Renata Pawłowska: Wenecja Euganejska to najpiękniejszy region włoski

Wywiad z Renatą Pawłowską – podróżniczką, propagatorką prawdziwej włoskiej kuchni, Polką mieszkającą we Włoszech, blogerką prowadzącą stronę https://www.facebook.com/kalejdoskoprenaty/

Spotykamy się pewnego słonecznego popołudnia w samym sercu niewielkiego miasteczka otoczonego średniowiecznymi murami. Montagnana od kilku lat należy do „i borghi più belli d’Italia”, czyli grupy najpiękniejszych włoskich miasteczek i małych osad.

 

– Od jak dawna mieszka Pani we Włoszech, skąd taka decyzja i jak to się stało, że zamieszkała Pani akurat w regionie Wenecji Euganejskiej?

-Mieszkam we Włoszech od 21 lat. Włochy stały się moim nowym domem.

Nie był to wyjazd za pracą czy nauką, wyemigrowałam za miłością mojego życia.

Tak się złożyło, że po maturze, na wakacjach na wsi u babci poznałam przystojnego Włocha, który zawrócił mi w głowie. Miłość od pierwszego wejrzenia. Wystarczyły nam trzy dni, żeby zakochać się po uszy. Miłość na odległość była trudna i na początku 1996 roku zadecydowałam się na przeprowadzkę.

I tak zamieszkałam na stałe we Włoszech w regionie Wenecja Euganejska.

 

 

– Jak Pani wspomina pierwsze lata we Włoszech?

– Inne czasy. Inne realia.

Początki nie były proste, bo nie znałam języka włoskiego. Na początku z mężem rozmawialiśmy w języku francuskim.

Ale jak to się mówi, „co Cię nie zabije to Cię wzmocni”, dziś przez to czuję się bogatsza i silniejsza o te doświadczenia.

 

– Czy w okolicach ma/miała Pani kontakt z innymi Polakami?

– Nie mam. W moich okolicach nie znam nikogo.

 

– Często Pani jeździ do Polski?

Rzadko. Dwa razy do roku: w sierpniu i w grudniu.

 

– Może nam Pani zdradzić swoje ulubione miejsce w Polsce? Jeśli takie jest, oczywiście?

Mój rodzinny Wrocław. Jest dla mnie najpiękniejszym miejscem w Polsce.

 

– A skąd pomysł prowadzenia bloga? I dlaczego taki tytuł?

O blogu pomyślała moja włoska koleżanka. „- Tyle podróżujesz, gotujesz wspaniale – czemu nie założysz bloga?” W ten sposób powstało moje miejsce w sieci.

Co do nazwy stwierdziłam, że moje życie jest trochę jak kalejdoskop, stąd nazwa Kalejdoskop Renaty.

 

– Jest Pani dość aktywną blogerką. Chętnie Pani podróżuje, nie tylko po Włoszech, ale również i do innych zakątków świata. Najpiękniejsza podróż życia?

-Zdecydowanie Kenia. Przyznaję, czarny kontynent mnie pasjonuje.

 

– Pani bloga czyta wiele osób. Skąd są głównie Pani czytelnicy? O co najchętniej pytają? A co proszą?

– Kiedy zakładałam bloga 5 lat temu nie spodziewałam się, że wytrwam aż tyle. Prowadzenie bloga oraz pisanie stało się moją wielką pasją.

Każdego miesiąca dostaje mnóstwo maili, komentarzy, pytań od czytelników. Najwięcej z nich jest związanych z Italią.

Nie byłam w stanie odpowiadać na wszystkie i przez to założyłam na facebooku grupę Włochy po mojemu .

Grupa była dla mnie dobrym rozwiązaniem. Niecały rok, a jest już nas ponad 4500 osób.

To właśnie entuzjazm moich czytelników napędza mnie do działania oraz dodaje mi energii na dalsze pisanie.

 

– Co jest najtrudniejsze w pracy blogera? Pisanie tekstów? Wybór zdjęć? A może samo podróżowanie i wybór miejsc, które chce się pokazać?

Nic z tych rzeczy. Dla mnie największym problemem jest brak czasu, by opisać te moje wszystkie podróże. Mam duże zaległości. W głowie mam masę pomysłów na artykuły, ale nie zawsze znajduję czas na ich zrealizowanie.

 

– Dość chętnie pokazuje Pani zakątki włoskie. Sporo u Pani informacji i zdjęć z regionu, w którym Pani mieszka? Czy według Pani Wenecja Euganejska jest interesująca?

Jak najbardziej! Według mnie to najpiękniejszy region włoski! Oczywiście większość wybiera Toskanię. Powiedzmy sobie szczerze, Toskania to kraina, w której łatwo się zakochać. Niemożliwością jest nie być tam zauroczonym.

Nie wiem, może za dużo już widziałam we Włoszech, ale dla mnie najpiękniejszy jest mój region. Wenecji Euganejskiej nie brakuje w sumie nic: Dolomity, miasta sztuki, Jezioro Garda – jedno z piękniejszych włoskich jezior, a może nawet najpiękniejsze. Małe malownicze miasteczka, w tym città murate czyli miasteczka z murami obronnymi. Laguna wenecka i jej wyspy, wille nad rzeką Brenta, Wzgórza Euganejskie i Beryjskie (czyli Colli Euganei i Colli Berici – przyp. red.) .

W Veneto znajdziesz praktycznie wszystko, wystarczy poszukać.

Pallestrina

 

– Jakie miejsca by Pani poleciła osobie, która chce zobaczyć tę część Włoch? Najpierw Wenecja, a co potem? Gdzie można uzyskać informacje praktyczne?

Każdy może mieć swoje ulubione miejsce i tam wracać. Moim miejscem na ziemi w moim regionie jest Pellestrina – mała wyspa laguny weneckiej.

W tym momencie uważam, że najlepszym źródłem informacji są blogi. Na pewno polecam mój i moją grupę „Włochy po mojemu”.

Tak piszą grupowicze o mojej grupie, cytuję:

-Ja oceniam Twoja grupę za najlepsze. Zdjęcia i opisy Italii są doskonałe, wpadają w oko i przekazują potrzebne informacje dla turystów, jak również dla takich osób jak ja, co mieszkają we Włoszech. Są konkretne, zachęcające żeby nadal odkrywać ten wspaniały kraj”

– Gratuluję! Skupiła Pani wokół siebie parę tysięcy „italomaniaków”. Ten blog oraz grupa pomagają nam przetrwać od wyjazdu do wyjazdu”.

 

-A które zakątki Włoch lubi Pani najbardziej?

Mam za sobą już wiele podróży po Włoszech i przeżytych przygód. Ale wciąż nie potrafię odpowiedzieć na takie pytanie. Za każdym razem gdy jestem w nowym miejscu, mówię tutaj jest najpiękniej we Włoszech. Tak jest zawsze do następnego miejsca.

Na pewno w sercu mam Marche – pierwszy region do którego pojechałam i który do tej pory zwiedziłam najlepiej. Oczywiście oprócz regionu w którym mieszkam.

Kocham Apulię i Sycylię. Ostatnio zauroczyły mnie okolice Lacjum, które są naprawdę mało znane.

Każdy zakątek ma w sobie to coś, co powoduje, że chcemy tam powrócić ponownie.

 

– A co w planach? Jakaś niezwykła podróż? Jakieś niespełnione jeszcze marzenie?

Marzeń mam wiele. Dobrze mieć marzenia. A jeszcze lepiej te marzenia realizować. Uważam, że nie powinniśmy mieć żadnych ograniczeń w naszych marzeniach. Trzeba marzyć. Dążenie do spełnienia marzeń nadaje sens naszemu życiu.

Na pewno chcę wrócić jeszcze do Afryki. Afryka to takie miejsce, do którego lubię często wracać.

Marzę, by wybrać się do Argentyny. Nie byłam jeszcze w Azji. Na pewno chcę wrócić jeszcze do Stanów.

Na emeryturę zostawiłam sobie Australię 🙂

O podróżniczych marzeniach związanych z Europą nie piszę, zwiedzanie Europy stało się możliwe. Tanie linie lotnicze umożliwiły nam podróże do miast europejskich.

Z mężem w północnej Hiszpanii

 

– Na blogu zamieszcza Pani również ciekawe przepisy potraw włoskich. Dlaczego pisze Pani o włoskiej kuchni, w sumie każdy ją zna i kojarzy? Poza tym jest tyle poradników i pięknych albumów o kuchni włoskiej… warto o tym pisać?

Nie zgadzam się, nie każdy dobrze zna. Wystarczy jak popatrzę na niektóre przepisy w polskim internecie i wiem, czy autor rozumie kuchnię włoską.

Nie powiem lekka zmiana już nastąpiła. Ale są momenty kiedy jeszcze złoszczę się. Są osoby, które nadal robią carbonarę ze śmietaną. I są święcie przekonani, że tak powinno być.

Są osoby, które podają makaron, który pływa w sosie. Dla niektórych jeśli danie nie zawiera mozzarelli, bazylii czy pomidorów, to nie jest daniem kuchni włoskiej. Nic bardziej mylnego.

Kuchnię z Półwyspu Apenińskiego kojarzy się przeważnie z pizzą i makaronem. Ale to nie tylko to, to też warzywa, ryby i owoce morza.

Nie jest łatwo obalić te stereotypy. Coś się zmienia, ale jeszcze długa droga przed nami, żeby zmienić ten pogląd.

Mnie najbardziej cieszy to, kiedy czytelniczki piszą do mnie i mówią, że moje przepisy zawsze się udają oraz że dzięki mnie mogą poczuć trochę Italii w swoim domu. Przede wszystkim kibicują mi i czekają na moją książkę.

Oczywiście jest dużo książek na temat kuchni włoskiej we Włoszech.

W Polsce są to zazwyczaj książki przetłumaczone z języka włoskiego lub angielskiego. Niewiele jest książek napisanych przez Polki mieszkające we Włoszech.

 

-Czy jest jakaś potrawa, którą Pani szczególnie lubi lub poleca znajomym?

Ciężko mi odpowiedzieć na takie pytanie. Nie mam ulubionych potraw.

Mam na pewno dania, których unikam. Omijam szerokim łukiem wszelkiego rodzaju wnętrzności.

 

– A co najbardziej interesuje Pani czytelników? O jakie przepisy najchętniej pytają?

Jeśli chodzi o kuchnię, nie mają konkretnych pytań. Jeśli wrzucę jakieś zdjęcie z potrawą z restauracji na facebook, pytają mnie czy mogę podać przepis.

 

– A może chciałaby Pani podzielić się z naszymi czytelnika na jakąś ciekawą potrawę z rejonu Wenecji Euganejskiej?

Jedyne co mi przyszło do głowy w tej chwili, to przepis, który jest już na moim blogu http://kalejdoskoprenaty.blogspot.it/2015/02/bigoli-alla-montagnanese.html

Przepis akurat pochodzi z moich stron.

 

– Gdyby musiała Pani opowiedzieć o sobie naszym czytelnikom w pięciu słowach to…

Powiem szczerze, że jedyna rzecz, której nie lubię robić to pisać o sobie. Dlatego napiszę o mnie naprawdę w pięciu słowach.

Renata to niepoprawna optymistka i entuzjastka, kochająca ludzi i świat wokół, zawsze wierząca w realizację swoich marzeń. Miłośniczka życia i podróży. Idealistka wierna swoim zasadom.

 

 

– Bardzo serdecznie dziękuję za rozmowę. A czytelników zapraszam na bloga http://kalejdoskoprenaty.blogspot.it

 

 

 

Z Renatą Pawłowską rozmawiała Agnieszka Kluzek.




One thought on “Renata Pawłowska: Wenecja Euganejska to najpiękniejszy region włoski

  1. Agnese

    Obserwuje Kalejdoskop Renaty już od dawna.
    Z niecierpliwością czekam kiedy Pani Renata napisze książkę, tak jak większość jej czytelników.

    Wspaniale jest móc obserwować osoby, które się rozwijają, spełniają i co najważniejsze – nie zmieniają!

    Pozdrawiam serdecznie

    Agnieszka

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *