„Cieszę się, że umieram, ponieważ przeżyłem swoje życie,
nie tracąc ani minuty na rzeczy, które nie podobają się Bogu„
Carlo Acutis (1991-2006), geniusz informatyczny z Włoch, zachwycał się latami prostotą Boga. Słowa, które po sobie pozostawił, do dziś podnoszą na duchu, motywują i mocno zapadają w pamięć.
Odszedł mając zaledwie 16 lat w wyniku nieuleczalnej białaczki. Mimo śmiertelnej choroby, do końca życia pokładał całą ufność w Bogu. Od młodych lat brał bowiem udział w Eucharystii, bardzo często się spowiadał, zachęcał innych do wiary i spokojnego życia. Był jednak typowym nastolatkiem, głodnym wiedzy, zabaw, podróży i spotkań z rówieśnikami, którym często pomagał bezinteresownie w nauce. Uważano go wówczas za znawcę informatyki, gdyż stworzył stronę internetową dotyczącą katolickich świętych oraz cudów eucharystycznych. Ponadto kilka lat był w swojej rodzinnej parafii wolontariuszem i pomocnikiem podczas licznych zbiórek na rzecz najuboższych.
Choroba zabrała go przedwcześnie z tego świata, choć nic nie zapowiadało takiego wydarzenia w pobożnej rodzinie Acutisów. We wrześniu 2006 roku młodego Carla dopadła, jak się wówczas wydawało, normalna grypa, realnie nie stanowiąca zagrożenia. Chłopiec jednak zaczynał czuć się coraz gorzej, bolały go kości, ale starał się żyć w miarę normalnie. Spędzał dni z bliskimi, uczęszczał do Kościoła, wspierał przyjaciół w trudach życia. Chociaż był już w złym stanie i przyjmował antybiotyki, całe swoje cierpienie oddał za świat, wierząc iż pomoże mu to w dostaniu się do Nieba. Dopiero na tydzień przed jego odejściem, odkryto białaczkę, która doszczętnie spustoszyła ciało młodego Włocha. Wiedział, że koniec jest bliski i powtarzał mamie, że: „naszym celem powinna być wieczność, a nie doczesność. Wieczność jest naszą ojczyzną. Niebo czeka na nas od zawsze”. Poprosił jedynie o pochowanie w ukochanym Asyżu, gdzie spoczywa w przezroczystej trumnie do dziś.
Warto nadmienić, że jego śmierć, już w 2006 roku, pociągnęła za sobą uzdrowienia ludzi, dzięki czemu od 12 października 2012 roku rozpoczęto proces beatyfikacyjny. W 2013 roku otworzono go na poziomie diecezjalnym w Mediolanie, a w maju tegoż roku Stolica Apostolska wydała nihil obstat dla rozpoczęcia procesu. To, czego dowiedziano się o uzdrowieniu jesienią 2013 roku za jego wstawiennictwem przyczyniło się do zgłoszenia jego sprawy podczas Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w 2016 roku. Wówczas to ponad dwa lata badano zaistniałe cuda (kobiety chorującej latami na nowotwór i cudownie ozdrowiałej czy małego chłopca z chorą trzustką, z dnia na dzień całkowicie zdrową, medycznie niewytłumaczalne zjawisko), aż w 2018 roku ówcześnie panujący papież Franciszek I podpisał Dekret o heroiczności jego cnót. Finalnie w lutym 2020 roku papież uznał go błogosławionego dzięki potwierdzonemu cudowi chłopca z 2013 roku, a w październiku tegoż roku odbyła się uroczystość podczas jakiej pochowano Acutisa w Asyżu. W przeciągu kilku lat, pojawił się kolejny cud w 2022 roku, dotyczący nastolatki z Kostaryki, która uległa wypadkowi, ale dzięki przybyciu do grobu Acutisa, wyzdrowiała. Wówczas zaczęto rozdzielać relikwiarze z poszczególnymi relikwiami błogosławionego (w Asyżu, na wyspie Gozo, w Alife w Kampanii, do sanktuarium w Lisieux).
.

.
Planowana za kilka lat kanonizacja Carla, zwłaszcza dzięki dekretowi podpisanemu przez papieża Franciszka I o kolejnym dokonanym cudzie wiosną 2024 roku, miała być ogromnym wsparciem dla Kościoła chcącego przyciągnąć nowych, młodych wiernych. 20 listopada 2024 roku oficjalnie ogłoszono kanonizację Carla w Roku Jubileuszowym, 2025. Początkowo miała się ona odbyć w innym terminie, odłożona jednak przez śmierć papieża. 13 czerwca tegoż roku, nowy papież Leon XIV ogłosił, że kanonizacja odbędzie się 7 września. Tak o to o godz. 10 na Placu Świętego Piotra w Rzymie, odbyły się uroczystości kanonizacyjne bł. Carla Acutisa i bł. Pier Giorgia Frassatiego pod przewodnictwem Leona XIV.
Św. Acutis został oficjalnie patronem informatyków, internetu oraz młodych ludzi, znany w świecie jako święty geek internetowy bądź boży influencer wspominany w Kościele Katolickim 12 października. W sieci do dnia dzisiejszego widnieje jego wystawa, zaprojektowana w wieku zaledwie czternastu lat, dająca nam świadectwo, iż Eucharystia była dla Carla „autostradą do nieba”.
Warto zapamiętać sobie słowa Carla – „Nie należy się też obawiać śmierci, a dopóki człowiek żyje, cieszyć się każdym dniem na ziemi, postępując w zgodzie z boskimi i ludzkimi zasadami”.
Korespondencja Agnieszka Banaś



















