Genua zaprasza na liczne majowe imprezy

W Genui ostatnio dużo się dzieje, chociaż sceptycy i malkontenci ciągle narzekają że jest to miasto jakby zawieszone w próżni, starzejące się, nierozwojowe.

W pewnym sensie jest to prawda gdyż niezaprzeczalnym faktem jest to że charakter liguryjczyków nie sprzyja nawiązywaniu kontaktów, nie pozwala na wybieganie poza utarte ścieżki, są to ludzie zdecydowanie zamknięci, nie lubiący dzielić się tym co mają, jak gdyby chcieli zachować wszystko dla siebie samych, a szkoda bo jest się czym dzielić.

Niestety często taka mentalność jest źle odbierana, zwłaszcza wówczas gdy przybiera formę niegościnności i wręcz wstrętu do tego co nowe i inne. Niestety efekt takich zachowań jest straszny w skutkach gdyż odbija się w sposób negatywny na całokształcie istnienia tego miasta które teoretycznie powinno żyć z turystyki i turystów biorąc pod uwagę bogactwo i różnorodność zabytków oraz piękno natury całego wybrzeża liguryjskiego.

Ciągłym dylematem jest właśnie to jak pogodzić trudne i ciężkie charaktery liguryjczyków z tym co jest znane na całym świecie pod hasłem „sztuka gościnności” bo albo to masz albo nie.

Turysta jest traktowany tutaj raczej jako intruz, coś niepotrzebnego a wręcz zawadzającego. Nie zdziwcie się więc przyjeżdżając do Genui że nie zostaniecie ani przyjęci z otwartymi ramionami ani przywitani fanfarami i radosnymi okrzykami radości.

Jeśli powiedzą wam dzień dobry to już będzie duży sukces. Teraz z pewnością zadajecie sobie pytanie po co właściwie mieszkać w takim miejscu i po co tu przyjeżdżać skoro nie ma w tym żadnej przyjemności. Może odpowiem tak: po wielu latach mojego genueńskiego życia miałam wiele okazji aby się przekonać że ta gruboskórność (która nadal mnie denerwuje) w wielu przypadkach jest pozorna, jest straszliwym spadkiem po przodkach z którego nikt nie chce zrezygnować, nawet kolejne, młode pokolenia.

To sie wysysa jak mleko matki i nasiąka tym jak dymem z papierosów.

Wgłębiając się w układy z tubylcami, zawierając znajomości mniej lub bardziej bliskie, wielokrotnie przekonałam się że gdzieś tam w meandrach tej zawiłej mentalności znajdują się pokłady otwartości a przede wszystkim przywiązania i miłości do tej ziemi. Zwykle tak bywa i chyba jest to normalne, że jak na czymś nam bardzo zależy, jak coś bardzo kochamy to chcemy to instynktownie uchronić przed innymi, schować, zachować tylko dla siebie bo przecież skarby trzyma się w sejfie a nie rozkłada na straganie.

W zwiazku z powyższym, wbrew logice i troszkę na przekór będę się starała dzielić moimi refleksjami i doświadczeniami z życia na tej „ziemi obiecanej” oraz zachęcać do odwiedzenia tego zakątka świata.

Chciałabym aby to miejsce stało się wam wszystkim troszkę bliższe, opisać je troszkę od podszewki nie ograniczając się do standartowych “przewodnikowych” opisów. Oczywiście nie zabraknie wiadomości i ciekawostek dotyczących historii, sztuki, zabytków ale będę je przeplatała z informacjami na temat bieżących wydarzeń. A będzie się działo dużo.

Już od dzisiaj aż do 17 Maja na terenie Starego Portu będą się odbywały dni SLow Fish, coś w rodzaju targów gastronomicznych podczas których najlepsi restauratorzy regionu będą proponowali własne specjały i pyszności. Inicjatywa ma na celu promocję nie tylko smaków Ligurii od zawsze związanych z morzem ale przede wszystkim jest to forma propagandy sztuki kulinarnej jako ważnego elementu kultury.

W dniach 15-17 Maja rusza juz trzecia edycja Miedzynarodowych Targów Muzyki (FIM – Fiera Internazionale della Musica)

Wydarzenie to obejmuje bogaty program imprez, koncertów, seminariów, spotkań z profesjonalistami oraz specjalną wystawę dedykowaną pasjonatom muzyki. Zagwarantowali swoją obecność tacy wybitni artyści jak Gipsy Kings, Tricarico, Mariella Nava, Rossana Casale, Povia, w Dhamm i Alberto Fortis. No i oczywiście Święto Sportu o którym już pisałam poprzednio w dniach 22-24 Maja. Relacje na bieżąco.

A na dobry dzień wysyłam wam Lwa sprzed Katedry Św.Wawrzyńca, niech wam dzisiaj króluje i napawa siłą.

Korespondencja z Ligurii: Dorota Czalbowska

lew




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *