Pandemia zmienia układ sił w globalnej gospodarce – ten sprzed 2020 roku skończył się

W połowie kwietnia Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewidywał spadek  światowego PKB w 2020 roku o 3 proc. Według ekspertów bardziej ucierpią kraje rozwinięte. Wojna handlowa oraz poszukiwanie nowych relacji biznesowych spowodują, że świat może nie wrócić już do kształtu sprzed koronawirusa. Jak odnaleźć się w tym nowym modelu nie tylko w aspekcie gospodarczym, ale też społecznym i psychologicznym?

Już widzimy duże zmiany, ale nie jesteśmy w stanie ocenić, jak daleko one sięgną. W momencie kiedy zostanie wynaleziony lek albo szczepionka, czy też wirus zmutuje i przestanie być niebezpieczny,  prawdopodobnie na nowo ułożą się relacje między poszczególnymi gospodarkami, instytucjami czy organizacjami. Zdaniem MFW najbardziej prawdopodobny jest wzrost chińskiej gospodarki w 2020 roku o 1,2 proc. i jej wielkie odbicie w 2021 roku – o 9,1 proc. Także Indie zwiększą PKB w obydwu latach, odpowiednio o 1,9 proc. oraz 7,4 proc. Dzięki temu rynki rozwijające się zanotują w tym roku tylko 1-proc. spadek, podczas gdy te dojrzałe stracą 6,1 proc.

Dla strefy euro MFW przewiduje spadek 7,5-proc., dla Stanów Zjednoczonych niemal 6-proc., przy czym są to prognozy opublikowane w połowie kwietnia. Według wielu ekspertów mogą być jeszcze gorsze. Polska ma wyjść między 5 a 10 proc., czyli też z dużym spadkiem, ale mniejszym niż kraje Europy Zachodniej czy USA. Całkiem nieźle wyglądają niektóre kraje afrykańskie, Indie, Azja Centralna czy niektóre kraje Azji Południowo-Wschodniej, jakby zgodnie z zasadą – im mniej do stracenia tym lepiej.

To wszystko wstępne prognozy, przed nami jeszcze kilka miesięcy, gdzie mogą być niespodziewane zwroty akcji i dopiero wtedy będziemy mogli podliczyć straty, zobaczyć, kto w jakiej kondycji z tego wychodzi. Pod koniec roku będzie ciekawie, bo prawdopodobnie na nowo będą się układać relacje gospodarcze pomiędzy poszczególnymi krajami. Mówi się, że Chiny jako globalna fabryka świata stracą na znaczeniu, od pewnego czasu przekształcają swoją gospodarkę z modelu produkcyjnego na konsumpcyjny. USA stawia na uniezależnienie się od chińskiego importu. Także Europa  ogranicza dostawy z Chin, na rzecz choćby  np. Wietnamu. Dodatkowo Chińczycy sami przenoszą produkcję do innych krajów Azji czy do Afryki, gdzie mocno inwestują. Chiny to już nie produkcja o niskiej technologii, ale chińskie 5G,  elektryczne samochody, sztuczna inteligencja…,

Pandemia zmieniła układ sił, dając szansę wizjonerom gospodarczym, którzy w tym chaosie stworzą nowy porządek i poukładają puzzle na nowo. Los poszczególnych krajów będzie zależeć od tego, jak się odnajdą w  rzeczywistości, która przed nami,  dziś jeszcze kompletnie nieznana.

Jak tu odnajdzie się Polska, która od 28 lat nieprzerwanie notowała wzrost gospodarczy?  Integracja europejska i przystąpienie do NATO na wiele lat dały nam poczucie stabilizacji i pozwoliły na rozwój. Według MFW polska gospodarka skurczy się w tym roku o 4,6 proc., zaś w 2021 roku wzrośnie o 4,2 proc. Mocniej odczują skutki pandemii Włochy, ale też Grecja czy Hiszpania,  dla których turystyka jest istotną częścią gospodarki. Kryzys  nie oszczędzi i Niemców.

Wydaje się,  że zaczyna się wyłaniać zupełnie nowy ład gospodarczo-społeczny  a przed nami stoi wyzwanie, żeby zrozumieć procesy, które teraz zachodzą  i wyjść z nich z tarczą. Świat, jaki znamy sprzed sprzed 2020 roku skończył się.

Korespondencja: Ewa Trzcińska, dziennikarka, ekspert biznesowy, doświadczony organizator eventów biznesowych i targowych, tłumaczka języka włoskiego. Kontakt ewatrz@poczta.onet.pl




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *