POLACY Z POGROMCAMI ROSJI O FINAŁ. WSZYSCY TRZYMAMY KCIUKI!

Polacy w poniedziałek rozbili reprezentację Niemiec 3:0 i dziś wieczorem, 26 września, powalczą w Lublanie o finał ze Słowenią. Nasz rywal, niesiony dopingiem swoich kibiców, wygrał niespodziewanie w ćwierćfinale z faworyzowaną Rosją 3:1. Reprezentacja Słowenii to przeciwnik wyjątkowo niewygodny, o czym przekonali się także Biało – Czerwoni. Sloweńcy pokonali nas 2 razy podczas mistrzostw Europy – 4 lata temu w ćwierćfinale w Sofii zwyciężyli 3:2(chociaż w fazie grupowej ulegli nam 1:3) i 2 lata temu w barażu o ćwierćfinał 3:0, gdy turniej rozgrywany był w Polsce. Na szczęście ostatnio przełamaliśmy złą passę, wygrywając z nimi 3:1 w interkontynentalnym turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich. Spotkanie to jednak nie należało do łatwych i przyjemnych.

Słoweńscy siatkarze to zawodnicy z najlepszych lig świata, 7 z nich gra lub grało w przeszłości w PlusLidze. Ich atutem będzie publiczność (wszystkie bilety na mecz półfinałowy zostały wysprzedane), a także hala, na której grają od początku tych mistrzostw. Obiekt ten jest jednak ‚przyjazny’, stworzony do siatkówki i Polacy powinni się szybko zaaklimatyzować. Po zwycięstwie nad Rosją siatkarze ze Słowenii są bardzo zmotywowani i wierzą, że mogą powtórzyć lub poprawić swój ostatni i jedyny sukces w mistrzostwach Europy – w 2015 roku zostali oni wicemistrzami Starego Kontynentu. ‚ Zwycięstwo z Rosjanami wzmocniło nas psychicznie. To ważne, bo teraz zagramy z dwukrotnymi mistrzami świata. Nikogo się nie boimy. Możemy pokonać każdego’ – powiedział słoweński rozgrywający, Dejan Vinczić.

Biało – Czerwoni są jednak w niesamowitej formie, dotychczas w turnieju stracili tylko jednego seta (w pierwszym meczu). Z pewnością wielu polskich kibiców zadaje sobie pytanie czy to nasi siatkarze są aż tak mocni czy może rywale aż tak słabi. Trzymajmy się lepiej też pierwszej opcji.

Polacy mieli problemy z dotarciem na półfinał – ich lot został odwołany z powodu strajku słoweńskich linii lotniczych Adria Airlines. Na szczęście polski premier, gdy dowiedział się o kłopotach naszych mistrzów, niezwłocznie wysłał po nich rządowy samolot, aby mogli szybko i spokojnie dotrzeć do Lublany . Siatkarze zapewniają, że cała ta sytuacja nie wytrąciła ich z koncentracji i są gotowi do walki o finał.

Transmisja meczu dziś o 20:30 w TVP, Polsat Sport i Rai Sport. Drugi półfinał (Serbia – Francja) zostanie rozegrany jutro w Paryżu.

Trzymamy wszyscy kciuki za Biało – Czerwonych. Pokażcie dziś moc! Złoto jest już tak blisko!

Korespondencja Józefina Plesner.




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *