Polski drób na czarnej liście niebezpiecznej żywności Coldiretti

Na Międzynarodowym Forum Żywności i Rolnictwa w Cernobbio (Como) stowarzyszenie włoskich producentów rolno-spożywczych COLDIRETTI Varese przedstawiło czarną listę najbardziej niebezpiecznych artykułów spożywczych, które trafiają na włoski rynek.

W tegorocznym rankingu niebezpiecznej żywności (na podstawie danych zebranych przez system szybkiego ostrzegania RASSF) znalazło się także mięso drobiowe z Polski, po tym jak na początku roku do Czech trafił polski drób zakażony salmonellą. Afera mięsna rozniosła się szerokim echem w całej Unii Europejskiej, choć Krajowa Rada Drobiarstwa w Polsce oświadczyła, że polski system kontroli weterynaryjnej jest zgodny ze standardami Unii Europejskiej i w momencie wysyłki na rynki zagraniczne spełnia wymogi bezpieczeństwa.

Od początku 2019 r. w Unii Europejskiej zarejestrowano 281 ostrzeżeń dotyczących żywności, czyli średnio jedno ostrzeżenie dziennie! Przy czym aż 44% z nich dotyczy produktów z krajów UE. Według danych Coldiretti 4 na 5 produktów żywnościowych zagrażających zdrowiu pochodzi z zagranicy.

Do najbardziej niebezpiecznych dla zdrowia produktów spożywczych ze względu na obecność czynników rakotwórczych, pestycydów i metali ciężkich, oraz skażenia bakteriologicznego, w 2019 roku zaliczane są we Włoszech:

1.         Ryby z Hiszpanii (głównie ze względu na zawartość rtęci)

2.         Ryby z Francji (głównie ze względu na obecność pasożytów Anisakis)  

3.         Materiały mające kontakt z żywnością z Chin (ze względu na obecność metali ciężkich)

4.         Orzechy pistacjowe z Turcji (ze względu na aflatoksyny)

5.         Orzeszki ziemne z Egiptu (ze względu na aflatoksyny)  

6.         Małże z Hiszpanii (głównie ze względu na zawartość bakterii Escherichia Coli)

7.         Mięso drobiowe z Polski (ze względu na Salmonellę)

8.         Orzechy pistacjowe z USA (ze względu na aflatoksyny)

9.         Mięso drobiowe z Węgier (ze względu na Salmonellę) 

10.      Migdały z USA (ze względu na aflatoksyny)

Korespondencja: Agnieszka B. Gorzkowska




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *