BO ‘WŁOSKI HANYS’ LUBI ŻUREK

Od zawsze interesowały mnie tematy związane z tym jak bardzo dane kraje różnią się od siebie i jak wiele nas łączy pomimo tego, że urodziliśmy się w kompletnie różnych miejscach na Ziemi. I myślę sobie, że świat byłby strasznie nudny, gdybyśmy wszyscy posługiwali się jednym językiem, mieli te same przekonania, podobne zwyczaje czy stosunek do pewnych spraw, wartości itp. Kiedy ruszamy w podróż do innego kraju, bardzo często wiele rzeczy nas zaskakuje pozytywnie lub też negatywnie. Postanowiłam zbadać jak to funkcjonuje na linii Włochy – Polska. W związku z tym zadałam kilka pytań Włochom mieszkającym w Polsce, głównie w woj. śląskim, ale nie tylko (także w woj. małopolskim), którzy przyjechali do Polski między innymi z Sycylii, Rzymu, Sardynii czy Ligurii.

Są to osoby mieszkające w Polsce od kilku miesięcy, ale są i tacy, którzy w Polsce przebywają już 17 lat. Jeśli chodzi o znajomość języka polskiego, większość zna pojedyncze słowa i generalnie rozumie sporo, jednak ma trudności w mówieniu w naszym języku. 1 osoba parla polski perfetto

Śmiało można powiedzieć, że ŻUREK to nasza polska wizytówka. Większość osób wskazało tę właśnie zupę jako swoją ulubioną polską potrawę. Na godne drugie miejsce zasłużyły sobie nieśmiertelne pierogi, a dalej gołąbki i bigos. Mmmniam

Na pytanie o ulubione polskie słowo wygrywa: ‘KOCHANIE’ (i to się chwali 😉 ). Inne słowa to: cześć, oczywiście, zapraszam, Włoch i …. tutaj szczególnie mnie rozbawiła jedna odpowiedź: ‘kopalnia’ 😀
Zapytałam również o to, czego najbardziej brakuje rodowitym Włochom w Polsce. Zdecydowanie wygrywa
pogoda oraz morze. Ponadto: włoski styl życia, włoska kawa, aperitivo, prawdziwa włoska mozzarella i…. poziom gry w piłce nożnej. Myślę, że nie chodziło o naszą reprezentację, bo jako reprezentacja dajemy radę 😉

Poza tym padły pytania dotyczące tego co najistotniejsze, czyli co się ceni u nas jako ludzi, co Polaków i Włochów łączy, a nad czym może powinniśmy trochę popracować 😉

Po lewej: Krakow, a po prawej: Florencja

*To co u nas jest na plus: najczęściej padała odpowiedź: religijność oraz inteligencja, uprzejmość, wykształcenie, gościnność

*To, co według Włochów u nas jest na minus: jesteśmy uparci, mało elastyczni w niektórych kwestiach, narzekamy, czasem za bardzo skupiamy się wyłącznie na zarabianiu pieniędzy. Ponadto w kwestii alkoholu czasem może się wydawać, że stawiamy na ilość, a nie traktujemy alkoholu jako ‘skromny’ dodatek np. do posiłku.

Czy mamy coś ze sobą wspólnego? No ba: rodzina jako największa wartość, historia, narzekanie, poczucie humoru.

Oczywiście powyższa sonda powinna być traktowana z przymrużeniem oka, bo nie należy generalizować tego jakie cechy ma dany naród, ale pomimo tego uważam, że są to interesujące spostrzeżenia i na pewno ciekawy temat do dyskusji.

 

 

Tekst i fotografie korespondentka podróżnicza Martyna Jurgaś, autorka bloga: marti sempre avanti i strony Facebook: marti sempre avanti

 

 

ALL RIGHT RESERVED




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

2 + 7 =