powinno poruszać się po mieście. Mieć torbe na ramieniu czy przełożoną w poprzek? A co jeśli ktoś ma przy sobie również walizke? Jakie mogłaby pani dać rady tym, którzy do Neapolu się wybierają?

Anjelika Zając: Torbę najlepiej mieć przełożoną w poprzek. Zwracać uwagę, aby była dobrze zamknięta. Dokumenty jeśli nie są potrzebne najlepiej zostawić w hotelu. Myślę, że najbezpieczniej nie nosić także zbyt dużo pieniędzy. Nie miałam podczas tego wyjazdu walizki, tylko małą torbę podróżną. Torby podróżne jednak trudno jest ukraść złodziejom na skuterze. Należy jednak ich bardzo pilnować w czasie przemieszczania się komunikacją miejską.

 

 

Polacy we Włoszech: Co robić kiedy złodziej wyrwie nam torebkę? Czy według pani ktoś pomogłby w jej odzyskaniu, czy ktoś zatrzymałby złodzieja. Czy raczej na ulicach panuje znieczulica?

 

Anjelika Zając: Często w stresie bardzo trudno odpowiednio zareagować. Po za tym złodziej jest bardzo szybki. Trudno go dogonić, zwłaszcza jeśli porusza sie na skuterze. Najlepiej chyba krzyczeć, w naszym przypadku to pomogło. Ludzie są w Neapolu bardzo pomocni. Od razu do nas przybiegli, proponowali pomoc, wezwanie policji. Zwrócili nam uwagę, byśmy trzymały torebki przełożone przez ramię przed sobą.

 

Foto: Pixabay

 

Polacy we Włoszech: Słyszałam, że w  przewodnikach turystycznych radzą, by w przypadku kradzieży puścić torebke, bo można wrecz zginąć. Czy pani zdaniem w Neapolu jest aż tak niebezpiecznie?

 

Anjelika Zając: Uważam , że najlepiej puścić w taki wypadku torebkę, gdyż złodzieje są dość agresywni. Mam na myśli tutaj akurat naszą sytuację. Złodziej dosłownie ciągnął moją mamę po ulicy. Na szczęście ma tylko kilka siniaków. Ale mogło być znacznie gorzej.

 

 

Polacy we Włoszech: Pani Angeliko, życzymy pani oraz pani mamie, by jak najszybciej mogły panie zapomnieć o tym złym wydarzeniu. Mamy nadzieję, że dzięki pani radom pomozemy Czytelnikom przygotować się do podróży do Neapolu i uniknąć przykrych sytuacji. Neapol jest przecież piękny i warto go obejrzeć!

 

Anjelika Zając: Neapol warto odwiedzić, jednak trzeba być dość ostrożnym. My od czasu tego wypadku uważałyśmy na torebki, nie nosiłyśmy dokumentów i dużych kwot pieniędzy.

 

 

 

 

Z Anjeliką Zając rozmawiała Aleksandra Seghi. 




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *