„Sephora Kids” – czyli „ Dzieci Sephory „ to określenie trendu dostrzeżonego wśród dziewczynek z pokolenia Alfa, czyli urodzonych po 2010 roku, a więc zarówno nastolatki, jak i 9- czy 10-letnie dziewczynki.
Kiedyś marzeniem dzieci były drogie zabawki, teraz to drogie balsamy, maseczki i szminki. 10-latki kręcą filmiki, na których chwalą się zakupami i pokazują swoją pielęgnację.
Zaczęło się od USA, ale trend już jest w Europie. W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się filmy, na których widać, jak całe grupy dziewczynek biegają po drogeriach kosmetycznych,ściągają z półek testery, robią drogie zakupy, jednocześnie pozostawiając chaos i bałagan w sklepie – ale nie to jest jeszcze najgorsze .
.

.
Dużo większym problemem niż robienie bałaganu w drogeriach jest podejście najmłodszego pokolenia Alfa do kosmetyków. Kosmetolodzy wskazują, że dzieci używają produktów kosmetycznych bez analizy składów, a kilkunastoletnie dziewczynki nierzadko nakładają na siebie kremy przeciwzmarszczkowe. Kremy te zawierające silne składniki aktywne, takie jak retinol czy kwasy, które nie są odpowiednie dla ich delikatnej skóry. Może to prowadzić do podrażnień, alergii, a nawet poważniejszych uszkodzeń skóry i poparzeń.
20 marca 2024 r. szwedzkie apteki przyjęły zakaz sprzedaży silnie skoncentrowanych kosmetyków dla skóry dojrzałej osobom poniżej 15. roku życia. Dotyczy on między innymi kosmetyków, których celem jest wyrównanie kolorytu skóry, jej odmłodzenie i ujędrnienie. Nowe przepisy spowodowały, że dzieci w Szwecji poniżej 15. roku życia nie będą mogły kupić produktów zawierających
- retinol,
- kwas AHA
- kwas BHA,
- pochodne witaminy A
- witaminę C
Oprócz problemów związanych ze skórą dochodzą problemy dotyczące psychiki dziecka gdyż obsesyjne skupienie na wyglądzie zewnętrznym w tak młodym wieku może prowadzić do problemów z samooceną, zaburzeń lękowych, a nawet depresji. Porównywanie się do nierealistycznych standardów urody promowanych w mediach społecznościowych może negatywnie wpłynąć na rozwój psychiczny dzieci.
Drugim poważnym problemem jest wykluczenie z grupy, jeśli cię nie stać na drogie kosmetyki i budowanie własnej wartości ściśle związanej z posiadaniem określonych produktów.
.

.
Co robić jako rodzice
Jako rodzice możemy być przede wszystkim dobrym przykładem. Pamiętajmy, że dzieci nas obserwują i naśladują. Jeśli będziemy na zakupach przekazywali im dobre nawyki zakupowe, uczyli na co warto zwracać uwagę, a w domu będziemy dobrym przykładem do naśladowania, to jest większa szansa, że nasze dzieci przyjdą do nas po poradę kosmetyczną lub chociaż się racjonalnie zastanowią, zanim uwierzą celebrytom z Tik Toka. Bo z drugiej strony raczej ciężko będzie nam wytłumaczyć małoletniej córce dlaczego kolorowe kosmetyki są fe, jeśli sami używamy ich na co dzień w nadmiarze
Zawsze warto porozmawiać z dziećmi. Powiedzieć im jak pielęgnować cerę , jakie kosmetyki są odpowiednie do wieku, wybrać się z córką do drogerii, kupić jej własne kosmetyki i nauczyć jak z nich dobrze korzystać.
.

.
Musimy zdać sobie sprawę że to jednak nie wystarczy bo ostateczną wyrocznią pozostaną raczej influencerzy i równieśnicy, a chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jak trudna do odparcia przez dziecko jest tego rodzaju presja. Dlatego tak bardzo ważna jest edukacja młodego pokolenia dotycząca właściwej pielęgnacji skóry, wpływu wyglądu na relacje rówieśnicze. Zagadnienia te poruszam w trakcie prowadzonego przez ze mnie programu edukacyjno- zdrowotnego „Skóra twój wróg czy przyjaciel” skierowanego do uczniów szkół podstawowych.
Mgr farmacji aptecznej Ewa Jancarczyk



















