W całych Włoszech istnieje do dziś kilka bardzo starych tradycji dotyczących zbierania rosnących aromatycznych ziół porą wiosenną na przełomie marca i kwietnia, które niejednokrotnie związane były ze świętami religijnymi bądź zwyczajami ludowymi. W wielu częściach kraju wierzono bowiem, że rośliny zebrane w tym okresie mają większą moc leczniczą.
.

.
Fitoterapia, znana ludzkości od zarania dziejów, dziedzina medycyny naturalnej, popularna była od wieków praktycznie w całych Włoszech. Porą wiosenną istniały tutaj (głównie na Sycylii, w południowych regionach) tradycje związane ze zbieraniem pożytecznych ziół, dziko rosnących jadalnych roślin. Wierzono, że zebrane o wschodzie słońca mają największą moc. Owe „pierwsze zioła wiosny” to głównie dziki koper włoski
(o anyżowym aromacie, właściwościach prozdrowotnych), ogórecznik lekarski (o działaniu uspokajającym, przeciwzapalnym i moczopędnym), cykoria podróżnik (poprawiający pracę układu pokarmowego i wątroby) oraz mniszek lekarski (wspomagający odporność,
trawienie, działający moczopędnie, żółciopędnie).
.

.
Z nich następnie sporządzano między innymi na dzień pamięci św. Józefa (19 marca) potrawy na tzw. stół świętego (Tavola di San Giueppi), które miły symbolizować pokorę oraz jedzenie najuboższych. Ponadto bardzo
często są one dzisiaj składnikiem zup, makaronów lub omletów, oczyszczając organizm
ludzki po przebytej zimie, a nawet stanowiąc element wielu kadzideł i cennych nalewek leczniczych.
Co ciekawe, zbierano również mieszanki dzikich roślin pojawiających się na
polach (przeważnie w okolicach Toskanii) składających się na ogół z pokrzywy zwyczajnej (usuwającej zbyt długo już zalegające w organizmie toksyny, o działaniu moczopędnym, wspomagającej krążenie), bluszczyka kurdybanka (o działaniu głównie przeciwzapalnym, pobudzającym produkcję soków trawiennych, bogatym w liczne witaminy, flawonoidy, i garbniki), wspomnianego mniszka lekarskiego (użytecznego również w przypadku problemów z wątrobą i przy nawracających stanach zapalnych w ciele człowieka) czy gwiaździcy pospolitej (wspomagającej przede wszystkim zdrowe odchudzanie i prawidłową przemianę materii, leczenie łuszczy i egzemy, łagodzącej bóle reumatyczne, w kuchni stanowiącej zamiennik jakże popularnego we Włoszech szpinaku) z jakich sporządzano zielone placki
(torta verde), zupy (minestre di erbe z roślin polnych) i urozmaicone w swoim nadzieniu
ravioli (głównie północne Włochy).
.

.
Ponadto też w wielu włoskich regionach mówi się także, że pierwsze rosnące dziko zioła w marcu i na początku kwietnia „budzą krew” czyli tak naprawdę przywracają człowiekowi siły witalne po zimie na kolejne miesiące roku.
Tekst Agnieszka Banaś




















