Gospodarka w czasach pandemii COVID-19. Od dziś hasłem w Europie jest solidarność

Nikt  nie jest w stanie przewidzieć, jak będzie wyglądała  gospodarka na świecie po przejściu COVID-19,  biznes i my wszyscy  stanęliśmy   w obliczu ciężkiej próby. Właśnie teraz kluczowa jest  postawa tak   przedsiębiorców,   jak i  wspieranie ich instytucjonalne.

Zmieniające się z dnia na dzień  prognozy gospodarcze, coraz bardziej negatywne,   zwiększają  niepewność i  wahania rynków. Tak szybkie i niekontrolowane rozprzestrzenianie się wirusa, który dotarł już do ponad 130 państw, nikogo nie pozostawia obojętnym. Wirus   obejmuje już właściwie wszystkie obszary naszego życia, nie tylko jako obywateli, ale też jako pracowników czy pracodawców.  .

Negatywny szok przez  spadek popytu przeżywa  każda branża gospodarki, na czele z  turystyką, gastronomią czy branżą eventową… Za   początek zmian wprowadzanych na rynkach finansowych trzeba wskazać  obniżkę stóp procentowych przez Rezerwę Federalną USA.   

Przewidywania  ekonomicznych efektów pandemii COVID-19 są w tej chwili tylko szacunkowe.

I tak  OECD ocenia,  wzrost PKB w ujęciu globalnym spadnie w tym roku o połowę, do 2,4%, .  UNCTAD jest bardziej drastyczny,  przewidując spadek wzrostu globalnego PKB do poziomu 0,5%,  co może  kosztować nawet 2 bln USD.  

Pandemia przyczyni się do spadku wzrostu PKB w każdym państwie, obok spadku eksportu  zmniejszy się popyt wewnętrzny. Ochrona granic i ograniczenia w przemieszczaniu się,  odwoływanie  spotkań biznesowych i wydarzeń targowych jak  COSMOPROF w Bolonii czy sportowych jak ME w piłce nożnej, to tylko kilka przykładów. 
 

Włosi, którzy jako pierwsi w Europie, zaczęli olbrzymi wysiłek w walce z wirusem – właśnie przeznaczyli 25 miliardów jako „tamę” dla  skutków gospodarczo-społecznych.  Rządy na całym świecie próbują zneutralizować skutki szoku  ekonomicznego wywołanego wirusem.  Mówi się o  pożyczkach dla firm, płatnych zwolnieniach, a nawet wakacjach podatkowych.

Od dziś hasłem w Europie jest solidarność. Nikt nie zostanie sam i nikt nie będzie działał sam – powiedział ostatnio David Sassoli, przewodniczący Parlamentu Europejskiego. Odpowiedzią Polski było niesamowite oświetlenie na fasadzie Pałacu Prezydenckiego w Warszawie.

W dniu 13 marca Komisja Europejska nakazała skoordynować ogólnoeuropejskie  działania  w celu przeciwdziałania wpływowi koronawirusa. Przewodniczący Parlamentu David Sassoli  zapewnia jak najszybsze zatwierdzenie tych środków przez parlament.

Strategia UE polega na zapewnieniu  środków mających na celu zrealizowanie  niezbędnych dostaw  dla opieki zdrowotnej, dla wsparcia obywateli, zachowania miejsc pracy, wspierania przedsiębiorstw i zapewnienia płynności finansowej. UE  umożliwia państwom członkowskim zdecydowane działania  w ramacy  pomocy państwa oraz paktu stabilności i wzrostu.

Przewidywana jest też pomoc dla regionów.  Parlamentarna Komisja Budżetowa zobowiązała się również do podjęcia wszelkich niezbędnych środków w celu złagodzenia skutków pandemii.

Czasowe wstrzymanie  biznesu  jest uciążliwe, ale im szybciej sytuacja się unormuje, tym szybciej klienci wrócą na rynek.  W najbliższych tygodniach potrzebujemy mobilizacji i odpowiedzialności, dalekosiężnej perspektywy, patrzenia przez pryzmat dobra wspólnego.

Jeszcze kilka tygodni temu sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy była nie do wyobrażenia. Jednak jest – musimy na chwilę zmienić nasze przyzwyczajenia, musimy zatrzymać się i być solidarni. Jak zwykle w takich momentach, znajdujemy siłę i … pojawiają sie rożne inicjatywy, które pozwalają uwierzyć w ludzką  solidarność, słowo tak bliskie każdemu Polakowi.   

Korespondencja: Ewa Trzcińska, ekspert biznesowy, doświadczony organizator eventów biznesowych i targowych, tłumaczka języka włoskiego. Kontakt [email protected]




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *