Inscenizacja „Światełko Pamięci” w Termoli okazją do upamiętnienia ofiar nie tylko holokaustu, ale też i ofiar pandemii

Stowarzyszenie Polsko-Włoskie „Apolonia” z Termoli w sposób niepowtarzalny połączyło obchody trzech ważnych momentów listopadowych: Zaduszki, Niepodległość Polski oraz Dni Pamięci.

Uroczystość odbyła się w dniach 2 i 3 listopada br. w Termoli (region Molise). Nie bez powodu został wybrany na tę okoliczność właśnie listopad, to miesiąc i okres zachęcający nas do wyciszenia, refleksji i zadumy. Mieliśmy przyjemność gościć muzyków z Warszawy, którzy wprowadzili zaproszonych gości, mieszkańców miasta oraz wielbicieli muzyki i kultury w atmosferę zamyślenia, zagłębienia się nad otaczającą nas rzeczywistością, przetrwania. Jeszcze niedawno byliśmy świadkami zamknięcia największych miast naszej planety. Do tej pory była to wyłącznie fantazja filmów katastroficznych. A dziś, stało  się faktem. Przestały działać usługi – teatry, kina, sklepy, lotniska, środki transportu. Zdjęcia pustego nowojorskiego Times Square, centrów Londynu, Paryża czy Rzymu dziś jeszcze szokują. Zostaliśmy zamknięci.

Nasuwa się zatem refleksja, czy w jakiś sposób możemy porównać to zamknięcie do zamknięcia w obozach zagłady? Jak ważna jest pamięć? Inscenizacja pt. „Światełko Pamięci” było okazją do upamiętnienia ofiar nie tylko holokaustu, ale też i ofiar pandemii. Podczas koncertu młodzież recytowała wiersze oraz podzieliła się z publicznością osobistymi, intymnymi doświadczeniami związanymi z przymusowym zamknięciem, wyobrażając sobie, przynajmniej przez chwilę, co to znaczy zagłada, widok śmierci, niemoc, ubezwłasnowolnienie. Nie bądźmy obojętni, zachowajmy pamięć — to temat przewodni wydarzenia polonijnego, które miało miejsce w Termoli. Bez pamięci, bez niej, nie możemy budować wolnego świata. Każde zamknięcie powoduje, że jesteśmy wrogo nastawieni do siebie. Jakiekolwiek zamknięcie rodzi w nas strach. Sposobem na przełamywanie zamknięcia i obojętności są spotkania towarzyszące uroczystościom. I naszym zadaniem było upamiętnienie holocaustu poprzez uroczystość, świętowanie. Pomimo zagrożenia musimy podtrzymywać kontakty, one rozwijają nas jakby mimo woli. Ważne są wszelkie spotkania, rozmowy, wymiany poglądów.

Stowarzyszenie Polsko-Włoskie „Apolonia” w Termoli od lat przyczynia się do budowania dobrych relacji, które integrują polską mniejszość językową ze społeczeństwem lokalnym, a zależy nam przede wszystkim na młodzieży. Młode pokolenie ma za zadanie tworzyć pomost między tymi, którzy doznali opustoszenie, zamknięcie a przyszłymi pokoleniami. Wspólnie dążymy do tego, ażeby nie było już więcej nienawiści i podziału.

Doskonała muzyka w wykonaniu Jarka Zawadzkiego – saksofon; Krzysztofa Rukata – gitara elektryczna; Michała Wojnarskiego – perkusja i  Mateusza Grzybickiego – gitara basowa, przyczyniła się do pozytywnego wizerunku naszej Ojczyzny, z nutą melancholii dodała nam wszystkim promyk nadziei na lepsze jutro. Pomimo, iż widownia była poprzeplatana różnym pochodzeniem, różnym językiem, to język uniwersalny muzyki dostarczył wszystkim te same, identyczne emocje. Nie zabrakło załamanego, refleksyjnego głosu Michele Porsia, nauczyciela, poety z Istituto Comprensivo „Brigida” di Termoli (Gimnazjum M.Brigida),  który poprowadził z dozą melancholii ten właśnie wieczór koncertowy.

Wydarzenie „Światełko Pokoju” zorganizowane przez Szkołę Kultury i Języka Polskiego przy Stowarzyszeniu Społeczno Kulturalnym Polsko -Włoskim „Apolonia” – Termoli Włochy,  realizowane przez Fundację Wolność i Demokracja w ramach projektu: Wielka Polska Rodzina – wspólnie w imieniu Polski współfinansowanego ze środków pochodzących z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w 2021 roku.

Foto: Dagmara Sobolewska

Tekst: Dagmara Sobolewska




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

+ 76 = 86