Agata Budny: „Inspiracją jest Toskania. Nie ma innego miejsca na świecie, w którym wszystko wokół mówi Ci – maluj!”

Zapraszamy na rozmowę z artystką Agatą Budny z Toskanii

Pani Agata  jest artystką, graficzką i malarką, doktorem sztuki, autorką kilkudziesięciu wystaw i publikacji. Przez wiele lat wykładała grafikę artystyczną na polskiej uczelni. Jest też właścicielką szkoły artystycznej galerii sztuki w Polsce.

Pani Agato proszę nam powiedziec kilka słów o sobie

Urodziłam się 1983 roku w Ostrołęce. W swojej twórczości podążam za teorią myśli słabej, odkrywam ślady, poszukuję. Od września  mieszkam w Toskanii w Montespertoli  i planuję tu zostać na dłużej… Studiowałam na Europejskiej Akademii Sztuk w Warszawie, potem skończyłam podyplomowe studia na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych i pracowałam jako architekt wnętrz. W 2016 roku skończyłam studia doktoranckie na Wydziale Sztuki Mediów na tej samej uczelni, a w 2017 obroniłam tytuł doktora na Wydziale Grafiki ASP w Warszawie.

Współtworzyłam pracownię grafiki warsztatowej WOLNO w Warszawie i wykładałam grafikę na Akademii Finansów i Biznesu Vistula w Warszawie.

W 2019 roku postanowiłam zakończyć pracę na Uczelni i wrócić do swojego rodzinnego miasta – Ostrołęki. Stworzyłam tam szkołę artystyczną i galerię sztuki Wytwórnia. Zupełnie nowy obszar, który przyciągał coraz więcej, chcących się uczyć, rozmawiać, wystawiać, oglądać i kupować, osób. Wszystko oscylowało wokół sztuki i dawało mi mnóstwo satysfakcji.  Po wielu wydarzeniach, które nastąpiły w moim życiu, poczułam, że znowu nadszedł czas na kolejny zwrot.  I tak, trochę przez przypadek znalazłam się we Włoszech….

Gdzie Pani obecnie mieszka i czym się zajmuje?

Do Włoch przyjeżdżałam często jako dziecko, z rodzicami na narty. Potem przynajmniej raz w roku odwiedzałam ten kraj, do czasu, kiedy na świecie pojawiły się moje dzieci.

Od września  mieszkam w Toskanii w Montespertoli  i planuję tu zostać na dłużej… Znalazłam się tu przez przypadek, trochę jakby zostawianie starego życia za sobą i podróż w nieznane weszło mi w krew. Po wielu wydarzeniach, które nastąpiły w moim życiu, poczułam, że znowu nadszedł czas na kolejny zwrot.  I tak, trochę przez przypadek znalazłam się we Włoszech. Mieszkamy z moim partnerem i dwiema córkami nieopodal Montespertoli, w 500letniej Villi, razem z duchami, żółwiami i cudownym toskańskim widokiem.

Mam tutaj swoją pracownię i to właśnie tu znowu zaczęłam malować. Przez wiele lat byłam skupiona na grafice warsztatowej, eksperymentach z techniką, poznawaniu nowych metod graficznych i przekazywaniu wiedzy studentom. Choć zmieniłam technikę, nadal zajmują mnie te same tematy – ślad, czas, przemijanie.

Co Pani maluje i skąd czerpie inspiracje?

Niedawno zaczęłam nowy cykl „Leśne duchy”, w którym zestawiam kruche ludzkie ciała z silną i wieczną przyrodą…Inspiracją jest Toskania, która swoją historią, zabytkami, zapachami i przede wszystkim widokami, zachwyca i inspiruję. Nie ma innego miejsca na świecie, w którym wszystko wokół mówi Ci – maluj!

Czy pani partner podziela tę samą pasję?

Mój partner  jest Amerykaninem, poetą, pisarzem, trenerem mindfulness. Zainteresowany kulturą wschodu, medytacją, transformacją oddechu, różnymi aspektami kreatywności, a przede wszystkim, skupiający swoją uwagę na obecnej chwili. Przez wiele lat był dyrektorem szkoły międzynarodowej w Polsce.

Jakie macie plany na przyszłość?

Oboje zakochaliśmy się  w Toskanii  i  tworzymy tu przestrzeń,  w której łączymy swoje pasje i doświadczenie. Nazwaliśmy ten projekt „Be more bored” , bo chcemy nauczyć jak znów się nudzić, wcale się nie nudząc. Zaczynamy tworzyć warsztaty rysunkowe, malarskie i graficzne. Uczyć tradycyjnych metod fotograficznych jak np. cyjanotypia. Organizujemy  plenery, zajęcia z kreatywnego pisania, poezji, medytacji i mindfulness,. Obozy językowe dla dzieci i młodzieży. Taki jest nasz plan na następne lata. Tworzyć i inspirować innych do tworzenia. Dzielić się tym do czego dochodziliśmy oboje przez lata. Być tutaj.

Co chciałaby Pani przekazać początkującym artystom ?

Młodzi artyści powinni przestać nazywać rzeczy które widzą i zacząć je czuć. Przestać słuchać wszystkiego wokół i słyszeć siebie. Przestać spacerować po wirtualnym świecie, a zacząć po tym realnym. Takiego sposobu uprawiania sztuki i spędzania wolnego czasu uczymy na naszych warsztatach, które ruszają właśnie teraz, w Toskanii.

Co panią urzekło we Włoszech?

Zawsze byłam zachwycona kulturą, sztuką, zapachem kawy, muzyką języka, zmienną przyrodą, kuchnią i energią, którą mają Włosi. Uwielbiam widok starszych pań popijających prosecco o 12 w południe, nastolatków, pełnych życia i marzeń, zbierających się przy barze u Jacka w Montespertoli. Są ubrani tak modnie, że przypadkowe zdjęcie mogłoby być gotowym materiałem do magazynu o modzie…

Odkąd jestem w Toskanii, kocham chianti, które kupujemy zawsze u tego samego producenta – Daniela, zachwycam się widokami, przestrzenią, tym, że codziennie spotykam tego samego pana, słuchającego tej samej muzyki, w tym samym barze we Fiano, zawsze o tej samej porze…

Cudowne jest to, że moja trzyletnia córka chodzi do włoskiego przedszkola, śpiewa włoskie piosenki i czuje się częścią społeczności.

Co panią zaskoczyło w tym kraju?

Włochy nie są łatwym krajem dla obcokrajowców. Przez pierwsze dwa miesiące zapominałam, że jest siesta… Nie znam jezyka, a tu nie wszyscy mówią po angielsku, biurokracja jest porównywalna do polskiej, ale to nie jest zniechęcające, raczej mobilijzujące, żeby uczyć się życia tutaj.

Ulubione włoskie smaki?

Jeść pizzę, lody pistacjowe, pić espresso i chianti i zarażać się radością życia, którą włosi mają we krwi, a Polacy w nosie:)

Pani motto życiowe?

Po prostu BYĆ !

Na pewno ma Pani za sobą wiele wystaw i konkursów.

Jest ich całkiem sporo. Wystawy indywidualne jak np.:

„Ślad Nieobecności” Wystawa grafiki, fotografii, obiektów, Galeria Miejska w Ostrołęce, 2020

„Spadło z nieba”, wystawa indywidualna, galeria WOLNO, Noc Muzeów, Warszawa 2016

„Stemplowanie czasu”, Ekspozycja prac w przestrzeni publicznej, ul. Asnyka 1,

  Kętrzyn, 2013

Oraz kilkanaście Wystaw zbiorowych w kraju, jak np.

wiele wystaw w Warszawie min. „Od rozumu do wiary”, Galeria na Emporach, Warszawa, 2016,

II Wystawa grafiki członków SMTG w Krakowie, Galeria Centrum, Kraków 2014

Wystawa w ramach Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Wizualnych „Inspiracje”, 

 Galeria 13 Muz, Szczecin, 2013

WYSTAWY ZA GRANICĄ

 „Galerie L’Etangd’art.” Bages, France, 2016

„Fundacio Tharrats d’art. Grafic”, Pineda de Mar, Barcelona, Spain, 2015

„Wingfield Barns”, Wingfield, Eye, Suffolk, UK, 2015

„Taller Galeria Fort,” Cadaques, Girona, Spain, 2015

Lessedra Gallery, Sofia, Bułgaria, 2015

„Taller Galeria Fort,” Cadaques, Girona, Spain, 2014

„Galerie L’Etangd’art.” Bages, France, 2014

„Fundacio Tharrats d’art. Grafic”, Pineda de Mar, Barcelona, Spain, 2013

„Wingfield Barns”, Wingfield, Eye, Suffolk, UK, 2013

Wystawa grafiki i rysunku, „Razem i Osobno, Instytut Polski w Sofii, Bułgaria, 2010

Wystawa uczestników warsztatów graficznych, Frans Maserlee Centrum, Kasterlee, Belgia , 2007

Brałam udział także w konkursach:

Kwalifikacja do II etapu 14-th Lessedra World Art. Print Annual- Mini print 2015

Kwalifikacja do II etapu konkursu Międzynarodowe Triennale Grafiki w Krakowie 2015

Kwalifikacja do III etapu konkursu Tokyo International Mini-Print Triennial 2015

Prace wybrane na Aukcje Charytatywną na rzecz Fundacji „Mimo wszystko”, Samsung  Art. Master, 2008

Wyróżnienie w konkursie na plakat w ramach 8 Festiwalu Sztuk Różnych, 

Bieszczadzkie Anioły, Cisna 2008

II Nagroda w konkursie Grafika Warszawska, 2007

Dziękujemy bardzo za rozmowę i życzymy dalszych sukcesów!

Rozmawiała: Aneta Malinowska,  autorka stron https://arte-4-you.com/
Polacy z Bolonii i okolic i Aneta Malinowska – fotografie, pittura

Zdjęcia: Archiwum Agaty Budny




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

87 − = 81