Jezioro Garda: zaginął polski nurek, chciał pobić kolejny rekord. Poszukiwania trwają

W piątek 12 października 2018 zaginął ślad po polskim nurku, który zanurzył się w Limone del Garda (Brescia). 50 letni, doświadczony nurek zaginął na odcinku, gdzie jezioro osiąga głębokość 300 metrów. Polak chciał pobić swój osobisty rekord.

Jak podaje lokalna prasa, wyprawa była zaplanowana z przyjaciółmi. Nurek wyruszył z plaży w Limone del Garda około godziny 10.30. Ze sobą zabrał tylko mały skuter podwodny. Osiągnął głębokość 130 metrów i miał zamiar zejść do bardzo dużej głębokości, nawet do 300 metrów i pozostać tam przez 12-14 godzin. Koledzy mieli czekać na niego do północy. Niestety Polak już się nie wynurzył. Nurkowie zeszli do 40 metrów przeszukując jezioro, potem wezwali pomoc.

Na miejsce przybyła straż z Salò, a także specjalistyczna ekipa z Riva i z Mediolanu, oraz wolontariusze. Z Varese sprowadzono helikopter ratowniczy. Poszukiwania trwały przez całą niedzielę 14 października, do dziś, niestety wciąż bez skutku.

Przypomnijmy że rok temu zginął w Jeziorze Garda, w Tremosine inny polski nurek, Wacław Lejko.

Lecz takie wypadki bynajmniej nie zniechęcają polskich nurków do kolejnych wyzwań w otchłaniach jeziora Garda . 10 września 2018 Krzysztof Starnawski ustanowił swój rekord nurkując na głębokości 303 metrów, a 10 października 2018, Jarosław Macedoński zszedł na głębokość 316 metrów!




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *