18 października o godzinie 16.00 w parafialnej sali teatralnej przy kościele Świętego Antoniego w Viareggio rozpoczęło się Narodowe Czytanie. Wydarzenie organizowane było pod patronem Konsulatu Honorowego RP we Florencji i Toskanii we współpracy z Ojcem Elzearem, proboszczem Parafii Świętego Antoniego w Viareggio.
Z Polski specjalnie na to wydarzenie przyjechały cztery osoby. Zdzisława i Donata Walkowiak już w zeszłym roku uczestniczyły w czytaniu. Natomiast Agnieszka i Krzysztof Pokropek o wydarzeniu w Toskanii dowiedzieli się kilka tygodni temu i do Toskanii postanowili przylecieć z Warszawy.
.

.
Jako pierwszy przemówił Konsul Honorowy RP we Florencji i Toskanii Stefano Barlacchi.
.

.
.
Postać Jana Kochanowskiego przedstawił Ojciec Elzear.
.

.
.
W tym roku do lektury zgłosiło się dwanaście osób, dwie z nich chciały czytać dwa razy. Marco Cecchi czytał zarówno po włosku jak i po polsku. Anna Chelicka – Bernardo recytowała O doktorze Hiszpanie oraz Raki. Massimo Rosoni, który w czytaniu brał udział już w zeszłym roku, zechciał recytować po polsku. Od dwóch lat pilnie uczy się języka polskiego. Swój występ zadedykował Agacie, swojej nauczycielce. Wszyscy uczestnicy dostali od Konsula Barlacchi pamiątkowy dyplom oraz broszkę. Poezje Jana Kochanowskiego recytowali:
-Anna Chelicka – Bernardo
.

.
.

.
-Zdzisława Walkowiak
.

.
-Marco Cecchi
.

.
.
.

.
-Agnieszka Pokropek
.

.

.
-Biancamaria Bonatti
.

.
.

.
-Massimo Rosoni
.

.
.

.
-Aleksandra Seghi
.

.

.
-Ojciec Nowak
.

.
.

.
-Donata Walkowiak
.

.
.

.
-Krzysztof Pokropek
.

.

.
-Aurelia Szocińska
.

.

.
-Konsul Barlacchi
.

.
.
Konsul Barlacchi podarował dyplom również Halinie Lorenc Antonangeli, która nie opuszcza żadnego polonijnego wydarzenia w Toskanii i tym samym była obecna na wszystkich czterech Narodowych Czytaniach organizowanych przez Konsulat Honorowy RP we Florencji oraz Toskanii. Halina zaskoczona wyróżnieniem nie kryła wzruszenia.
.

.

.
Obecnym na wydarzeniu rozdano wykreślankę, zabawę ze słowami związanymi z Janem Kochanowskim.
.

.

.
Wszystkie dyplomy zostały oznaczone pamiątkowym stemplem, który został przysłany z Pałacu Prezydenckiego.
.

.
Narodowe Czytanie w Viareggio nie składało się tylko z recytacji poezji Jana Kochanowskiego, ale było również sympatycznym spotkaniem wspólnoty polskiej wraz z włoskimi przyjaciółmi, którzy z zainteresowaniem przychodzą na imprezy polonijne.
–Ogromnie się cieszę, iż w bieżącym roku miałem możliwość gościć uczestników Narodowego Czytania. Jan Kochanowski, którego utwory były czytane podczas tego wydarzenia, jest nie tylko uznawany za ojca polskiej poezji, lecz także za polskiego humanistę, który czerpał obficie z włoskiego Odrodzenia. Dzięki temu wydarzeniu lektura jego dzieł na włoskiej ziemi nabrała wyjątkowego znaczenia – powiedział Ojciec Elzear.
.

.

.

.
Tym razem wśród publiczności znalazła się również Rumunka, która zachwycona inicjatywą spytała czy może czytać w przyszłym roku. Grono zainteresowanych powiększa się, z czego wszyscy jesteśmy zadowoleni.
Serdeczne podziękowania dla Ojca Elzeara za udostępnienie parafialnej sali teatralnej przy kościele Świętego Antoniego i przygotowanie miejsca w wyjątkowy sposób.
–To było wyjątkowe wyróżnienie i wielka przyjemność móc uczestniczyć po raz kolejny w Narodowym Czytaniu we Włoszech. Dziękuję za wspaniałą organizację i piękny wspólny czas oraz poznanie RODAKÓW we Włoszech – napisała już z Polski Zdzisława Walkowiak.
– To był bardzo miło spędzony czas. Szczególne podziękowania dla Ojca Elzeara za gościnność i przepięknie udekorowaną salę, dla Konsula Honorowego, Stefano Barlacchi za patronat nad wydarzeniem i dla Aleksandry Seghi za doskonałą organizację i koordynację całości. Pozdrowienia dla wszystkich uczestników i do następnego roku! – dodała na FB Anna Chelicka – Bernardo.
–Już z Polski przesyłamy serdeczne podziękowania dla Konsula Honorowego Stefano Barlacchi, Oli i Ojca Elzeara za super organizację wydarzenia i oczywiście pozdrawiamy wszystkich obecnych z którymi spędziliśmy cudowny włosko – polski czas. Do kolejnego spotkania – napisała Agnieszka Pokropek.
Korespondencja z Toskanii, foto oraz video Aleksandra Seghi, autorka bloga Moja Toskania.




















