Znany-nieznany Piemont: ,,Castelli Aperti” czyli jak zamieszkać w pałacu…

To oczywiście żartobliwy tytuł, ale nie do końca. Korzystając bowiem z gościny w jednym z ,,Castelli Aperti” (Otwarte Zamki) – romańskim klasztorze, średniowiecznym zamku, renesansowym pałacu, wieży, czy barokowej willi z ogrodem, można rzeczywiście skorzystać z pokoi gościnnych w licznych iście książęcych siedzibach, oczywiście za
przyzwoitą opłatą.


Nie mniej jednak, nie tylko nocleg, ale i kilkugodzinna (przewidziana, zgodnie z kalendarzem stowarzyszenia) wizyta w prywatnym pałacu w Asti, Alessandrii, Cuneo, czy wielu innych, może być ciekawym przeżyciem. Tym bardziej, że przeważnie są to miejsca, gdzie naprawdę żyją ich właściciele i są w stanie opowiedzieć niejedną pasjonująca historię o
swoich przodkach albo o ich rywalach, których owi przodkowi pokonali i w ten sposób stali się posiadaczami niemałych dóbr ziemskich.

Asti, foto: Pixabay

Oczywiście dzisiejsze Państwo Włoskie to republika i nie obowiązują żadne
hrabiowskie tytuły, lecz pomimo tego, nie raz zdarza się gdzieś kątem ucha usłyszeć, a czasami nawet zobaczyć, jak wygląda ,,prawdziwy” conte czy ,,dostojna” marchesa.


To również opis z przymrużeniem oka, a obecne realia administracyjne i ekonomiczne zmuszają właścicieli do ponoszenia wielkich nakładów finansowych na utrzymanie w bezpiecznym stanie obiektów wpisanych oczywiście na listy zabytków. I między innymi dlatego właśnie, możemy zajrzeć do ich prywatnych siedzib, podróżując na przykład przez
krainę wina Langhe i zatrzymując się w Monferrato, gdzie znawcom wyśmienitego wina, czy sztuki, są proponowane także trasy literackie, prowadzące śladami żyjących tu pisarzy i poetów jak choćby Cesare Pavese.


Dzisiaj podróżowanie i zwiedzanie takich miejsc jest dostępne dla każdego, nie tylko w wersji luksusowej i dlatego warto zapamiętać tę nazwę, to stowarzyszenie, działające od już prawie ćwierć wieku i może kiedyś wpaść z wizytą ….do zamku…zapowiedzianą…

Korespondencja z Piemontu: Katarzyna Dyrska, prawniczka, pasjonatka nie tylko włoskiej kultury kasia.dyrska@gmail.com




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *