Amerykańska lekcja demokracji czy chaosu powyborczego?

Na środę 6 stycznia zaplanowano posiedzenie Kongresu Stanów Zjednoczonych, na którym miano zatwierdzić wyborczą wygraną Joe Bidena. Nie doszło do tego, bo ustępujący prezydent nie ma zamiaru uznać wyników demokratycznych wyborów. Przed Kapitolem doszło do zamieszek, w których zginęli ludzie. Zwerbowani słowami Trumpa jego zwolennicy, z transparentami TRUMP WON (nie mylić polskiego znaczenia z oryginalną intencją!) stawili się uzbrojeni i zdołali wtargnąć do budynku Kongresu. Dopiero po kilku godzinach policji udało się opanować sytuację, nie obyło się bez ofiar śmiertelnych i rannych.

Oczywiście, wydarzenie to musiało odbić się szerokim echem na całym świecie. Przeważają głosy potępienia wyczynów Trumpa i jego zwolenników. Prezydent Andrzej Duda w swojej wypowiedzi na twitterze stwierdził, że „Wydarzenia w Waszyngtonie to wewnętrzna sprawa Stanów Zjednoczonych”, które są państwem demokratycznym i praworządnym”  i dodał

Władza zależy od woli wyborców, a nad bezpieczeństwem państwa i obywateli czuwają powołane do tego służby. Polska wierzy w siłę amerykańskiej demokracji„..

Zupełnie inna postawę przyjął np. Macron, który też poprzez Twitter w nagraniu wideo powiedział po angielsku:  

Chcę wyrazić naszą przyjaźń i wiarę w Stany Zjednoczone. To co się dzisiaj wydarzyło w Waszyngtonie bez wątpienia nie jest amerykańskie. Wierzymy w siłę naszych demokracji. Wierzymy w siłę amerykańskiej demokracji” – powiedział Macron z Pałacu Elizejskiego, dodając, że jest przekonany, że „nasze demokracje wyjdą silniejsze z tej próby, którą dzisiaj przeżywamy„.

Na wydarzenia w Waszyngtonie zareagował także premier Włoch Giuseppe Conte, wydając oświadczenie na Twitterze po włosku i po angielsku: „Śledzę z wielkim zaniepokojeniem to, co dzieje się w Waszyngtonie. Przemoc jest nie do pogodzenia z korzystaniem z praw politycznych i swobód demokratycznych” dodając także :Pokładam zaufanie w trwałość i siłę instytucji Stanów Zjednoczonych” .

Równie szybko zareagowała na Twitterze szefowa KE Ursula von der Leyen: „Wierzę w siłę amerykańskich instytucji i demokrację. Pokojowe przekazanie władzy leży u jej podstaw. Joe Biden wygrał wybory. Nie mogę się doczekać współpracy z nim jako kolejnym prezydentem USA

„Kongres Stanów Zjednoczonych to świątynia demokracji. Bycie świadkiem dzisiejszych scen w Waszyngtonie to szok. Ufamy, że Stany Zjednoczone zapewnią pokojowe przekazanie władzy Joe Bidenowi” – takie zdanie wyraził  Twitterze szef Rady Europejskiej Charles Michel.

 Także sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg podkreślał w swoim oświadczeniu, że wynik wyborów prezydenckich w USA musi zostać uszanowany:

Szokujące sceny w Waszyngtonie; wynik tych demokratycznych wyborów musi zostać uszanowany” – napisał Stoltenberg na Twitterze.

Jednym z nielicznych, którzy wspierają Trumpa jest prezydent Brazylii Jair Bolsonaro, który mówił o „falszerstwach wyborczych”.

W odpowiedzi na pytania dziennikarzy o ocenę środowych zajść w Waszyngtonie, Bolsonaro powiedział: „Widziałem dzisiaj wszystko. Chyba wiecie, że jestem powiązany z Trumpem? A więc znacie moją odpowiedź„.  W mediach społecznościowych pojawiło się następnie jego wideo, gdzie mówił, że „było wiele doniesień o fałszerstwach (wyborczych w USA), bardzo wiele„.

Te bezprecedensowe wydarzenia w USA przy przekazywaniu władzy z jednej strony pokazują, jak amerykańska demokracja ma skomplikowane mechanizmy tak wyborcze jak i proceduralne, które do tej pory nie były wystawione na próbę, bo ustępujący prezydenci zachowywali się z godnością, uznając swoją porażkę. Jednak Trump odsłonił słabości całego procesu legislacyjnego. Może to będzie kolejna lekcja demokracji, tylko że okupiona życiem ludzi.

Bardzo jesteśmy ciekawi Waszej oceny sytuacji.

Korespondencja: Ewa Trzcińska, dziennikarka, ekspert biznesowy, doświadczony organizator eventów biznesowych i targowych, tłumaczka języka włoskiego. Kontakt [email protected]




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *