Maciej Miechowita – medyk epoki renesansu

Na ziemiach dawnej Rzeczpospolitej na przełomie XVI – XVII stulecia pojawiło się wielu wybitnych przedstawicieli nauk medycznych, którzy w powstających spod ich pióra traktatów, dokształcali nieświadome zagrożeń ze strony nadchodzących chorób polskie społeczeństwo ówczesnych miast oraz wsi.

Jednym z owych lekarzy był bez wątpienia Maciej Miechowita, sy niezamożnego drobnomieszczanina Stanisława. Pomimo uzyskanej finansowej pomocy ze strony ojca, Miechowita musiał sam zapracować na swoje osiągnięcia naukowe w dorosłym życiu co w przyszłości zaowocowało wielkim uznaniem go jako naukowca wszechczasów i jedną z największych indywidualności XVI stulecia.

.

Foto Wikipedia, ze źródła http://1163.miech.pl/mathias-de-miechow/

.

Jako jeden z pierwszych z lekarzy na ziemiach polskich, podjał się on tematyki morowego powietrza, co przyczyniło się do nazwania go polskim Hipokratesem, bardzo sławnym w swojej lekarskiej praktyce, kształconym początkowo w pobliskiej szkole parafialnej w Miechowie, a lata studenckie spędzone na Akademii Krakowskiej.

Informacje na temat jego studiów i życia jako młodego scholara w Polsce są dosyć znikome. Wiemy jednak, że kształcił się początkiem 1474 roku Krakowie w naukach wyzwolonych, pogłębiając wiedzę z filozofii. W 1476 roku zdobył tytuł bakałarza, a następnie tytuł magistra ze sztuk wyzwolonych w 1479 roku. Po studiach na Akademii Krakowskiej, prawdopodobnie około 1480 roku, Miechowita postanowił kształcić się również w zakresie medycyny. Pomiędzy wyjazdem za granicę (do Włoch, na uniwersytet w Padwie), a pozyskaniem stopnia magistra, kierował dodatkowo szkołą katedralną znajdującą się na Wawelu jeszcze do 1483 roku. Ponadto brał udział w licznych dysputach na uczelniach niemieckich, czeskich oraz włoskich. W latach 1484 – 1485 uczestniczył w wykładach na papieskim uniwersytecie La Sapienza w Rzymie, we Florencji, Bolonii, a także w Padwie, gdzie wysłuchiwał wykładów wielu wybitnych profesorów z zakresu medycyny. W 1488 roku nastąpiła ostatecznie nostryfikacja jego dyplomu doktorskiego z nauk medycznych, pozyskanego na wspomnianej padewskiej akademii.

To wszystko jednak co Miechowita osiągnął dzięki swojej olbrzymiej, żmudnej pracy, zawdzięczał właśnie własnemu ojcu, który sfinansował wyjazdy naukowe syna, dając mu tym możliwość poszerzenia zdobytej przez lata wiedzy oraz otrzymania upragnionego tytułu doktora medycyny w 1484 roku. Być może pomagała mu w tym wszystkim również jedna z dawnych rodzin patrycjuszy zamieszkująca w Krakowie- Turzorowie.

W sposób, dzięki zdobytej nauce na wielu, zagranicznych uczelniach, Miechowita
bardzo szybko stał się biegłym uczonym w medycynie. W swojej ojczyźnie, przełomu XV – XVI wieku, nie było innego tak wszechstronnie wykształconego człowieka aniżeli on. Zasłynął w historii jako pierwszy, polski autor – lekarz, który w badaniach pochylał się nad morowym powietrzem, za którym ruszyło grono uczonych, staropolskich autorów.
Jego traktat o dżumie z 1508 roku, Szczegółowe przepisy o zabezpieczeniu się przed groźną dżumą, okazał się być raczej skromnym, jednakże pierwszym drukowanym, polskim dziełem z zakresu nauk medycznych, oczywiście nie jedynym o tej tematyce w jego owocnej twórczości. Jego dzieło zostało wydane przez ówczesnego wydawcę krakowskiego Floriana Unglera.
Drugą książką poświęconą morowemu powietrzu stworzył jeszcze 1522 roku, również w Krakowie, znaną pod tytułem Conservatio sanitatis. Zalecał w niej przestrzeganie higieny, czystość najbliższego otoczenia, usuwanie trujących roślin, wietrzenie pomieszczeń, zażywanie bezpiecznych ziół, unikania wód stojących, powtarzając znane już zasady na czas morowej zarazy.


Prócz tematyki moru, jako wysoko kształcony medyk, podejmował się również ogólnego zagadnienia zdrowia oraz jego jak najdłuższego sposobu utrzymania (o czym napisał w książce wydanej w 1512 roku) oraz o flebotomii, uznawanej za jedną z lepszych metod leczenia moru jak i praktycznie wszystkich, ludzkich dolegliwości.

Warto jednak pamiętać, że to Maciej Miechowita, znamienity twórca nowożytnych dzieł lekarskich, zapoczątkował w rozwijającym się polskim piśmiennictwie medycznym zapisy dzieł w wersji drukowanej, przez lata wielokrotnie wznawiane, uzupełniane i chętnie czytane.
Na prośbę swojego wydawcy, Hellera, w przekładzie do swojego dzieła o morze zanotował:

Maciej Miechowita, nauk wyzwolonych i medycznych doktor Janowi Hellerowi obywatelowi krakowskiemu
śle pozdrowienie i życzy mu szczęścia. Wyraziłeś życzenie, Panie Janie, abym ci dał przepisy przeciw morowemu powietrzu. Ja zaś, gdy się dowiedziałem, że w tym naszym mieście Krakowie (dzięki Bogu najlepszym) zaraza nie grasuje i nie grozi mu ani z przyczyn wyższych, ani z ziemskich, czyniąc zadość Twemu życzeniu, daję Ci ogólne pouczenia jak chronić się przed morem, które nie tak dawno dałem jednemu z najdroższych moich przyjaciół na Węgrzech, abyś gdy pojawi się jakakolwiek zaraza nie z przyczyn niebieskich, jak mówią, ale przez styczność z przybyszami (aby tego nie było), mógł łatwo siebie i swoich od srogości jej odgrodzić i zachować.

Tekst Agnieszka Banaś




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *