Martwe prawo i tłumy zwiedzających

Wielki kryzys włoskiego przewodnictwa

Egzamin na przewodnika we Włoszech to wielki NIEWYPAŁ. Nieudalny system wstrzymuje wykonywanie tak bardzo potrzebnego zawodu w tym kraju. Była już pewna nadzieja, ale niestety absurdalny egzamin powalił kandydatów na łopatki.
,,Dane wskazują na porażkę systemu egzaminacyjnego, a nie kandydatów” , „To był egzamin niemożliwy” ,,Pytania z kosmosu,, – to tylko niektóre cytaty z różnych źródeł dotyczące egzaminu.


We Włoszech licencja na wykonywanie pracy przewodnika jest obowiązkowa

Od wielu lat niestety w tym sektorze nastąpił zastój. Wreszcie po raz pierwszy, po 12 latach egzamin odbył się 18 listopada 2025! Dopiero niedawno ogłoszono wyniki testu, niestety są szokujace. Spośród ponad 29000 zgłoszeń i 12191 uczestników, tylko 230 kandydatów zdało egzamin pisemny. Tylko 1 na 53 kandydatów, a biorąc pod uwagę całkowitą ich liczbę, zaledwie 1 na 127. Wywołało to kontrowersje związane z nadmiernym poziomem trudności oraz słabą organizacją. To nie wszystko. 230 osób, które przeszły testy, czeka jeszcze egzamin ustny oraz egzamin praktyczny. Ile osób otrzyma licencję przewodnika?? To jest pytanie.


To jakiś paradoks, niedobór przewodników i boom turystyczny- grzmią włoskie media


Trzeba pamiętać, ze Włochy są dziś liderem w Europie pod względem konkurencyjności regionalnej turystyki i drugim krajem w Europie pod względem liczby przyjazdów turystów. Z prawie 58 milionami przyjazdów zagranicznych zajmują piąte miejsce w światowym rankingu najchętniej odwiedzanych krajów i są bliscy, by awansować o kolejną pozycję.

.

.

Przewodnik jest wiec niezbędny i w obecnej chwili jest ich brak. Od ponad 12 lat nie było nowego naboru, a przez te lata do Włoch nadciąga coraz więcej turystów. Od niedawna jednak w Italii zezwolono na pracę przewodnikom z krajów UE, EOG i Szwajcarii. Wygląda to tak: przewodnicy wpisują się na Krajowa Listę Przewodników Tymczasowych na głównej stronie Ministerstwa Turystyki https://portaleprofessioni.ministeroturismo.gov.it/tour-guides
Przewodnicy z krajów UE, EOG i Szwajcarii posiadający kwalifikacje zawodowe będą mogli pracować we Włoszech tymczasowo i okazjonalnie do 60 dni w roku, ale maksymalnie 20 dni pod rząd podczas roku . Uznanie kwalifikacji jest przyznawane po odbyciu stażu adaptacyjnego lub alternatywnie, po zdaniu testu kwalifikacyjnego z języka włoskiego. Wybór między tymi opcjami należy do indywidualnych kandydatów. W przypadku przewodników spoza UE wymagane jest jednak wcześniejsze zdanie testu kwalifikacyjnego z języka włoskiego. Następnie kandydaci otrzymują tymczasową kartę z kodem QR ,która zapewnia przejrzystość i legalność, umożliwiając weryfikację rejestracji.
Jak stwierdziła minister turystyki Daniela Santanchè:
„Wraz z utworzeniem Krajowej Listy Przewodników Tymczasowych dajemy branży nowe narzędzie do zwalczania nielegalnych praktyk, gwarantujemy przejrzystość i legalność oraz zapewniamy wysoką jakość turystyki, chroniąc jednocześnie profesjonalistów w tym sektorze”.

Co grozi przewodnikowi bez licencji?


Praca jako przewodnik turystyczny bez licencji we Włoszech jest wykroczeniem administracyjnym, za które grożą surowe kary. Grzywna dla przewodników bez licencji wynosi od 3000 do 12 000 euro.
Kary finansowe dla pośredników: Biura podróży lub organizatorzy wycieczek zatrudniający przewodników bez licencji narażają się na grzywny w wysokości od 5000 do 15 000 euro.
Odpowiedzialność za miejsca: Osoby odpowiedzialne za obiekty kultury, które zezwalają na działalność nieautoryzowanych przewodników, również podlegają karom.
Kontrole: Kontrole przeprowadzane są przez lokalną policję i służby bezpieczeństwa publicznego.

.

.

Egzamin – co poszło nie tak?


Od 12 lat we Włoszech nie było egzaminu na przewodnika turystycznego. Kiedy nareszcie nadszedł długo oczekiwany czas w teście padły pytania niesamowicie trudne, często niezwiązane konkretnie z typologią tego zawodu. Pomimo, że tym razem obniżono znacznie poprzeczkę dla kandydatów tzn. wraz z nową ustawą z 2023 roku zniesiono wymóg posiadania dyplomu z zakresu turystyki lub języków, wystarczy jakikolwiek dyplom ukończenia średniej lub wyższej szkoły. Jednak sam egzzamin jest o wiele trudniejszy niż poprzednie. Ponadto według nowych przepisów egzamin tym razem był państwowy, a nie regionalny, jak sprzed 10 lat, złożony z 3 etapów (pisemny, ustny i praktyczny).


Kto moze przystąpić do egzaminu?


Osoby pełnoletnie, obywatele UE lub posiadające ważne zezwolenie na pobyt, korzystające z pełni praw obywatelskich, nie karalne, posiadające świadectwo ukończenia szkoły średniej (lub dyplom ukończenia studiów wyższych) i wykazujące się znajomością co najmniej jednego języka obcego. Dla Polaków mieszkających we Włoszech wystarczyła kopia oryginału dyplomu ukończenia polskiej uczelni przetłumaczonego na język włoski. Każdy inny dodatkowy język jest weryfikowany.

.

.

Egzamin państwowy na przewodnika we Włoszech obejmuje:
1. Egzamin pisemny. Test wielokrotnego wyboru z podstawopwych przedmiotów dla zawodu. Każdy test jest wart maksymalnie 40 punktów, a minimalna liczba punktów do zdania to 25.
2.Egzamin ustny. Rozmowa kwalifikacyjna w języku włoskim z przedmiotów objętych egzaminem pisemnym oraz ocena znajomości co najmniej jednego języka obcego (minimalny poziom B2 ). Osoby posiadające dyplom lub stopień naukowy w danym języku uzyskany w zagranicznej instytucji są zwolnione z egzaminu językowego.

  1. Egzamin techniczno-praktyczny. Symulacja wycieczki z przewodnikiem w języku włoskim i wybranym języku obcym. Kandydat musi wykazać się umiejętnością oprowadzania wycieczek oraz przekazywania informacji historycznych, artystycznych i kulturowych w jasny i angażujący sposób. Włoskie media piszą
    Włoski ruch turystyczny pod nazwą „Mi riconosci? Sono un professionista dei beni culturali” („Czy mnie rozpoznajesz? Jestem profesjonalistą w dziedzinie dziedzictwa kulturowego”,) od 2015 roku promuje kampanię na rzecz dostępu do zawodów związanych z dziedzictwem kulturowym i waloryzacji kwalifikacji w tym sektorze. Dziedziny, w której obecnie brakuje profesjonalnie przygotowanych osób do pracy.
    O egzaminie – „Liczby mówią same za siebie” – wyjaśniają aktywiści ruchu „Ogromny program, setki miejsc do przestudiowania, absurdalne pytania, które przekształciły ten egzamin w test wiedzy i pamięci, którego zdanie nie było możliwe wyłącznie dzięki przygotowaniu. Zmarnowano zbyt wiele publicznych pieniędzy. Do tego stopnia, że prawdopodobnie minie sporo czasu, zanim da się nową szansę tym 29 000 osobom, które chciały aplikować na zawód przewodnika.”.
    Proces kwalifikacji przewodników turystycznych we Włoszech został wstrzymany na ponad 10 lat.
    Wraz z uchwaleniem ustawy nr 190 z 2023 r., wprowadzono krajowy egzamin kwalifikacyjny. Przed wprowadzeniem tego środka, wdrożonego w celu wypełnienia zobowiązań wobec Unii Europejskiej związanych z funduszami PNRR, kwalifikacjami zarządzały Regiony, często w sposób różniący się w zależności od instytucji. Egzamin był wyczekiwany przez wielu zainteresowanych, ale już w okresie poprzedzającym egzamin pisemny – który odbył się w listopadzie – pojawiły się pierwsze krytyczne kwestie:
    „W ustawie pierwotnie wymieniono sześć przedmiotów: historię, historię sztuki, geografię, archeologię, prawo turystyczne i prawo dziedzictwa kulturowego, co oczywiście odnosiło się do tego kraju. Następnie, dekretem ministerialnym z lipca ubiegłego roku, zmieniono tematykę egzaminu” – wyjaśniają aktywiści.
    Przejście na nowy program było głęboko demotywujące: komisja w rzeczywistości wyznaczyła serię 537 obiektów kulturowych wymagających dogłębnej wiedzy w miejsce wyżej wymienionych przedmiotów. Ten wybór całkowicie ignoruje realia zawodu, który często ma charakter terytorialny.
    ,,Dane wskazują na porażkę systemu egzaminacyjnego, a nie kandydatów” – powiedziała prezydent Francesca Pannuti.
    Sprawa dotarła już do parlamentu: senator Ruchu Cinque Stelle Marco Croatti zwrócił się do rządu o wyjaśnienia.
    „Nasz kraj odczuwa ogromną potrzebę nowych przewodników turystycznych, biorąc pod uwagę, że nasi obecni koledzy często zbliżają się do emerytury, a wiele „identyfikatorów” nie wykonuje zawodu”.
    W rzeczywistości we Włoszech jest obecnie „tylko” 14 000 zarejestrowanych przewodników turystycznych: z pewnością bardzo niewielu w porównaniu z około 130 milionami turystów odnotowanymi w 2024 roku. Dochodzi również problem nadmiernej turystyki i konieczności odciążenia ruchu turystycznego poprzez promowanie alternatywnych i często niedocenianych tras i terytoriów, aby odciążyć duże miasta.
    „Kilka tysięcy ocalałych, lokalnych przewodników nie zaspokoi ani potrzeb rynku turystycznego, ani nie będzie promować i wzmacniać dziedzictwa kulturowego i terenów drugorzędnych, ani nie będzie sprzyjać zrównoważonemu rozwojowi, ani nie przyczyni się do poprawy sytuacji na rynku pracy w sektorze kultury i dziedzictwa kulturowego”.

Rynek pracy często jest silnie zdominowany przez nielegalną pracę


„Zmarnowana szansa dla sektora turystycznego i dalsza niesprawiedliwość wobec wielu osób, które chciałyby pracować w tej dziedzinie, ale nie mogą lub są do tego zmuszane nielegalnie takie są realia,,– podsumowują pracownicy sektoru turystyczego.

.

.
Bez odpowiedniej liczby wykwalifikowanych przewodników, zarówno rewitalizacja mniej znanych miejsc , jak i skuteczne zarządzanie ryzykiem nadmiernej turystyki w miastach pozostaną jedynie na papierze. W związku z tym Komitet wzywa do natychmiastowej reformy egzaminu krajowego i zachęca wszystkich do poparcia petycji na stronie Change.org, aby przyszłość włoskiej turystyki nie została zagrożona przez bariery uznane za nieuzasadnione i szkodliwe dla całego systemu.


„To był egzamin niemożliwy” – stwierdza bez ogródek Roberta Caprani, prezes Stowarzyszenia Przewodników i Pilotów wycieczek z Como i Prowincji. „Zebrałam dziesiątki opinii: często absurdalne pytania, obszerne programy, materiały do ​​wyuczenia na pamięć, bez żadnych konkretnych kryteriów. Nie tak szkoli się profesjonalistów”!


Według Caprani problem nie tkwi w samym poziomie trudności, ale w strukturze egzaminu, która jest zbyt spekulatywna i oderwana od realiów pracy w regionie:
„Ci, którzy zdali egzamin pisemny, często robili to, zapamiętując setki stron. Ale to nie znaczy, że potrafią opisać region, znają jego historię i specyfikę”.


Tymczasem turystyka we Włoszech rośnie z roku na rok


„Popyt jest niezwykle wysoki i robimy wszystko, co w naszej mocy, aby zapewnić wszystkie usługi, ale nie jest to łatwe” – wyjaśnia Caprani. „W sezonie pracujemy siedem dni w tygodniu, bez przerwy.


Anna Bigai, prezes Krajowego Stowarzyszenia Przewodników Turystycznych, określa egzamin jako “wyjątkowo oparty na faktach” i wadliwy pod względem strukturalnym:
„Nie da się uzyskać dogłębnej i profesjonalnej wiedzy o całym terytorium Włoch. Ryzyko polega na szkoleniu przewodników, którzy wiedzą wszystko i nic, bez prawdziwego związku z miejscami, które opisują”.

Korespondencja i zdjęcia Aneta Malinowska, autorka stron 
Polacy z Bolonii i okolic i Aneta Malinowska – fotografie, pittura




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *