Procida – kolorowa wyspa o czarnych piaskach, przejrzystej wodzie i więziennych wspomnieniach

Procida – piękna wulkaniczna, kolorowa wyspa o czarnych piaskach, przejrzystej wodzie z odblaskiem złota i więziennych wspomnieniach.

Ta niewielka wyspa znajduje się w zatoce Neapolitańskiej, około 3,4 km od stałego lądu. Czas przepływu z Neapolu na wyspę to mniej więcej 30 minut, a cena waha się od 7 do 11 euro, w zależności od typu promu. Zaraz po zejściu z promu na pobliskim placu znajdziemy główny przystanek niewielkich miejskich autobusików w kolorze czerwonym. Bilet jednorazowy w autobusie kosztuje 2 euro, a  w tutejszych kioskach (tabacchi) 1.50 euro. Warto jednak kupić bilet dzienny w cenie 4.50 euro, z którym po skasowaniu możemy jeździć cały dzień.

Z samego rana udałam się na najpiękniejsze plaże na wyspie. Odwiedziłam prawie wszystkie, szczególnie polecam Chiaiolella, Ciracciello i Ciraccio – to trzy plaże, jedna obok drugiej, ogólnie nazywane Chiaiolella.

Spiaggia del Pozzo” obecnie nazywana „Spiaggia del postino”,  czyli plaża listonosza. To tu nagrywano kadry znanego włoskiego  filmu „Il Postino” (Listonosz).  Znajdziemy też pełno zawieszonych zdjęć upamiętniających nagrania oraz fragmenty publikacji z gazet.

Plaże są czyste, o krystalicznej ciepłej wodzie z odblaskami złota, raczej piaszczyste – piasek ma brunatnoszarą barwę (chociaż w niektórych miejscach plaża jest lekko żwirowa) i zawiera błyszczące  drobinki, tak jakby ktoś dodał mu brokat… Niemiło jednak wspominam plaże Scoglio Cannone i  Silurenza,  znajdują się blisko portu i nie dość że są zatłoczone, to także  widać zanieczyszczoną plażę petami, algami, patykami, ogólnie tym co wyrzuca morze, a woda już nie jest zbyt przejrzysta.

 

 

Co należy zobaczyć?

Powiedziałabym wszystko! Wyspa jest niewielka, więc w jeden dzień, od rana do wieczora, będzie to możliwe.

Po plażowaniu rozpoczęłam wycieczkę od Terra Murata  – najstarszy i najwyższy punkt wyspy (ok. 90 metrów n.p.m.) z wieloma pięknymi  panoramicznymi widokami na morze, pobliskie wyspy i Coricella (najbardziej kolorystyczna część miasteczka). Kiedyś było to  jedyne bezpieczne schronienie dla wyspiarzy. Terra Murata, mimo że zawsze była miastem, wydaje się być prawdziwą fortecą, zbudowaną wyłącznie w celach obronnych. Z jednej strony chronione murami z widokiem na morze, po drugiej stronie mury obronne (stąd nazwa „Terra Murata”) zbudowane, aby chronić społeczeństwo przed licznymi najazdami  barbarzyńców i grabieży Saracenów. Jedyne wejście do fortecy było dostępne od strony morza – „Spiaggia dell’Asino”, którą zobaczymy jedynie  po wejściu do byłego więzienia. Tu właśnie znajduje się wart zwiedzenia (otwarty w 2013 roku dla turystów) Palazzo D’Avalos – wstęp:  10 euro z przewodnikiem, obecnie tylko w języku włoskim). Budynek był  zamieszkany  do końca XVI wieku przez  rodzinę D’Avalos, która rządziła miastem. W XVIII wieku został przejęty przez Karola III, w 1815 roku przekształcony w szkołę wojskową, a już w 1830 w więzienie królewskie, które mocno rozbudowywano. Więzienie zostało zamknięte definitywnie dopiero w 1988. Do dziś zachowały się ubrania, buty oraz przedmioty użytku dziennego,  choć w dużej części zostały skradzione.

Jak podaje legenda, dla więźniów miejsce to było podwójnym cierpieniem, piękne widoki z  cel sprawiały większe pragnienie wolności … Wspomnienia z tamtych lat upamiętniono na  wystawie sztuki współczesnej Alfreda Pirri, do tej pory można podziwiać  jego dzieło o nazwie 7.0 – ponieważ zostało zainaugurowane o 7 rano. Są to dwie tafle szkła (zastępujące szybę w oknie) z piórami ptaków pomiędzy taflami, na znak odrodzenia, który należy odczytać podczas pierwszego promienia słońca dnia, które odbijając się na szkle od morza, zaczyna błyszczeć – symboliczna „iskierka nadziei”.

Marina Coricella – kolorowe zabudowania, niegdyś wioska rybaków. Charakterystyczna, romantyczna dzielnica umieszczona amfiteatralnie nad morzem i otoczona sieciami spoczywającymi na nabrzeżu,  jest spokojnym i uwodzicielskim schronieniem dla tych, którzy preferują relaksujące wakacje.  Zapach morza, charakterystyczne ulice, unikalna architektura i całkowity brak pojazdów silnikowych  w tej części wyspy. Coricella ceniona jest za swoją unikalną architekturę –  łuki, kopuły, okna, schody, balkony i kolorowe fasady, które tworzą niepowtarzalny kompleks budynków. Tu znajduje się wiele restauracji,  w jednej z nich – „Locanda del postino” nagrywano znany włoski film z Massimo Troisi w roli głównej. Postanowiłam zjeść tam obiad,  przyznam, że sałatka z owoców morza była  świeża i smaczna. Następnie udałam się na łazikowanie po pozostałych ulicach natrafiając na XVI wieczne budynki Casale Vascello, do dziś zamieszkiwane i utrzymane w świetnej formie.

Schodząc do Coricella mijamy po drodze  plac  – Piazza dei Martiri – gdzie w 1799 roku  powieszono 16 mieszkańców  na oczach ich rodzin, tylko za to, że  przyłączyli się do Republiki Neapolitańskiej.

Korespondencja: Aneta Malinowska, autorka stron Polacy z Bolonii i okolic i Aneta Malinowska – fotografie, pittura

.

 

 

 




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *