Villa Carlotta: smutne dzieje Carlotty i jej matki królewny Marianny Orańskiej

Pałac Villa Carlotta w Tremezzo nad jeziorem Como został wybudowany jeszcze pod koniec XVII w. przez zamożny ród Clerici, później był własnością kilku innych arystokratów, aż wreszcie w 1844 r. przeszedł w ręce księcia i generała pruskiego Albrechta i jego żony Marianny Orańskiej z dynastii Oranje-Nassau, córki króla Niderlandów.

Warto tutaj przytoczyć pokrótce jej ciekawe losy, związane poniekąd z ziemiami śląskimi. Księżna Marianna odziedziczyła po rodzicach tereny w Lubiążu, Henrykowie, Kamieńcu Ząbkowskim, Bardzie…, a sama zakupiła później tzw. klucz stroński na ziemi kłodzkiej, Strachocin, i inne okolice, gdzie inwestowała w modernizację tych terenów oferując pracę lokalnym mieszkańcom, przyczyniając się do ekonomicznego rozwoju tej części Sląska. Rozbudowała nową sieć górskich dróg, rozwinęła gospodarkę leśną, zakładała stawy rybne, kamieniołomy marmuru, piece hutnicze, itd. To od niej pochodzą do dzisiaj używane nazwy: Mariańskie Skały, Droga Marianny, Marianówka, Źródło Marianny,  itp. (źródło: wikipedia).

Natomiast jej życie prywatne nie było usłane różami. W młodości zakochała się i później zaręczyła z księciem Gustawem Wazą, ale na drodze do małżeństwa stanął król Szwecji, Karol XIV Jan, który nawet zagroził wypowiedzeniem wojny, gdyby para zawarła ślub. 
Tak więc, Marianna została wydana za swojego bliskiego kuzyna, Albrechta Pruskiego, miała z nim czwórkę dzieci, ale wkrótce ich małżeństwo okazało się dużym fiaskiem. Marianna była o wiele inteligentniejsza i delikatniejsza od surowego generalskiego obycia męża, który zresztą nie dbał o nią i nagminnie zdradzał.

W 1845 r. (niedługo po zakupie Villi Carlotty we Włoszech nad jeziorem Como, którą nie było jej dane się nacieszyć), księżna Marianna opuszcza męża, pozostawia nieletnie dzieci i powraca do Holandii, gdzie związała się ze starszym stajennym, przeżywając drugą romantyczną miłość. Miała z nim także syna, i w 1848 doszło wreszcie do rozwodu z Albrechtem, co wywołało ogromny skandal na dworach Europy. Księżna Marianna nie mogła już mieć kontaktów z dziećmi z pierwszego małżeństwa, i zakazano jej wstępu na tereny Prus.

W 1850 r., w dniu ślubu swojej pierwszej córki, Fryderyki Luizy Wilhelminy Marianny Charlotty (nazywanej we Włoszech Carlotta), z Jerzym II, księciem Saksonii-Meiningen, Marianna podarowała jej w prezencie elegancki pałac nad jeziorem Como we Włoszech, życząc aby romantyczna Villa przyniosła córce więcej szczęścia niż jej samej. Od tej pory do dziś posiadłość nosi jej imię – Villa Carlotta.

I właściwie wszystko wskazywało na spełnienie najskrytszych marzeń matki, ponieważ para młodych była w sobie szalenie zakochana i przede wszystkim szczęśliwie dobrana. Carlotta była muzycznie uzdolniona, intelientna i wrażliwa po matce. A książę Jerzy był wszechstronnie wykształconym, znanym koneserem sztuki, miłośnikiem historii, literatury i muzyki, a także mecenasem teatru.

Carlotta z dziećmi

Niestety i młodej małżonce nie było dane nacieszyć się romantycznym zakątkiem w północnych Włoszech. W ciągu pięciu lat przyszło na świat czworo dzieci, lecz w 1855 r., zmarł młodszy synek, a dwa miesiące później przy porodzie ostatniego dziecka, zmarła także Carlotta pozostawiając rodzinę w czarnej rozpaczy i bólu. Miała wówczas zaledwie 25 lat…

Zapraszamy na mały spacer po przepięknym pałacu i parku Villa Carlotta w Tremezzo na stronie WloskiCafe

.

Korespondencja z Lombardii: Agnieszka B. Gorzkowska, autorka Wloskicafe

.

Więcej o niezwykłym życiu Marianny Orańskiej, miłościach, skandalach, rozstaniach a także o działalności dobroczynnej na ziemiach polskich dowiecie się z poniższego filmu:




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *