SARDIGNA, mi piaghese!

Ostatnio napisałam parę słów o Sycylii. Tym razem przyszła kolej na inną włoską wyspę, o której pod żadnym pozorem nie wolno zapominać, a mianowicie chodzi o Sardynię. Kto był? 😉

O Sardynii, przyznam się szczerze jeszcze jakiś czas temu nie wiedziałam zbyt wiele. Wszystko zmieniło się za sprawą moich znajomych, rodowitych Sardi, którzy pozwolili mi lepiej poznać ich cudowną wyspę.

Sardynia to po Sycylii druga co do wielkości wyspa na Morzu Śródziemnym. Stolicą jest Cagliari. Jednak, gdy myślę o Sardynii, od razu przed moimi oczami pojawiają się cudowne plaże z perfekcyjną, błękitno-zieloną wodą.

Opowieści moich znajomych oraz zdjęcia wyspy zaintrygowały mnie tak bardzo, że chciałam dowiedzieć się więcej na temat Sardynii. Kto mnie zna chociaż trochę, wie, że poznając dane państwo/region od razu pojawia się u mnie niekontrolowana ciekawość odkrycia danego regionu również pod względem językowym. Tak już mam 😉 Gdy usłyszałam rozmowę moich znajomych mówiących po Sardo, zakochałam się od razu w tym języku. Oczywiście, gdy tylko poprosiłam ich o nauczenie mnie czegokolwiek po sardo, możecie się domyślić jakich słów mnie uczyli, a ja nieświadoma tego, co mówię, powtarzałam to. Generalnie niezły ubaw. Ale cóż jakby nie było le parolaccie to też jakaś forma poznania kraju i jego języka 😉

Tak jak to było w przypadku artykułu o Sycylii, tak i teraz postanowiłam wypytać  o parę rzeczy jednego z moich znajomych ,  Alessio, który oczywiście urodził się na Sardynii, ale aktualnie mieszka w Krakowie.

Martyna: Ciao Alessio, co słychać, na początek powiedz mi proszę skąd dokładnie pochodzisz?
Alessio: Urodziłem się w Nuoro, ale mieszkałem w San Teodoro na wybrzeżu.

M: Dlaczego Sardynia jest tak bardzo wyjątkowa według Ciebie?

A: Głównie przez to niesamowite uczucie, które ci towarzyszy, gdy tam już jesteś. Myśląc o mojej Sardynii nie mogę zapomnieć  o jedzeniu, powietrzu, a przede wszystkim wspaniałym morzu i plażach, które według mnie są najlepsze właśnie na Sardynii.

M: Jakbyś opisał Sardynię w 3 słowach?
A: Hm…powiedziałbym, że jest to wyspa niezwykle urocza, dzika i relaksująca.

M: W twoim domu rozmawiacie po włosku czy w sardo i jak ta kwestia wygląda w gronie znajomych?
A: Ze znajomymi często rozmawiamy w sardo, aha no i używając dialektu, ponieważ każdy region ma dodatkowo swoją odmianę języka sardo. Czasami bywa tak, że mówiąc w różnych dialektach istnieje możliwość niezrozumienia się, dziwne co? W każdym razie między członkami rodziny rozmawia się w sardo, szczególnie w towarzystwie dziadków i rodziców. W moim domu mówimy raczej po włosku, ale na niektóre tematy dyskutujemy również w sardo.

M: Jakbyś opisał mieszkańców Sardynii?
A: Powiedziałbym, że jesteśmy bardzo gościnni i przywiązani do naszych korzeni i tradycji.

 

M: Zdarzyło mi się słyszeć opinie, że Sardyńczycy podchodzą z dosyć dużym dystansem do obcokrajowców przybywających na wyspę? Co byś mi powiedział na ten temat?
A:  Hm tak jak wspomniałem wcześniej, wręcz przeciwnie. Jednak może coś w tym jest, że czasami potrzebujemy trochę więcej czasu, by komuś zaufać.

M: Jak wiesz, wspomniałam  o tym wielokrotnie,  niesamowicie urzekło mnie brzmienie języka sardyńskiego.  Dlatego byłabym ci wdzięczna za krótką lekcję z sardo J
A: Jasne, nie ma sprawy. Pragnę zaznaczyć, że są to przeważnie wyrażenia napisane w dialekcie regionu,  z którego pochodzę.

– Mam na imię….  –  deo (dego) soe ….
– Wszystko ok? Co słychac? – Tottu ene? Comment’istasa?
– Lubię podróżować –  Mi piaghete viazzare
– Miło mi Cię poznać –  Lietu de akere sa tua conoscenzia
– Sardynia jest the best – sa sardinna Este su menzu locu
– Lubię cię – mi piaghese
– Co dzisiaj robisz? Widzimy się? – Itte akese custar die? Nos incuntrammusu in carki locu?

M: Przy okazji, czy Sardyńczycy przeklinają inaczej niż „Włosi z lądu” ? 😉
A: Tak, ta kwestia różni się bardzo J

M:   A jakieś słynne powiedzenia z Sardynii?
A:  Jest ich wiele, np. Chie hat pius ricchesas hat pius pensamentos – Kto ma dużo bogactwa, ma dużo myśli.

M: Super, bardzo ci dziękuję Alessio, również za twoje zdjęcia z Sardynii.
A: Nie ma sprawy.

 

 

Korespondencja Martyna Jurgas, autorka bloga:  marti sempre avanti  oraz strony Facebook: marti sempre avanti,  https://www.facebook.com/martisempreavanti/

 

ALL RIGHT RESERVED




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *