Wywiad z Małgorzatą

Serdecznie zapraszam do przeczytania wywiadu z Małgorzatą Orlik, ktora kilka lat temu mieszkala i studiowala we Wloszech.

Autoportret

Autoportret

Polacy we Wloszech: Kilka lat temu wyjechala pani do Wloch na studia. Prosze nam opowiedziec do jakiego miasta udala sie pani i co tam studiowala?

Malgorzata Orlik: Doklanie 5 lat temu wyjechalam do Carrary, aby studiowac rysunek i malarswto na tamtejszej Akademii Sztuk Pieknych.

Accademia_di_Belle_Arti_di_Carrara,_budynek_glowny_polacy_we_wloszech

Accademia di Belle Arti di Carrara, budynek glowny

Polacy we Wloszech: Czy na pani roku lub w uczelni studiowali jeszcze inni Polacy?

Malgorzata Orlik: Z kolezanka, z ktora wyjechalam na wymiane bylysmy jedynymi Polkami na calej uczelni. Ale z opowiesci wloskich kolegow uslyszalysmy, ze w wczesniejszych latach odntotowano juz pobyt polskich studentow na kierunku renowacji zabytkow i architektury.

 

Polacy we Wloszech: Czy na studia we Wloszech trudno jest wyjechac. Czy kazdy moze starac sie o taki wyjazd. Czy program Erasmus pomaga w spelnieniu planow zwiazanych z edukacja?

Malgorzata Orlik: W zasadzie kazdy student moze sie ubiegac o udzial w takim stypendialnym wyjezdzie, trzeba tylko przejsc przez „sito weryfikacyjne”. Na mojej uczelni odbywalo sie to w ten sposob, ze trzeba bylo pokazac sie na wewnetrznym przegladzie prac. Profesorowie macierzystej uczelni (Instytut Sztuki Uniwersytetu Opolskiego), oceniali ich poziom artystyczny. Przy weryfikacji nie bez znaczenia była również srednia ocen ze wszystkich przedmiotow. Gdy zostalam juz zakwalifikowana do wyjazdu, mozna bylo  zalatwiac dalsza czesc procedury. Bylo to miedzy innymi ustalanie przedmiotow, ktore bedzie sie studiowalo za granica (tak aby liczba ECTS zgadzala sie z polskimi wytycznymi). Potrzebne bylo rowniez zaswiadczenie ukonczenia kursu j. wloskiego – w moim przypadku byl to odpis z indeksu potwierdzajacy udzial w zajeciach z lektoratu. W dalszym toku podpisywalo sie umowe koncowa. Nie przypominam sobie, aby cala procedura byla w jakis sposob trudna.

Wnetrze glownego budynku Akademii

Wnetrze glownego budynku Akademii

Polacy we Wloszech: Jak studiowalo sie w Toskanii?

Maglorzata Orlik: Toskania to chyba wymarzone miesce do pracy dla kazdego artysty. Piekno rejonu „atakuje” nas na kazdym kroku i nie mozna pozostac mu obojetnym. Tym bardziej jest to dobre miejsce dla studenta studiow o profilu artystycznym. Obrazy i rzezby, ktore omawialo sie na zajeciach z historii sztuki mozna obejrzec na zywo – wystarczylo pojechac do Florencji. Fantastyczną sprawa było też to, że można było poznać duzo interesujacych ludzi. Carrara to mekka dla rzezbiarzy. Adepci tej sztuki przyjezdzaja tu z roznych stron swiata.

 

Polacy we Wloszech: Jakie sa roznice miedzy polska a wloska wyzsza szkola artystyczna?

Malgorzata Orlik: Zaraz po przyjezdzie zaskoczylo mnie to, ze student sam sobie wybiera profesora u ktorego chce sie ksztalcic (w Polsce odgornie jest sie przypisanym do danej pracowni). Prawie do konca pazdziernika byl czas, aby wybrac sobie profesora prowadzacego i zapisac sie na jego zajecia. Aby to umozliwic byly wytyczone godziny, w trakcie ktorych mozna bylo porozmawiac z wykladowca o swoich planach artystycznych na najblizszy semestr.

Tok zajec przebiegal raczej standardowo. Zajecia z rysunku artystycznego byly podzielone na dwie czesci: na prace z modelem i na rysunek anatomiczny. Na malarstwie mozna bylo realizowac dowolne intersujace nas zagadnienie. Z rzezba bylo podobnie.

Muszę przyznac, ze zdziwilo mnie podejscie do terminu realizacji prac. Profesor byl w stanie wydac ocene koncowa, pomimo nie ukonczonej rzezby. Tendencja byla taka, aby pracowac powoli, ale sukcesywnie. Pospiech najwidoczniej nie jest wskazany w sztuce 😉

Konsultacje - po lewej: prof. malarstwa Omar Galliani, po prawej: asystent prof. Fabio Sciortino

Konsultacje – po lewej: prof. malarstwa Omar Galliani, po prawej: asystent prof. Fabio Sciortino

Polacy we Wloszech: A jak wspomina pani caly pobyt we Wloszech? 

Malgorzata Orlik: Hmm… Z biegiem lat wyjazd uwazam za jedno z istotniejszych wydarzen w moim zyciu. Duzo mu zawdzieczam – ale nie zawsze tak o tym myslalam. Przebywajac tam mialam okazje obserwowac codzienne zycie Wlochow. Na poczatku draznilo mnie wloskie spoznialstwo, przeciaganie waznych spraw na „domani”. Do tego chyba trzeba nabrac dystansu … i po prostu zaakceptowac. Ale bylo duzo pozytywow. Mialam szanse skonfrontowac poziom swoich prac z pracami zagranicznych kolegow. Byla tez mozliwosc wyjazdow i zwiedzenia toskanskich zabytkow. W ogole sam fakt studiowania na uczelni, która ma prawie 250 lat tradycji byl dla mnie wyroznieniem.

Zajecia z rysunku anatomicznego

Zajecia z rysunku anatomicznego

 

Wydzial rzezby, przygotowanie formy do odlewu

Wydzial rzezby, przygotowanie formy do odlewu

Polacy we Wloszech: Czego pani brakuje z Wloch, a co tu przeszkadzalo?

Malgorzata Orlik: Brakuje mi duzego wyboru oliwy z oliwek na sklepowych polkach, chleba bez soli (tak typowego dla regionu Toskanii) i wybornych sycylijskich pomaranczy (pochlaniam je w hurtowych ilosciach). Przeszkadzał mi deszcz w porze zimowej. Pierwsze buty jakie kupilam sobie we Wloszech to byly kalosze…

 

Polacy we Wloszech: Czym sie teraz Pani zajmuje po ukonczeniu studiow?

Malgorzata Orlik: Mam to szczescie, ze caly czas obracam sie w kregu plastyki. Pracuje jako arteterapeuta oraz instruktor zajec plastycznych i ceramicznych.

Kafel ceramiczny

Kafel ceramiczny

Polacy we Wloszech: W jakiej dyscyplinie się Pani teraz realizuje?

Malgorzata Orlik: Przede wszystkim w ceramice. Mam z nią kontakt zawodowo i to zaczelo rzutowac na moje wlasne projekty. Glina daje naprawde duze mozliwosci plastyczne, poczawszy od rzezby a skonczywszy na obrazach ceramicznych. Poza tym jest to tworzywo o naturalnym skladzie, bliskie naturze. Szkliwienie też jest ciekawym procesem. To ze szkliwimy cos na dany kolor, to wcale nie znaczy, ze po wypale go uzyskamy. Materiał ten rzadzi sie wlasnymi prawami, a wyniki czasami sa naprawde zaskakujce – oczywiscie na plus 🙂

Obrazy ceramiczne

Obrazy ceramiczne

Polacy we Wloszech: Gdzie mozemy obejrzec pani prace?

Malgorzata Orlik: Moje prace mozna zobaczyc i kupic w krakowskiej galerii TERRA ART przy ul. Stolarskiej 8 (blisko rynku). Przymierzam sie tez do zalozenia wlasnego sklepu internetowego. Poki co mozna sie ze mna skontaktowac droga mailowa badz telefonicznie:

Malgorzata Orlik

e-mail: orlik10@poczta.fm

tel. 531 403 311

Olej na plotnie, Pol akt meski

Olej na plotnie, Pol akt meski

Polacy we Wloszech: Czy chcialaby pani wrocic do Wloch i tutaj tworzyc?

Malgorzata Orlik: Nawet bardzo 🙂 Marzy mi się domek w Toskanii z wlasna pracownia ceramiczną. Moglabym nie tylko tworzyc swoje prace, ale i prowadzic zajecia dla wszystkich zainteresowanych ceramika artystyczna.

 

Polacy we Wloszech: Serdecznie dziekuje za wywiad

Malgorzata Orlik: Dziekuje

Rysunek anatomiczny stopy

Rysunek anatomiczny stopy

 

 

 

 

Rysunek weglem, akt kobiety

Rysunek weglem, akt kobiety

 

Kot wykonany z gliny szamotowej

Kot wykonany z gliny szamotowej

 

Rzezba ceramiczna

Rzezba ceramiczna

Wywiad przeprowadzila Aleksandra Seghi.

Wszystkie wykorzystane zdjecia pochodza z archiwum pani Malgorzaty Orlik. Serdecznie dziekujemy za ich udostepnienie.




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *