Relacja z pobytu wolontariuszy i dzieci z Fundacji Mam Marzenie

 

 

 

W imieniu pań Anny Pankowskiej i  Doroty Wiśniewskiej ze Stowarzyszenia VIA  dell’AMBRA zapraszamy na krótką relację z pobytu we Włoszech grupy wolontariuszy i dzieci z Fundacji „Mam Marzenie”

szkola polska w Boloni

 

POZWÓLCIE  DZIECIOM   MARZYĆ                     czyli Justyna i Mateusz  realizują  swoje marzenie

 

Dnia 14.06.2003  z inicjatywy Piotra Piwowarczyka powstała fundacja MAM MARZENIE, której motto brzmi następująco:

Misją Fundacji Mam Marzenie jest spełnianie marzeń dzieci w wieku 3-18 lat, cierpiących na choroby zagrażające ich życiu. Przez swoją działalność chcemy dostarczyć chorym dzieciom i ich rodzinom niezapomnianych wrażeń, które pozwolą choć na chwilę zapomnieć o cierpieniu, wniosą w ich życie radość, siłę do walki z chorobą i nadzieję na przyszłość.”

Życie tych dzieci od początku  naznaczone jest wieloma problemami, im samym oraz ich rodzinom potrzebna jest siła ,by stawiać czoło wszelkim przeciwnością .Idea bezinteresownej pomocy choremu dziecku i jego rodzinie jest możliwa dzięki wolontariuszom  i ofiarodawcom.                       Bez wrażliwości na ludzkie cierpienie, spełnianie marzeń jest niewykonalne.

Oddział fundacji MAM MARZENIE z Wrocławia , by spełnić najskrytsze pragnienia swoich podopiecznych  Justynki i Mateusza Szumańskich nawiązał kontakt z Polakami z Bolonii.

Do akcji włączyło się Stowarzyszenie „VIA dell’AMBRA” z Savignano s/Panaro (MO) , Stowarzyszenie Natura & Sztuka z Bolonii, Radio Klik, Szkoła Polska w Bolonii oraz Konsulat Honorowy RP w Boloni.

Energiczna pani Prezes  Dorota Wiśniewska przejęła ster w swoje ręce. Dzięki wspόłpracy z lokalnym wolontariatem  można było zacząć  przygotowania  do wizyty naszych gości. Został zorganizowany  nocleg w  B&B „ L’Apenice ”oraz transport dzięki uprzejmości ks.proboszcza Don Piergiovanni Galessi z parafii św Antoniego z  Mulino, który na cały okres pobytu udostępnił nam  bus nieopłatnie.

Prezes „ VIA dell’AMBRA ” aby dopiąć wszystko  „na ostatni guzik” była zawsze w kontakcie telefonicznym czy mailowym  z  polskimi i włoskimi wolontariuszami.

25 września  na lotnisku MARCONI  w Bolonii wylądowali goście z Polski.Tygodniowy program pobytu  naszych „marzycieli” był bardzo bogaty.

Dzięki staraniom  pani Dominiki Wronikowskiej  oraz jej znajomych  z Rzymu, nasi goście mogli  zwiedzić Fabrykę oraz Museum Ferrari  w Maranello jak równiż Muzeum Enzo Ferreri w Modenie.

To było ich marzenie i główny cel przyjazdu do Włoch.                                                                                                                          Natomiast w Bolonii spotkali sie z uczniami i nauczycielami polskiej szkoly.Wraz z nimi zwiedzali Bolonię.

Trzeba wspomnieć, że w Polskim Konsulacie Honorowym , Radio Klik , 21.09.2014 zorganizowano aperitif połączony ze zbiórka pieniędzy ,by wesprzeć finansowo pobyt Justyny i Mateusza. Członkini  „ VIA dell’AMBRA” Dorota Janina Breza, w  Pavullo zorganizowała  kolacje powitalną połączoną z występem włoskiego tenora Roberto Carli.Były to niezapomniane chwile  pełne wzruszeń i niespodzianek. Właścicielka B&B  L’Alpenice towarzyszyła naszym gościom  w trakcie zwiedzania prywatnej kolekcji starych samochodów i motocykli  w gospodarstwie Hombre. Właściciel „America Graffiti” gościł nas na obiedzie.Wielu ludzi dobrej woli przyłączyło się do nas aby pobyt naszych gości mółg przebiegac bez problemowo.

Pożegnalny wieczόr przygotowali członkowie włoskiego Stowarzyszenia „Amici del Mulino”, który zasponsorowali również pobyt grupy z Polski ponosząc koszty zakwaterowania.. W trakcie kolacji mielismy możliwośćposłuchania muzyki w wykonaniu  Leny Sokołowskiej , której występ był miłą niespodzianką dla wszystkich uczestników spotkania.   Rodzeństwo wręczyło pamiątkowe dyplomy osóbom  zaangażowanym w realizację ich marzenia .

Mateusz w 2012 roku  opisując swoje wrażenia z Rzymu , swoją relację zakończył zdaniem: „Marzcie,bo marzenia się spełniają „.

I nie mylił się.  

Justyna i Mateusz Szumańscy pełni niezapomnianych wrażeń  odlecieli do Wrocławia 2.10.2014

Pierwszą polską marzycielką była Bogusia, która po powrocie z USA napisała wiersz, ostatnia strofa wiersza w pełni odnosi sie do naszej sytuacji

„więc        pozwόlcie      dzieciom     marzyć,

bo       cόż     złego      jest         w       marzeniach ?

 Wszystko          może    się              przydarzyć.

 A        gdy         marzysz  , świat   się    zmienia. „

Foto za zgodą: Dorota Janina Breza

Anna Pankowska, Dorota Wiśniewska

Stowarzyszenie  „VIA  dell’AMBRA

 

 

na spacerze w Vignola

 

Ferrari Maranello

 

w fabryce ferrari

Roberto Carli -kancert




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.