Maria Ludwika Austriacka – arcyksiężniczka, cesarzowa Francuzów, księżna Parmy

Wiosną tego roku Towarzystwo Rapperswilskie miało zaplanowaną wycieczkę do Włoch, w tym do Parmy. Chcieliśmy zwiedzić miasto i Muzeum Marii Ludwiki Austriackiej – księżnej Parmy. Wszystko mieliśmy zapięte na ostatni guzik. Teraz zamiast podziwiania miasta, musi nam wystarczyć historia samej arcyksiężniczki.
Maria Ludwika Austriacka (1791 – 1847) była córką Franciszka I, cesarza Austrii. W wieku dziewiętnastu lat została wydana za mąż za Napoleona Bonapartego.

Cesarzowa Maria Ludwika z synem NAPOLEONEM II

Napoleon po swych zwycięstwach nad Austrią w 1809 r. był u szczytu sławy i postanowił rozwieść się z dotychczasowa małżonką Józefiną, która nie mogła mu dać dzieci. Jego wybór padł na arcyksiężniczkę Marię Ludwikę, a jej cesarski ojciec nie miał wyboru. Samej arcyksiężniczki nikt nie pytał o zdanie. Oczywiście była przerażona perspektywą poślubienia rozwodnika, człowieka ekskomunikowanego, starego – w wieku jej ojca, wroga jej kraju, ale wychowana w posłuszeństwie pokonała strach i odrazę. 11 marca 1810 r. zaślubiny per procura odbyły się w Wiedniu, a na początku kwietnia w Paryżu. W drodze do katedry na uroczystości ślubne orszak arcyksiężniczki przejeżdżał przez Place de la Concorde, gdzie 17 lat wcześniej jej cioteczna ciotka, królowa Maria Antonina została zgilotynowana. Nie był to dobry znak na przyszłość. Napoleon był zachwycony nową małżonką, dwór i paryżanie mniej. Dwór krytyczny i bezlitosny w swoich sądach uznał ją za niezgrabną, jej cerę za czerwoną, niebieskie oczy bez wyrazu, chód za ciężki i pozbawiony gracji. Metternich, kanclerz austriacki zanotował w swoim dzienniku, że chociaż była brzydka, to „gdy ją odpowiednio ubrać i ustawić prezentuje się jak należy”. Paryżanie zaś mieli za złe Napoleonowi, że rozwiódł się z Józefiną, która im przypominała ich własną rewolucyjną przeszłość.
W rok później urodził się syn cesarskiej pary – Napoleon, który już w kolebce otrzymał tytuł Króla Rzymskiego. Maria Ludwika z czasem polubiła męża. We Francji nie była jednak popularna w przeciwieństwie do
jego pierwszej małżonki, co irytowało Napoleona. Wiosną 1812 r. Napoleon rozpoczął kolejną kampanię – tym razem przeciw Rosji. Wojna zakończyła się klęską. Kolejną klęską była bitwa pod Lipskiem w 1813 r. W ciągu ostatnich piętnastu miesięcy cesarz stracił dwie armie i blisko milion
żołnierzy i po raz pierwszy poczuł, że szczęście go opuściło. Wiosną 1814 r. ruszył na swój ostatni bój, mianując Marię Ludwikę regentką i nakazując jej opuścić Paryż. Cesarzowa z synem uciekli do Blois.
Kiedy Napoleon abdykował, Maria Ludwika chciała z nim wyjechać ma Elbę, ale nie otrzymała od niego żadnych instrukcji. Na zaproszenie ojca udała się z synem do Wiednia, co oczywiście wzbudziło u Francuzów ogólne potępienie.

Jako księżna Parmy (w czarnej sukni) na dworze wiedeńskim w 1826 r.III, z lewej jej syn Napoleon II

Po upadku cesarstwa francuskiego, po wygnaniu jej małżonka na wyspę św. Heleny, Maria Ludwika otrzymała odszkodowanie w postaci księstw Parmy, Piacenzy, Guastalli . Opuściła Austrię pozostawiając swojego syna Napoleona na dworze wiedeńskim, gdzie wychowywano go na austriackiego arcyksięcia i gdzie w wieku 21 lat zmarł na gruźlicę. Matkę widywał rzadko. Jego śmierć położyła kres marzeniom bonapartystów o potomku Napoleona z prawego o łoża. Na dworze w Parmie opiekunem cesarzowej został szambelan Adam hr. Neipperg, który rządził w tych księstwach jako namiestnik dworu cesarskiego. Szybko został kochankiem Marii Ludwiki. Neipperg był kawalerem jak z romansu. Pochodził ze starej szlachty, był kawalerzystą, zawadiaką z wojen napoleońskich, z czarną opaską na utraconym oku. Parma leżała daleko od Wiednia i mało kto interesował się tym co robi władczyni i jej szambelan. Rządy Neipperga zapewniły Parmie dobrobyt, a Marii Ludwice popularność. Parma się rozbudowywała, powstały liczne oficjalne budowle, w tym z inicjatywy księżnej istniejący do dzisiaj Teatr Regio (mieliśmy go zwiedzać).
W 1821 r. Maria Ludwika urodziła nieślubnego syna. Ojca dziecka, hr. Neipperga poślubiła dopiero w 1822 r. po śmierci Napoleona. Jej ojciec cesarz Franciszek I uznał nieślubnego wnuka, nadał mu nazwisko włoskie Montenuovo i tytuł książęcy. Kiedy Neipperg zmarł w 1829 r. Maria Ludwika pogrążyła się w depresji.
Żyła jeszcze do 1847 r. i wyszła za mąż po raz trzeci, znów za swego szambelana, następcę Neipperga, Karla Gustawa Bombelles, pompatycznego Francuza. Kanclerz Metternich w Wiedniu dbał o to, aby pod ręką Marii Ludwiki zawsze był odpowiedni mężczyzna. Zdetronizowana cesarzowa Francuzów musiała mieć zajęcie, aby spiskowcy francuscy, epigoni Napoleona nie mogli posłużyć się jej osobą do swoich planów. Parma musiała pozostać bastionem austriackim w północnych Włoszech. Ludność tego regionu jeszcze do dzisiaj przechowuje o niej dobrą pamięć jako o władczyni kraju.
Sama aż do śmierci domagała się, aby ja tytułowano cesarska wysokością i w swojej rezydencji zachowała ceremoniał dworski, który niegdyś otaczał ją jako cesarzową.
Oczywiście musi być i akcent polski. Po śmierci Marii Ludwiki księstwo Parmy przeszło we władanie Karola II Bourbon-Parmeńskiego, prapraprawnuka królowej Marii Leszczyńskiej – Polki na tronie Francji. Natomiast wnuczką Karola II była Zyta – ostatnia cesarzowa Austro-Węgier, czyli prapraprapraprawnuczka Marii Leszczyńskiej.

Korespondencja Izabela Gass.

Wszelkie prawa zastrzeżone.




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *