Czy epidemia zweryfikuje rynek nieruchomości?

Rekordowe ceny mieszkań, zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym, spowodowały, że Polacy, planujący zakup nieruchomości, przez ostatnich kilkanaście miesięcy zwlekali z tą decyzją. Kto chciał natomiast nabyć mieszkanie, dom czy działkę wiosną 2020 roku, temu koronawirus pokrzyżował szyki. Epidemia COVID-19 już weryfikuje rynek nieruchomości.

Deweloperzy przez ostatnich 7 lat bili kolejne rekordy. Tylko w 2019 roku firmy deweloperskie przekazały do użytku 130,9 tysięcy mieszkań – podaje Główny Urząd Statystyczny. To o 16,6 procent więcej w porównaniu z 2018 rokiem. Rynek wtórny nie pozostawał w tyle: zainteresowanie zakupem wymarzonego „M” nie malało, pomimo rosnących cen. Jak wskazuje Narodowy Bank Polski, stawki za mieszkania z rynku pierwotnego w 2019 roku, w ciągu roku, wzrosły o 10 procent. Lokale, dostępne na rynku wtórnym, podrożały o 13,6 procent rok do roku. W 2016 roku zaczęła tworzyć się swoista mieszkaniowa bańka cenowa. Spowodowała, że właśnie od 2016 do 2019 roku ceny mieszkań – i całkiem nowych, i tych z drugiej ręki – poszybowały przeciętnie o 30 procent. Z tego powodu wielu Polaków, wcześniej planujących nabycie nieruchomości, wstrzymało się z decyzją o zakupie, licząc, że bańka mieszkaniowa pęknie, czyli ceny zaczną spadać. W marcu 2020 roku pojawił się jednak w Polsce koronawirus. Zaskoczył m.in. rynek mieszkaniowy. 

Koronawirus a rynek pierwotny i wtórny

Pierwszy potwierdzony przypadek zakażenia koronawirusem stwierdzono w Polsce na początku marca 2020 roku, ale nie od razu pandemia zmieniła rynek nieruchomości. Końcówka pierwszego kwartału pokazała, iż ceny lokali na rynku pierwotnym oraz wtórnym nie wyhamowały, w wielu miastach nawet wzrosły, przykładowo o ponad 100 złotych za metr kwadratowy. Kwiecień, już całkiem sparaliżowany przez COVID-19, zmienił jednak rynek nieruchomości. Wzrost stawek za mieszkania, domy oraz działki się zatrzymał. Eksperci z branży nieruchomości twierdzą, że przez najbliższe miesiące na rynku mieszkaniowym będzie panowała stabilizacja. To przede wszystkim za sprawą potencjalnych kupujących, którzy z powodu szalejącej pandemii rezygnują z planów zakupowych. Decyzje są te podyktowane m.in. tym, że Polacy nie są dzisiaj pewni swojego zatrudnienia: pracodawcy niemal masowo zaczęli redukować stan kadr albo – aby uratować miejsca pracy – obniżać pensje tejże kadrze. Skoro pracownicy tracą dochody albo mają je obniżane, muszą, przynajmniej czasowo, wstrzymać się z nabyciem mieszkania, domu bądź działki. Ograniczenia dotknęły również banki, biura firm deweloperskich i agencji nieruchomości, które pracują obecnie w zmienionym zakresie. To także powoduje, że grono chętnych na zakup „M” się kurczy.  

Pandemia może wpłynąć na ceny nieruchomości

Epidemia już weryfikuje rynek nieruchomości. Najnowsze dane Biura Informacji Kredytowej odzwierciedlają drastyczny spadek popytu na kredyty mieszkaniowe. W kwietniu 2020 roku liczba wniosków kredytowych (dotyczy kredytów na zakup nieruchomości) była o 27,6 procent niższa niż w analogicznym okresie 2019 roku. Do wyjątkowo dużego spadku przyczyniły się ograniczenia w poruszaniu się klientów, funkcjonowaniu placówek, ale również bardziej restrykcyjna polityka bankowa. Banki bowiem, widząc pogorszenie sytuacji na rynku pracy, jeszcze baczniej przypatrują się wnioskodawcom. To w obawie przed przyznaniem kredytu osobie, która teraz jeszcze jest weryfikowana pozytywnie przez bank, ale która być może za chwilę będzie miała problemy ze spłatą rat kredytowych w terminie. 

Liczba nabywców maleje, więc kto zamierza sprzedać dom, mieszkanie czy działkę – i bardzo mu zależy na dokonaniu transakcji – będzie skłonny obniżyć cenę wyjściową nawet o blisko 10 procent. Właściciel, który z kolei nie zgadza się na niższą cenę za swą nieruchomość, poczeka, aż miną zawirowania na rynku mieszkaniowym, spowodowane przez koronawirusa. Najwcześniej dopiero w połowie 2020 roku dowiemy się jednak, czy polski rynek mieszkaniowy znalazł się w takim kryzysie, jak to było w 2008 roku.

Artykuł powstał we współpracy z szukajlokum.pl




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *