Kulinarny projekt Stowarzyszenia POLSKA W SERCU dla polskich dzieci “GOTUJEMY ZDROWO Z EWĄ”

Poniżej publikujemy informac je dotyczące kulinarnego projektu Stowarzyszenia POLSKA W SERCU, przeznaczonego dla polskich dzieci – “GOTUJEMY ZDROWO Z EWĄ”.


„Nazywam się Ewa Szczęsna. Urodziłam się i wychowalam na wsi i nie piszę tego aby (odgrodzić się od mieszczuchów)…… Przez długi okres mojego życia nie uważałam tego za powód do dumy, ale teraz, z perspektywy czasu widzę jak bardzo korzystnie wpłynęło na moje życie wychowanie w szacunku do ziemi, do zwierząt czy roślin, a co za tym idzie niemarnowanie zasobów, nieniszczenie, respekt dla pracy ludzkiej i wszystkiego co dzięki niej powstaje. Cała wiedza i moje doświadczenie z młodości na wsi sprawiło, że zrozumiałam jak ważne jest życie zgodnie z naturą, a co za tym idzie również zdrowe odżywianie. Do swojej kuchni nigdy nie szukam owoców i warzyw najpiękniejszych na ryneczku, bo wiem doskonale, że w przyrodzie jabłka wszystkie takiej samej wielkości, piękne czy o jednakowym zabarwieniu nie istnieją, a wręcz przeciwnie : jabłuszko z robaczkiem uznaję za zdrowsze bo nie pryskane, dojrzewające na drzewie. Jako mama dwojga dorosłych już bliźniaków wiem że możemy nauczyć nasze dzieci szacunku do przyrody. Sprawić, że poczują prawdziwą miłość chrupiąc marchewkę prostko z grządki, słodziutką z jeszcze zgrzytającą pod zębami ziemią, lub zrywając samodzielnie prosto z krzaczka ogórka. Pamiętam jak moja córka, po każdej wizycie u babci na wsi, pytała się czy mamy jeszcze te słodkie marchewki czy jabłka od babci. To wszystko nie oznacza, że musimy od razu przeprowadzać się na wieś, ale jak bardzo jest ważne aby nasze dzieci faktycznie wiedziały że owoce i warzywa nie rosną w supermarketach a mleko magicznie pojawia się w butelce. Będą wiedziały jak ważne jest dbanie o czyste środowisko skąd te słodkie marchewki pochodzą. Jak już wspomniałam jestem mamą dwójki bliźniąt i to dla nich zaczęłam gotować. Wspomnę, że wcześniej moja wiedza kulinarna nie wychodziła poza rosół, buraczkową i szarlotkę… Zaczęło się, jak w większości przypadków, od pierwszych zupek, papek i kleików oczywiście przyrządzanych z warzyw, które wysyłała mi mama z Polski i właśnie wtedy odkryłam na nowo ich wyjątkowy smak. Zaczęłam dużo czytać na temat zdrowej żywności i kiedy dzieci zaczęły uprawiać sport wyczynowo wprowadziłam te wiedzę w życie. To wszystko doprowadziło mnie właśnie do udziału w Masterchef Polska. Chęć pokazania jak prosto, smacznie i jednocześnie zdrowo można gotować. Trzeba poznać produkty i mieć chęć do działania”. 


To będzie świetna zabawa dla naszych dzieciaków, a my starsi będziemy mieli czas i okazję bliżej się poznać. Serdecznie zapraszamy!!!


Aleksander Nowak – Prezes PwS




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.