I Międzynarodowa Konferencja Polonijna – oddolna inicjatywa szukająca odpowiedzi na pytania nurtujące Polaków rozsianych po całym świecie

O tym jak bardzo podzielona jest Polonia nikogo nie trzeba przekonywać, podobnie jak i o tym, że jest
wielu rozsianych po całym świecie naszych rodaków, którym leży na sercu dobro drugiego Polaka.
Podczas obrad Kapituły przyznającej nagrody dla Osobowości Polonijnej wyłonił się pomysł
połączenia działających na rzecz Polaków mieszkających za granicą i wspólnych, bardziej
zorganizowanych działań, wykorzystujących doświadczenia poszczególnych emigracji.Ewa Trzcińska
,Adrianna Tomczak i Daniela Lingenza mówiły wtedy ,że warto posłuchać głosów polonii z innych
krajów i próbować działać wspólnie ,co właśnie pomału wprowadzamy w życie.


Problemów, z jakimi zmaga się współczesna Polonia jest dużo, jednym z nich jest przyszłość
młodzieży polskiego pochodzenia, często dość zagubionej i niepewnej swojej przyszłości. Szukając
odpowiedzi na pytania dotyczące Polonii i pragnąc zjednoczyć się ze wspólnych działaniach
organizatorzy Spotkań Polonijnych wraz z przedstawicielami różnych środowisk polonijnych z wielu
krajów zorganizowali online w dniu 23 kwietnia I Międzynarodową Konferencję Polonijną.


Bożena Krasoń otwierając konferencję powiedziała, że ma ona za zadanie połączyć Polonię na całym
świecie we wspólnych działaniach, ale i żeby zapoznać się z kluczowymi problemami, bo są one różne
pod różną szerokością geograficzną.Ważne jest też ,by wspólnymi siłami próbować te problemy
rozwiazywać.


Joanna Szymańska z Niemiec podkreślała konieczność zaistnienia polskich przedstawicieli w
rozmaitych gremiach, komitetach rodzicielskich czy innych strukturach, które decydują np. o tym, czy
dany język będzie uwzględniany na świadectwie. Podkreślała też konieczność wychodzenia poza krąg
polski i otwarcia na środowiska wielokulturowe.


Ewa Trzcińska z Włoch, dziennikarka ale i prezes Polskiej Izby Biznesowej we Włoszech, między
innymi mówiła o potrzebie łączenia się i działania w grupie, bo tylko wtedy możemy stanowić siłę.
Zauważyła też, że polskie dzieci – podobnie jak inne dwu- lub wielojęzyczne często czują się
zagubione i osamotnione w klasach włoskich. Muszą poczuć się dumne z tego, że pochodzą ze
środowisk wielokulturowych, tylko wtedy będą mogły wyzwolić się z kompleksów związanych np. ze
słabą znajomością włoskiego na początku pobytu we Włoszech.


Zupełnie inne problemy zauważają na Litwie, reprezentowanej licznie na Konferencji. Krystyna
Masalska
mówiła o inicjatywach mających na celu popularyzację języka, choćby przez album
poświęcony dwujęzyczności „Moja mowa moją dumą”, który prezentowała Justyna Tankalin z klasy
maturalnej. Anna Pawiłowicz – Janczys z Wilna mówiła o nieformalnej grupie na FB skupiającą
nauczycieli polskiego. Pandemia spowodowała, że musieliśmy nauczyć się jak korzystać z możliwości
jakie daje internet i spotkania online zostały na Litwie wykorzystane do stworzenia systemu MEWA –
Młodzieżowej Edukacyjnej Wirtualnej Alternatywy
: 4 państwa na 2 kontynentach jednocześnie
realizują zajęcia, w których oprócz dzieci i nauczycieli zaczęli uczestniczyć i rodzice!


Magdalena Pinkwart z Wielkiej Brytanii podkreślała, że spotkania polonijne łączą nas, pozwalają
wymienić się doświadczeniami, które znacznie różnią się w poszczególnych krajach. Powiedziała też,
że teraz jest czas aby nie tylko pielęgnować polskość ale być takim swoistym łącznikiem kultur, jak to
ma miejsce teraz podczas wspierania Ukrainy.


Hanna Grosfeld – Buda z Holandii zauważyła, że o ile są szkoły polonijne dla najmłodszych dzieci to
już jeśli chodzi o nastolatków, to w Holandii praktycznie ich nie ma.

Paulina Maćkowiak, jedna z młodszych uczestniczek i współorganizatorka spotkania, mówiła o
problemach z jakimi stykają się młodzi ludzie, którzy przyjeżdżają do nowego dla siebie kraju i są
zagubieni w gąszczu przepisów i dla których właśnie wsparcie grupy jest fundamentalne.


Agata Rymut z USA patrzy na Polonię z punktu widzenia genealogicznego i widzi ją jako społeczność
zamkniętą. Jest wiele wspólnych inicjatyw pielęgnujących tradycje i wielu Amerykanów mających
pochodzenie polskie jest z tego dumnymi.


Kinga Berdzik de Ortiz z Meksyku mieszkająca już w tym kraju od 10 lat czuje się dosyć osamotniona.
W jej okolicy nie ma wiele Polek, a i te które tu zamieszkują nie są zainteresowane działaniami na
rzecz Polonii. Jeśli ktoś mieszka poza stolicą kraju, to praktycznie nie ma kontaktu ani z polską szkoła
ani innymi strukturami. Zapisanie dzieci do polskiej szkoły online też nie jest rozwiązaniem, bo … na
egzaminy trzeba przyjechać np. do Krakowa pod koniec czerwca, co jest niewykonalne bo … w
Meksyku jeszcze są zajecia w szkole, ale też taka podróż jest bardzo kosztowna i nie można sobie na
nią pozwolić często.


Właśnie poprzez rozmowy z osobami żyjącymi w danych realiach i które wiedzą najlepiej co jest im
potrzebne.


Pytania które postawiliśmy sobie na konferencji nadal pozostają bez odpowiedzi, w tym:

  • Co możemy zrobić ,by zachęcić młodzież do włączenie się w działalności polonijne w różnych
    krajach.
    –  Jakie środki lub wsparcie jest potrzebne by, dzieci i młodzież urodzona poza granicami kraju poczuła
    potrzebę więzi między krajem narodzin a krajem swoich przodków.
  • Wspólne działania środowisk polonijnych w większym zakresie
    Problemów jest znacznie więcej, podobnie jak i sposobów ich rozwiązania. Konferencja wyraźnie
    pokazała, że jest potrzeba wspólnych działań, bo siła tkwi w grupie.
    Chętnych do przyłączenie się do inicjatywy prosimy o kontakt poprzez grupę na fb
    Międzynarodowy Kongres Polonijny, link tutaj lub kontakt mailowy [email protected]



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

6 + 1 =