W dobrym towarzystwie sztuki – Rzym z Anitą Piłat

Barbara Czechmeszyńska-Skowron i Anita Piłat

Z Anitą Piłat, polską malarką, która od ponad ćwierćwiecza mieszka w Rzymie, spędzamy popołudnie w okolicy Boncompagni. Nazwa tej wytwornej rzymskiej ulicy, nieopodal Via Veneto – upamiętnionej przez Felliniego w filmie La Dolce Vita (1960), przydaje symboliki naszemu spotkaniu. Sztuka i miłe towarzystwo – czego chcieć więcej w czerwcowy dzień w Wiecznym Mieście?


Najpierw zwiedzamy wystawę sztuki dekoracyjnej w Museo Boncompagni Ludovisi per le Arti Decorative. Następnie malarka oprowadza nas po wystawie prac artystów z grupy Collettivo Oxford. Od 14 maja do 20 czerwca 2022 można ją oglądać w przestrzeni ekspozycyjnej eleganckiego Hotel Oxford, od którego grupa wzięła nazwę i z którym jest związana. Na wystawie prezentowane sa 4 prace artystki: „Świątynia”, ”Interior”, „Nieskończoność” i „Pojednanie”.

Anita jest współinicjatorką utworzenia Collettivo i jedyną Polką w grupie. Collettivo Oxford powstało w 2018 roku, bez żadnego regulaminu, z założeniem współdziałania i pełnej wolności wypowiedzi. „…Zaczęło się, jak to zwykle w życiu, zupełnie przypadkiem. Cztery lata temu zorganizowałam tu wspólną wystawę z artystką z Litwy i z artystą z Sycylii. Przyszło wiele różnych osób. Tak poznaliśmy artystę Mauro Silani, który stał się kimś w rodzaju lidera naszej grupy. I tak się ten pomysł współpracy narodził. Wspiera nas Gloria Quarta, wlaścicielka hotelu, która bardzo ceni sztukę i jej twórców…”

Pierwszą wystawę artyści Collettivo Oxford urządzali razem. „…Były rozmowy o sztuce, wspólna koncepcja ekspozycji, prace wieszaliśmy bez rywalizacji o miejsce. Wszystko się działo w atmosferze przyjaźni, zrozumienia i tak jest do dziś…” – mówi artystka.

OBRAZ ŚWIĄTYNIA

Jeden z obrazów Anity Piłat, prezentowany na wystawie, nosi tytuł „Swiatynia”. Powstał w 2021 roku jako kontynuacja i rozwinięcie tematu, podjętego przez artystkę wcześniej, w 2016, na plenerze w Grecji, w sanktuarium Panagia Sumela, które jest miejscem swiętym dla Greków. Obserwowałam drzewa i tamtejsze światło. Samo miejsce wydało mi się interesujące. Miało lokalny koloryt, swoistą niezwykłą energię. A mimo to moje pierwsze wrażenie było kontrowersyjne: co ja mam tu malować? Same drzewa, nic tu nie ma, ani wody, ani żadnej architektury…”.

Później, przeglądając różne notatki, Anita trafiła na wypowiedź Pliniusza o tym, że pierwsze świątynie ludzie sytuowali wśród drzew. I wtedy, jak mówi: „…Te drzewa tak mnie zainspirowały, że powstał obraz „Il Tempio”/ „Świątynia”, rozbudowany o moje wyobrażenie witraży wśród konarów drzew. Czyli o to, co miało symbolizować w kościele Światło Boże…”.

OBRAZ INTERIOR

Kolejny obraz, pt. „Interior”, także został zainspirowany światłem witrażowym w kościele, ale tylko w ujęciu symbolicznym. „… Chodziło mi raczej o zobrazowanie wnętrza każdego człowieka, na które składają się różne wspomnienia, zapamiętane relacje wzrokowe. To jest to, co nas kształtuje, co nas wypełnia, co każdy z nas ma w sobie ukryte. Te takie najcenniejsze perły. Czyli to jest ten nasz interior, nasze wnętrze, nasze piękno. To co dla nas jest ważne. Dlatego ten obraz jest taki wielowymiarowy…”

OBRAZ NIESKONCZONOŚĆ

Anita Piłat mówi, że przez lata w Rzymie bardzo brakowało jej inspirujących kontaktów ze środowiskiem artystów. W tym zakresie czuła pewien rodzaj osamotnienia, które wypełniała głównie kontaktami ze znajomymi z Polski, plenerami w Osiekach czy w Grecji. Od momentu zaistnienia w Collettivo Oxford jej włoski krąg znajomych ze świata sztuki znacząco się poszerzył.

„…Poczułam, że nareszcie mam bardziej żyzny teren. Bo życie kulturalne to nie są tylko wystawy, ale także to zaplecze, rozmowy o sztuce, tworzenie czegoś razem, wymyślanie wystaw, w których bierzemy udział, wspólne ich organizowanie, na przykład na zamku w Sutri, palacu szlacheckim w Aquila i w nadmorskim zamku w Santa Severa. Dla nas niesamowite było to, że nareszcie był wernisaż, że byliśmy bez maseczek, że mogliśmy się przytulić, zobaczyć nasze uśmiechy, że nie musieliśmy się bać za bardzo zbliżyć do siebie. Teraz, po pandemii musimy zrobić wszystko, żeby tę kulturę pobudzić. Bo jak powiedział Papież Jan Paweł II w 2005 roku: Człowiek żyje prawdziwie ludzkim życiem dzięki kulturze. Kultura jest właściwym sposobem istnienia i bytowania człowieka. Kultura jest tym, przez co człowiek staje się bardziej człowiekiem. Bardziej JEST…”

Tekst: Barbara Czechmeszyńska-Skowron / Fundacja Pokolenia Pokoleniom

Foto: B. i A. Skowron




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.