Polacy na Sardynii: Podsumowanie 2014

Początek nowego roku (którykolwiek w kolejności by on nie był) to czas dobry na podsumowania roku, który się właśnie skończył. Pozwalam sobie więc na spojrzenie wstecz – z punktu widzenia turystyki na Sardynii, a zwłaszcza turystyki dotyczącej Polaków. Nie rości sobie owo podsumowanie pretensji do żadnej wielkiej analizy, oparte na faktach i liczbach owszem, ale nawet bardziej na wrażeniach oraz „głosie ludu”. 😉

Jeszcze dziesięć lat temu turysta polski był na Sardynii gatunkiem dość rzadko spotykanym. Oraz w większości samoobsługującym. Tzn. przyjazdy zorganizowane stanowiły wyjątki. Pierwszym chyba biurem, które przywiozło na Sardynię grupy było Rainbowtours. Mieli trzy hotele (w Baja Sardinia, Golfo Aranci i Palau). Byłam przewodnikiem tych pierwszych grup na ich pierwszych fakultatywnych wycieczkach, które potem prowadzili juz piloci-rezydenci. Obecnie od grup aż się roi i większość biur polskich (chyba*) w swojej ofercie ma Sardynię z Korsyką. (Tak na margnesie, a raczej w nawiasie: zastanawia mnie dlaczego Polacy się upierają, by, kiedy są na Sardynii, pojechać również na Korsykę… Fakt, że to rzut beretem, ale obie wyspy są tak piękne – a Sardynia do tego tak duża – że warto im poświęcić osobno jak najwęcej czasu.)

 

Czytaj dalej

Renata Suchodolska

www.poloniasardynia.blox.pl




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *