Tajemnice Alberta Einsteina

Do 1987 r archiwa dotyczące Alberta Einsteina spoczywały w ręku Ottona Nathana, wykonawcy testamentu, który udaremniał wszystkie plany badaczom życia wielkiego fizyka.

Albert Einstein

Starannie segregował korespondencję i dokumenty ukrywając przed nimi informacje uznane przez siebie za zbyt osobiste. Pomagała mu w tym Helen Dukas, wieloletnia sekretarka mieszkająca 27 lat w domu Einsteina. Uważali, że geniuszowi należy się ochrona i byli w stanie podać każdego do sądu, kto ośmieliłby się opublikować cokolwiek bez uzyskania ich zgody. Dopiero decyzja sądu uwolniła z ich rąk Einsteinowskie archiwa i korespondencję. Jednak wciąż utajnione są niektóre listy do pierwszej żony i jego synów, uznawane za materiały zbyt drażliwy, aby mógł być udostępniony współcześnie. Odkrycie miłosnej korespondencji między pierwszą żoną, a fizykiem, zmusiło biografów Einsteina do zastanowienia się, jaką rolę odegrała w jego życiu Mileva Maric – ciemna plama w jego życiorysie, nazwana „cieniem Einsteina”.

Albert i Meliva

Albert i Meliva

Mileva była świetną studentką politechniki i wolną słuchaczką uniwersytetu w Heidelbergu, tu poznaje Einsteina i wtedy zaczyna się ich korespondencja. Mileva jest dla fizyka równorzędnym partnerem intelektualnym. Całymi dniami siedzą nad książkami. Listy roją się od cukierkowych wyznań milosnych, on nazywa ją laleczką, ona Jasiem, są jak „Stein” – jedna skała. W listach sporo miejsca poświęconych jest ich „wspólnej pracy”, piszą o „naszej teorii”, co zrodziło podejrzenie, że nie jest on jedynym autorem teorii względności. Ciekawe jest również to, że oryginalne rękopisy prac Einsteina z 1905 r, podpisane są również nazwiskiem żony Milevy.

Szczęściu młodej pary zdecydowanie sprzeciwia się żydowska matka Alberta – Paulina.

Albert z matką

Albert z matką

„Zrujnujesz sobie przyszłość, ona nie jest dobrą partią dla przyzwoitej rodziny. Ona jest molem książkowym jak ty, a tobie potrzebna jest żona” , cytuje matkę młody fizyk w listach do ukochanej. W maju 1901 r młodzi umawiają się na urlop nad jeziorem Como, który przerodzi się w najbardziej romantyczny i szczęśliwy okres w historii tej pary.

„Jakże byłam szczęśliwa mając znów mego ukochanego odrobinę dla siebie, zwłaszcza że widziałam, iż on jest równie szczęśliwy”, opisywała to swojej przyjaciółce Helenie Savic.

Wkrótce okazuje się, że jest w ciąży. Ma 26 lat, niezamężna, traci szansę na doktorat. Albert próbuje znaleźć pracę w Zurychu. Podejmują decyzję o aborcji, jednak Mileva sama postanawia

urodzić dziecko w Serbii zatrzymując się u swojej przyjaciółki Heleny. Prawdopodobnie to ona adoptowała upośledzoną córkę Einsteina – Lieserl. Sam Albert nigdy nie wspomniał o jej istnieniu, a nawet zagroził sądem starszemu synowi, który chciał opublikować ta informację. Świat dowiedział się o jej istnieniu dopiero 30 lat po śmierci fizyka, ale jej ślady są tak starannie zatarte, że los jej nie jest znany.

W maju rodzi się starszy syn Hans – Albert.

W tym czasie ukazują się artykuły autorstwa Einsteina dotyczące zjawisk fotoelektrycznych opartych na założeniach fizyki kwantowej, które wstrząsają światem fizyki. Jego popularność rośnie, pojawiają się nowi przyjaciele, nowe kochanki. Albert oddala się od żony, woli lepsze towarzystwo. Nawet narodziny kolejnego syna nie zmieniają sytuacji. Jego sława zbliża go do matki, która konsekwentnie gardzi synową. O losach małżeństwa przesądza wyjazd Alberta do Berlina. Matka aranżuje tu spotkanie z kuzynką Elzą, nie przeszkadza mu, że jest ona o pięć lata starsza od niego i ma nieślubną córkę.

Od tego spotkania wymienia listy z nową ukochaną, nazywając żonę „zrzędliwą kreaturą”, która samą obecnością odbiera innym radość życia. Następnie wręcza Milevie swoje warunki. Jeśli chce z nim mieszkać, musi czyścić mu ubrania, przynosić trzy razy posiłki dziennie do jego pokoju, sprzątać jego oddzielną sypialnię i gabinet. Ma się zrzec prawa, by siedział obok niej, a jeśli zarząda, aby opuściła pokój, ma to niezbędnie uczynić. Dotyczy to również dzieci, tym bardziej że najmłodszy cierpi na chorobę psychiczną. Mileva nie ma wyjścia, podpisuje warunki i zgadza się na życie w izolacji pragnąc zatrzymać chore dziecko przy sobie. Od tej pory ma być tylko jego służącą. Sam Einstein mając pod bokiem nową kochankę Elzę, poświęca więcej czasu jej córce Ilsie niż swoim synom.

Mileva popada w depresję i nie wytrzymuje tej upokarzającej sytuacji. Zabiera synów i zamieszkuje w tanim pensjonacie w Zurychu.

„Wszyscy jesteśmy szczęśliwi, że wyjechała, szkoda tylko, że obiecałem jej pomoc finansową”, pisze Albert do kochanki.

Elza i Albert Einstein

Elza i Albert Einstein

Pieniądze te ledwo starczały na opłatę leczenia chorowitego Eduarda. Mileva udziela prywatnych lekcji gry na fortepianie i matematyki, ale nie starcza to nawet na skromne życie. Właściciel pensjonatu grozi im eksmisją, od kilku miesięcy nie płaci czynszu.

Na Wielkanoc przyjeżdża do Zurychu Einstein, podczas odwiedzin synów dochodzi między nimi do strasznej awantury, po której Mileva załamuje się psychicznie i fizycznie. Dziećmi opiekuje się jej przyjaciółka i siostra przybyła z Serbii. Ma jej pomóc, ale sama popada w głęboką depresję i trafia do szpitala dla psychicznie chorych. Albert uważa, że żona symuluje chorobę nie chcąc się zgodzić na rozwód. Wykończona Mileva zgadza się na rozwód w 1991 r, w zamian otrzymuje obietnicę, że jeśli dostanie Nagrodę Nobla, to cała sumę przekaże jej i dzieciom. Staje się to dwa lata później i Albert dotrzymuje słowa.

Za całą sumę Mileva kupuje trzy domy w Zurychu, w jednym z nich na piątym piętrze mieszka do końca życia.

Rok 1930, Eduard zostaje umieszczony w szpitalu dla obłąkanych, diagnoza – schizofrenia. Trzy lata później Einstein z nową rodziną wyjeżdża do USA, po pięciu latach dołącza do niego starszy syn Hans – Albert z rodziną. Mileva do końca życia zmaga się z ciężką chorobą młodszego syna, z atakami szaleństwa i próbami samobójczymi.

Jest starszą panią ubierającą się w ciemne kolory, na palcu cały czas nosi obrączkę otrzymaną od męża. Ataki choroby psychicznej Eduarda są niebezpieczne, potrafi zdemolować mieszkanie, albo stosować przemoc wobec matki.

Eduard Einstein

Eduard Einstein

Coraz częściej zabierany jest do szpitala, gdzie poddawany jest różnym terapiom, także elektrowstrząsom. Leczenie syna jest tak kosztowne, że Mileva sprzedaje dwa domy, a trzeci w którym mieszkają, zostaje przejęty przez Einsteina i natychmiast sprzedaje go pod wpływem Elzy, tłumacząc że potrzebuje pieniędzy na opłacenie Eduardowi stałego opiekuna, po śmierci matki. Mileva jako opiekunka syna nie oddaje mu pieniędzy wiedząc, że wyląduje z synem na bruku.

Wiosną 1948 roku Eduard bije matkę w napadzie szału, obrażenia są tak dotkliwe, że doznaje paraliżu ciała i trafia do kliniki. W chwilach świadomości prosi o przeniesienie jej do kliniki gdzie przebywa jej syn. Umiera w 4 sierpnia 1948 r w wieku 73 lat. Grób jej odnaleziono dopiero w 2004, a pięć lat później umieszczono tablicę z nazwiskiem Mileva Maric Einstein. Jej śmierć została skomentowana przez Einsteina: „jej poświęcenie życia dla syna, nie miało sensu”.

Po śmierci Milevy Einstein nie utrzymywał kontaktów z synem, jednak w listach do przyjaciół wykazywał doskonałą znajomość choroby i przebiegu leczenia . Do przyjaciela Micele Besso pisał: „ wykluczone jest, że Eduardo jest pełnym człowiekiem, może lepiej dla niego byłoby aby umarł wcześniej, zanim pozna życie”. Nigdy nie przyjął do wiadomości, że syn był jednym z najlepszych uczniów, utalentowanych muzycznie i literacko. Po śmierci matki przekazywany był jako pacjent trzeciej kategorii różnym instytucjom dla ubogich. W 1952 r Carl Seelig – biograf Ensteina usiłował nawiązać kontakt ojca z synem. Odbywał długie spacery z Eduardem, chodzili do teatru, opisywał ich rozmowy i dyskusje, był przekonany że potrzebuje otwartej przestrzeni i serdeczności.

Przekonywał ojca, że zamknięcie i izolacja chorego jest złym rozwiązaniem dla terapii syna. Nigdy nie doczekał się odpowiedzi.

Albert Einstein zmarł w 1955 r w Princeton. Dziesięć lat później zmarł Eduard Einstein w wieku 55 lat. Zagubiony syn geniusza fizyki. Nie ma grobu.

Hotel Villa Marie

Hotel Villa Marie

Dla portalu Polacy we Włoszech napisała korespondentka z Niemiec, Alina Bala. Autorka tekstu udostępniła również zdjęcia archiwalne.




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *