Jan Władysław Woś: Michał Kleofas Ogiński – między Polską, Europą i Florencją

Za zgodą Pana Profesora Jana Władysława Wosia publikujemy Jego wykład pt. Michał Kleofas Ogiński – między Polską, Europą i Florencją, który został wygłoszony 25 września br. w Audytorium Santa Croce al Tempio we Florencji (link do relacji tutaj):

Michał Kleofas Ogiński – między Polską, Europą i Florencją

Stoimy dziś przy grobie człowieka, którego życie było niezwykłym świadectwem epoki wielkich przemian politycznych, kulturalnych i duchowych Europy przełomu XVIII i XIX wieku. Michał Kleofas Ogiński – arystokrata polsko-litewski, dyplomata, polityk, pisarz, kompozytor i uczestnik najważniejszych wydarzeń swojej epoki – znalazł swoje ostatnie miejsce właśnie tutaj, we Florencji, w panteonie zasłużonych ludzi Europy, w bazylice Santa Croce.

Jego nazwisko wielu osobom kojarzy się przede wszystkim z muzyką, a zwłaszcza z jedną kompozycją: słynnym polonezem „Pożegnanie ojczyzny”. Melodia ta, pełna melancholii i tęsknoty, stała się niemal symbolem losu Polski pozbawionej niepodległości pod koniec XVIII wieku. Jednak Ogiński był kimś znacznie więcej niż tylko kompozytorem jednej znanej melodii. Był człowiekiem czynu, świadkiem upadku dawnej Rzeczypospolitej, uczestnikiem walki o jej odrodzenie, a później jednym z tych emigrantów, którzy poza granicami kraju zachowywali pamięć o utraconej ojczyźnie.

.

Profesor Jan Władysław Woś, foto Marta Król

.

Urodził się 25 września 1765 roku w Guzowie niedaleko Warszawy, w jednej z najznakomitszych rodzin Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Ród Ogińskich należał do najwyższej arystokracji litewskiej i był związany z najważniejszymi rodzinami dawnej Polski. Otrzymał staranne wykształcenie, zgodne z ideałem europejskiego arystokraty tamtej epoki: znał języki, interesował się literaturą, sztuką i muzyką.

Muzyka towarzyszyła mu od dzieciństwa. Uczył się gry na skrzypcach, klawikordzie i zasad kompozycji. Z czasem stał się cenionym muzykiem i autorem wielu utworów: polonezów, mazurków, walców, pieśni i kompozycji scenicznych. Jego znaczenie w historii muzyki polega przede wszystkim na tym, że nadał polonezowi nowy charakter. Z dawnego tańca dworskiego stworzył formę wyrażającą osobiste uczucia, pamięć, patriotyzm i dramat historii.

Najbardziej znany jego utwór, „Pożegnanie ojczyzny”, nie był jedynie piękną kompozycją muzyczną. Był wyrazem doświadczenia pokolenia, które przeżyło rozbiory Polski i utratę własnego państwa. Melancholia tej muzyki stała się głosem ludzi zmuszonych do życia poza ojczyzną, ale zachowujących w sobie jej obraz i pamięć.

Ogiński należał jednak także do świata polityki. W 1794 roku wziął udział w insurekcji kościuszkowskiej, wielkim zrywie narodowym przeciwko dominacji rosyjskiej i pruskiej. Walczył na Litwie u boku ludzi, którzy wierzyli, że można jeszcze uratować niepodległość Rzeczypospolitej. Klęska powstania, a następnie trzeci rozbiór Polski w 1795 roku oznaczały dla niego osobistą tragedię: utratę państwa, konfiskatę majątków i konieczność życia poza krajem.

Los Ogińskiego był typowym losem wielu przedstawicieli polskiej elity tamtej epoki: między nadzieją a rozczarowaniem, między działalnością polityczną a emigracją, między próbami ratowania sprawy narodowej a koniecznością odnalezienia się w nowej rzeczywistości europejskiej.

Po latach emigracji otrzymał możliwość powrotu do Imperium Rosyjskiego dzięki poparciu księcia Adama Czartoryskiego. Został przedstawiony carowi Aleksandrowi I, odzyskał część swoich dóbr i rozpoczął nowy etap życia politycznego. Otrzymał wysokie godności państwowe i przez pewien czas wierzył, że współpraca z carem może doprowadzić do korzystnego rozwiązania sprawy litewskiej i polskiej.

Historia jednak pokazała, że nadzieje te były złudne. Ogiński, podobnie jak wielu ludzi jego epoki, musiał zmierzyć się z trudnym pytaniem: jak działać dla dobra własnego narodu w świecie, w którym jego państwo przestało istnieć.

Po burzliwych doświadczeniach politycznych, po klęsce powstania kościuszkowskiego, po latach podróży i poszukiwania miejsca dla siebie w zmieniającej się Europie, Michał Kleofas Ogiński wybrał Florencję jako swoją ostatnią przystań.

Nie był to wybór przypadkowy. Florencja pierwszej połowy XIX wieku była jednym z najważniejszych miast kulturalnych Europy. Przyciągała ludzi sztuki, literatury, nauki i polityki. Była miejscem spotkania różnych narodowości, języków i tradycji. W jej pałacach i salonach spotykali się Włosi, Anglicy, Rosjanie, Polacy i przedstawiciele wielu innych narodów. W tym międzynarodowym środowisku Ogiński mógł nadal prowadzić życie człowieka europejskiego, którym zawsze był.

.

Foto: Pixabay

.

Po raz pierwszy przebywał we Florencji już w latach 1808–1809. Jednak dopiero w 1823 roku powrócił tutaj na stałe, wraz ze swoim sekretarzem Leonardem Chodźką. Był wtedy człowiekiem dojrzałym, mającym za sobą doświadczenie polityka, dyplomaty i emigranta. Nie szukał już kariery politycznej, lecz miejsca, w którym mógłby spokojnie żyć, utrzymywać kontakty z ludźmi kultury i zachować więź z polską sprawą.

Florencja stała się dla niego drugim domem.

Tutaj zajmował się swoimi majątkami, pisał, komponował, przyjmował gości i uczestniczył w życiu towarzyskim miasta. Jego dom był jednym z miejsc, gdzie spotykali się Polacy oraz cudzoziemcy mieszkający w stolicy Toskanii.

Szczególne znaczenie miał dla niego Gabinet Vieusseux. Ta instytucja, założona w 1819 roku, była czymś więcej niż biblioteką i czytelnią. Była prawdziwym centrum europejskiej kultury. Można było tutaj znaleźć najważniejsze czasopisma i książki z różnych krajów, ale przede wszystkim można było spotkać ludzi, którzy tworzyli intelektualne życie epoki.

Ogiński zapisał się do Gabinetu Vieusseux w 1824 roku wraz ze swoim sekretarzem Leonardem Chodźką. Jego obecność w tym miejscu pokazuje, że mimo wieku i politycznych rozczarowań pozostawał człowiekiem zainteresowanym światem, uczestnikiem europejskiej rozmowy o kulturze, historii i polityce.

We Florencji spotykał ludzi, którzy podobnie jak on należeli do wielkiej europejskiej wspólnoty kultury.

.

Autor obrazu François-Xavier Fabre , Wikipedia

.

Jedną z najważniejszych postaci w jego florenckim życiu była Maria Szymanowska, znakomita polska pianistka i kompozytorka, która zdobyła sławę w całej Europie. Kiedy w 1824 roku przybyła do Florencji podczas swojej artystycznej podróży, Ogiński mógł ponownie usłyszeć jej grę. Było to spotkanie dwóch wybitnych przedstawicieli polskiej kultury: kompozytora, którego polonezy wyrażały pamięć o utraconej ojczyźnie, oraz pianistki, która tę muzykę niosła na europejskie salony.

Kilka lat później Florencję odwiedził Adam Mickiewicz. W 1829 roku wielki poeta polski, podróżując po Europie, zatrzymał się tutaj wraz z Antonim Edwardem Odyńcem i odwiedził Ogińskiego. To spotkanie miało szczególną wymowę: młodsze pokolenie polskich romantyków spotykało człowieka należącego do świata dawnej Rzeczypospolitej, świadka jej upadku i uczestnika walki o jej zachowanie w pamięci.

Dom Ogińskiego był także związany z międzynarodowym środowiskiem arystokracji florenckiej. Utrzymywał kontakty między innymi z rodziną Boutourline, rosyjskimi arystokratami osiadłymi we Florencji. Ich pałac należał do tych miejsc, gdzie spotykała się elita miasta: ludzie różnych narodowości, kultur i przekonań.

Ostatnie lata życia Ogińskiego przypadły na czas szczególnie trudny dla Polaków. Po upadku powstania listopadowego wielu patriotów musiało opuścić kraj. Powstała tak zwana Wielka Emigracja, która znalazła swoje główne ośrodki przede wszystkim we Francji, ale także w innych krajach Europy. Florencja również stała się miejscem spotkań Polaków szukających tutaj schronienia i kontaktów.

Zmarł we Florencji 15 października 1833 roku. Początkowo został pochowany przy kościele Santa Maria Novella, a następnie jego szczątki przeniesiono tutaj, do bazyliki Santa Croce.

.

Foto Aleksandra Seghi

.

To miejsce jest szczególnie wymowne. Santa Croce jest bowiem nie tylko kościołem, lecz także panteonem pamięci europejskiej. Spoczywają tutaj wielcy twórcy włoskiej historii i kultury. Wśród nich znalazł swoje miejsce również Polak – człowiek, którego życie było mostem między Warszawą, Wilnem, Paryżem, Petersburgiem i Florencją.

Stojąc przy jego grobie, pamiętamy więc nie tylko kompozytora słynnego poloneza „Pożegnanie ojczyzny”. Pamiętamy człowieka, który w czasach utraty państwa zachował wiarę w siłę kultury, pamięci i europejskiego dialogu. I choć w jego postępowaniu było wiele zachowań, które mogą budzić nasz sprzeciw, bez wątpienia jest postacią wybitną.

Ogiński pozostawił po sobie nie tylko muzykę. Pozostawił świadectwo życia człowieka, który mimo dramatów historii potrafił zachować wierność trzem wartościom: ojczyźnie, kulturze i Europie.

Jan Władysław Woś

______________________________________________________________________________________________________

Michał Kleofas Ogiński

Un europeo tra patria, musica e libertà

Oggi siamo qui riuniti per ricordare un uomo la cui vita fu una straordinaria testimonianza di un’epoca segnata da grandi trasformazioni politiche, culturali e spirituali dell’Europa tra la fine del Settecento e l’inizio dell’Ottocento.

Si tratta di Michał Kleofas Ogiński nobile polacco, diplomatico, uomo politico, scrittore, compositore e protagonista di alcuni degli eventi più importanti del suo tempo che ha trovato il suo ultimo luogo di riposo a Firenze, nel pantheon delle grandi personalità europee, nella basilica di Santa Croce.

Il suo nome è ormai conosciuto soprattutto nella storia della musica e, in particolare, per una sua composizione: la polacca intitolata «Addio alla patria» (Pożegnanie Ojczyzny), un pezzo musicale che ai suoi tempi fu estremamente celebre.

Questa polacca divenne presto una delle pagine musicali più conosciute dell’Europa dell’Ottocento e ancora oggi è considerata, almeno dal pubblico colto, uno dei simboli musicali della memoria nazionale polacca.

Tuttavia Ogiński fu molto più che il compositore di una sola celebre melodia. Fu un uomo d’azione, un testimone della caduta dell’antica Confederazione polacco-lituana, un partecipante alla lotta per la sua rinascita e, più tardi, uno di quegli emigrati che, lontani dalla propria terra, conservarono viva la memoria della patria perduta.

Nacque il 25 settembre 1765 a Guzów, nei pressi di Varsavia, in una delle famiglie più illustri dello stato polacco-lituano. Ricevette una accurata educazione, conforme all’ideale dell’aristocratico europeo del suo tempo: conosceva le lingue, si interessava alla letteratura, all’arte e alla musica. La musica in particolare lo accompagnò fin dall’infanzia e per tutta la vita. Studiò il violino, il clavicembalo e i principi della composizione. Con il passare degli anni divenne un musicista apprezzato e autore di numerose opere: polacche, mazurche, valzer e canzoni.

La sua importanza nella storia della musica consiste soprattutto nell’aver dato alla polacca un nuovo significato. Da antico ballo di corte trasformò questo genere musicale in una forma capace di esprimere sentimenti personali, memoria, malinconia, patriottismo e il dramma della storia.

La polacca è in effetti una delle forme più tipiche della musica romantica. Tutti conosciamo le polacche di Chopin. Chopin, che appartiene alla generazione successiva di quella di Ogiński, da bambino a Varsavia studiò la sua musica e portò il genere della polacca ai suoi massimi livelli.

Ogiński apparteneva però anche al mondo della politica.

Nel 1794 partecipò all’insurrezione di Kościuszko, il grande movimento nazionale contro la dominazione russa e prussiana. Combatté in Lituania accanto a uomini che credevano ancora possibile salvare l’indipendenza della Repubblica.

La sconfitta dell’insurrezione e, successivamente, la terza spartizione della Polonia del 1795 furono per lui una tragedia personale: la perdita dello Stato, la confisca dei beni e la necessità di vivere lontano dalla propria terra.

Il destino di Ogiński fu lo stesso destino di molti rappresentanti dell’élite polacca di quell’epoca: sospeso tra speranza e delusione, tra attività politica ed esilio, tra il tentativo di salvare la causa nazionale e la necessità di trovare il proprio posto nella nuova realtà europea.

Dopo gli anni dell’emigrazione ottenne la possibilità di ritornare nell’Impero russo grazie al sostegno del principe Adam Czartoryski. Lo zar Alessandro I gli concesse di tornare nelle sue terre.

Nel 1802 si stabilì nella sua tenuta di Zalesie, situata nell’attuale Bielorussia. Iniziò allora il periodo più lungo e uno dei più fecondi della sua vita. Per quasi vent’anni Zalesie fu la sua casa, il luogo del lavoro, della creazione artistica e dell’impegno pubblico. Ogiński fece di questo luogo un importante centro di cultura, riunendo musicisti, letterati e studiosi. Il palazzo di Zalesie divenne sede di concerti, di incontri e di scambi intellettuali, aperto a persone appartenenti ai diversi popoli e alle diverse tradizioni dell’antica Confederazione polacco-lituana. Fu proprio a Zalesie che nacquero molte delle sue composizioni più celebri, quelle che gli procurarono fama in tutta Europa.

La musica di Ogiński, permeata di nostalgia, di eleganza e di profonda sensibilità, esprimeva il dolore per la patria perduta, ma anche la convinzione che la cultura possa sopravvivere anche quando uno Stato scompare dalle carte geografiche dell’Europa.

Ricevette alte cariche pubbliche e per un certo periodo credette che la collaborazione con lo zar potesse contribuire a una soluzione favorevole della questione polacca e lituana.

La storia, tuttavia, dimostrò che queste speranze erano illusorie. Decise allora di trasferirsi all’estero. Scelse Firenze come sua dimora. Non fu una scelta casuale.

La Firenze della prima metà dell’Ottocento era una delle città culturali più importanti d’Europa. Attirava artisti, scrittori, studiosi e uomini politici. Era un luogo d’incontro di diverse
nazionalità, lingue e tradizioni. Nei suoi palazzi e nei suoi salotti si incontravano italiani, inglesi, russi, polacchi e rappresentanti di molti altri popoli. In questo ambiente internazionale che Ogiński aveva già conosciuto una ventina di anni prima, egli poteva continuare a vivere come quell’uomo europeo che era sempre stato e si era sempre sentito.

Nel 1823 Ogiński tornò stabilmente nella capitale toscana, accompagnato dal suo segretario Leonard Chodźko. Non cercava più una carriera politica, ma un luogo nel quale poter vivere serenamente, mantenere rapporti con gli ambienti della cultura e conservare il legame con la causa polacca.

Firenze divenne per lui una seconda patria. Qui passò gli ultimi dieci anni della sua vita.

Qui si occupò dei suoi beni, scrisse, compose musica, ricevette ospiti e partecipò alla vita sociale della città. La sua casa divenne uno dei luoghi dove si incontravano polacchi e stranieri residenti nella capitale della Toscana.

Un’importanza particolare ebbe per lui il Gabinetto Vieusseux. Questa istituzione, fondata nel 1819, era molto più di una biblioteca e di una sala di lettura. Era un vero centro della cultura europea. Ogiński si iscrisse al Gabinetto Vieusseux nel 1824 insieme al suo segretario. La sua presenza in questo luogo dimostra che, nonostante l’età e le delusioni politiche, egli rimase un uomo curioso del mondo, un partecipante al grande dialogo europeo sulla cultura, sulla storia e sulla politica.

A Firenze incontrò persone che, come lui, appartenevano alla grande comunità europea della cultura.

Una delle figure più importanti della sua vita fiorentina fu Maria Szymanowska, celebre pianista e compositrice polacca, conosciuta in tutta Europa. Quando nel 1824 arrivò a Firenze durante una delle sue tournée artistiche, Ogiński poté nuovamente ascoltare la sua musica.

Alcuni anni più tardi Firenze accolse anche Adam Mickiewicz. Nel 1829 il grande poeta polacco, viaggiando attraverso l’Europa, si fermò in città e fece visita a Ogiński.

La casa di Ogiński era inoltre collegata all’ambiente internazionale dell’aristocrazia fiorentina. Egli mantenne rapporti, tra gli altri, con la famiglia Boutourline, aristocratici russi stabiliti a Firenze. Il loro palazzo apparteneva a quei luoghi nei quali si incontrava l’élite della città: persone di diverse nazionalità, culture e orientamenti.

Gli ultimi anni della vita di Ogiński coincisero con un periodo particolarmente difficile per i polacchi. Dopo la caduta dell’insurrezione del novembre 1830, molti patrioti furono costretti ad abbandonare il Paese. Nacque così la cosiddetta Grande Emigrazione, che ebbe i suoi principali centri soprattutto in Francia, ma anche in altri Paesi europei.

Anche Firenze divenne un luogo d’incontro per i polacchi in cerca di rifugio e di nuovi legami. Per queste persone Ogiński rappresentava il simbolo vivente di un’epoca ormai scomparsa.

Era un uomo che aveva conosciuto la Repubblica polacca prima delle spartizioni, che aveva combattuto per la sua rinascita e che aveva portato per tutta la vita il peso e la memoria della patria perduta. Anche se in alcuni casi il suo comportamento non fu coerente e poté risvegliare critiche. A questo tema si potrebbe dedicare un incontro a parte.

In lui si incontravano diverse dimensioni: la tradizione della vecchia Repubblica polacco-lituana, l’esperienza dell’esilio, la passione politica, la sensibilità artistica e il desiderio di mantenere vivo il ricordo di una patria scomparsa dalle carte geografiche.

Morì a Firenze il 15 ottobre 1833. Fu sepolto nella Basilica di Santa Maria Novella. Poi, grazie all’interessamento della moglie, la cantante Maria de’ Neri, nella Basilica di Santa Croce, accanto alle grandi figure della cultura e della storia italiana.

La sua tomba non è soltanto il luogo della memoria di un uomo. È anche il simbolo di un legame profondo tra la Polonia e Firenze, tra la storia dell’Europa orientale e quella dell’Italia.

Possiamo ricordare Ogiński non soltanto come autore di una celebre polacca, ma come un uomo che attraversò una delle epoche più drammatiche della storia europea.

Un uomo che perse la propria patria politica, ma non perse mai la patria della memoria.

La musica di «Addio alla patria» continua ancora oggi a parlare a generazioni diverse perché esprime un sentimento universale: il dolore della perdita, ma anche la forza della speranza e della fedeltà alle proprie radici.

Per questo, a Santa Croce, accanto alle tombe dei grandi protagonisti della cultura europea, Michał Kleofas Ogiński conserva il suo posto come testimone di una storia che appartiene non soltanto alla Polonia, alla Lituania e alla Bielorussia ma all’intera Europa.

Jan Władysław Woś




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *