Tragedia w środkowych Włoszech. 80 tys. ludzi bez prądu. Pod lawiną wciąż ponad 30 osób

Tragedia w środkowych Włoszech trwa. Temperatury od -8 do -20, śnieg sypie bezustannie, w niektórych miejscowościach zaspy sięgają od 2 do 4 metrów wysokości. Brak dostaw prądu, szacuje się, że na chwilę obecną 80 tysięcy osób pozostaje bez energii elektrycznej, a więc bez ogrzewania. Kto ma kominek na opał, ten ma szczęście. Region Abruzzo praktycznie rzucony „na kolana”.

Lawina pod Gran Sasso w Apeninach zmiotła z powierzchni luksusowy Hotel Rigopiano przesuwając go w dół o prawie 20 metrów, podają ostatnie doniesienia w mediach włoskich. Ratownikom zajęło 10 godzin aby dotrzeć z ciężkim sprzętem do miejsca kataklizmu. Do tej pory odnaleziono 2 osoby lekko poszkodowane, 3 ciala bez życia i czwarte ciało zlokalizowano, ale jeszcze nie wydobyto. Pod śniegiem może znajdować się jeszcze ponad 30 osób – goście hotelu (w tym 4 dzieci) i personel. Około 100 ratowników przeszukuje na zmianę teren w niezwykle ciężkich warunkach. Psy nie wyczuwają śladów. Z każdą godziną maleją szanse przeżycia poszkodowanych. Prokuratura już wszczęła śledztwo z zarzutem zabójstwa, ponieważ początkowo służby nie reagowały na alarmy nadsyłane zarówno od gości jak i od personelu hotelu.

Włoskie media podają, że prawie wszystkie drogi przelotowe państwowe (statali) są przejezdne. Natomiast trudno dotrzeć do małych górskich miejscowości i do każdego domostwa, które są kompletnie odizolowane.

 

 




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *