100 lat historii złotego

Stworzony przez Władysława Grabskiego w 1924 r. złoty szybko stał się jedną z najsilniejszych walut w Europie. Po wojnie było z tym dużo gorzej – pisze prof. Andrzej Zawistowski, historyk ekonomii ze Szkoły Głównej Handlowej

Pierwszą walutą niepodległej Rzeczypospolitej była marka polska, wprowadzona do obiegu w Królestwie Polskim jeszcze w 1917 r. W grudniu 1918 r. została ona zaakceptowana jako waluta niepodległego państwa polskiego. Jednak przez następne lata traciła na wartości w wyniku inflacji, a następnie hiperinflacji. Wreszcie w 1924 r. premier Władysław Grabski doprowadził do stworzenia Banku Polskiego, który stał się emitentem nowej waluty. Choć początkowo miała ona nosić nazwę lech, ostatecznie zdecydowano się na złotego. Wkrótce stał się on jedną z najsilniejszych walut w Europie.

Jesienią 1939 r. kontrolę nad polskim terytorium przejęli okupanci. Sowieci złotego całkowicie unieważnili. Na terenach włączonych do Rzeszy Niemcy dokonali ograniczonej i niekorzystnej dla Polaków wymiany złotego na marki. Natomiast na terenach Generalnego Gubernatorstwa utworzyli krakowski Bank Emisyjny w Polsce. Emitował on nową walutę – złotego. Popularnie zwano go „złotym krakowskim” lub – od nazwiska prezesa banku Feliksa Młynarskiego – „młynarką”. Równolegle na uchodźstwie kontynuował działalność Bank Polski – ewakuowany we wrześniu 1939 r. z ogarniętego wojną kraju. W 1941 r. zlecił on wydrukowanie banknotów, które miały wejść do obiegu po zakończeniu okupacji Polski. Fikcyjnie datowano je na sierpień 1939 r., aby podkreślić ciągłość emisji z okresem przedwojennym.

Bank Polski nie miał jednak szans na zrealizowanie swojej misji. Stworzony na polecenie Stalina Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego zaczął w sierpniu 1944 r. emitować nowego złotego. Z Moskwy przywieziono samolotem siedem worków bardzo dziwnych banknotów. Napisy na nich były w języku polskim, jednak błędy gramatyczne wskazywały na pośpieszne tłumaczenie z języka rosyjskiego. Co jednak najciekawsze, na banknotach jako emitent widniał Narodowy Bank Polski. Problem w tym, że ten bank nie istniał… Dopiero wiele miesięcy później, w styczniu 1945 r., powołano do życia NBP.

Żywot złotego narodzonego w 1944 r. też nie był długi. Krótko przed północą 28 października 1950 r. Polskie Radio poinformowało, że w ciągu kilku kolejnych dni zostanie przeprowadzona całkowita wymiana pieniędzy: starego złotego zastąpi nowy złoty. Zasady tej wymiany były niekorzystne. Ceny, płace i zobowiązania przeliczano w stosunku 100 starych złotych na 3 nowe. W tym samym stosunku przeliczano oszczędności, ale tylko te znajdujące się w banku PKO. Suma takiej wymiany była ograniczona do 100 tys. złotych. Trzymających oszczędności w banku nie było jednak wielu. Dla większości bezpieczniejszym miejscem były domowe zakamarki. I to oni stracili najwięcej. Pieniądze, które Polacy mieli w rękach, były przeliczane w stosunku 100 starych złotych na 1 nowy złoty. Oznaczało to, że nagle – w stosunku do nowych cen – tracili 2/3 swoich oszczędności!

Operacja z jesieni 1950 r. była ostatnim tego typu zabiegiem przeprowadzonym na złotym. W kolejnych latach wzory banknotów zmieniały się – anonimowe socrealistyczne postacie zastępowano osobami historycznymi. Odbywało się to jednak płynnie, bez niepotrzebnych wstrząsów. Na przełomie lat 80. i 90. problemem okazała się galopująca inflacja. Z portfeli zniknęły monety, a pojawiły się milionowe banknoty.

Żeby ułatwić życie bankowcom, ale też zwykłym ludziom, w 1995 r. rozpoczęto dwuletnią operację denominacyjną. Dotychczasowe 10 tys. stawało się złotówką. „Zasłoń palcem zera cztery, będzie pieniądz nowej ery” – głosił popularny slogan. Stopniowo wycofywano stare banknoty, zastępując je nowymi o odpowiednio niższych nominałach. Złoty rozpoczął nowy rozdział swej historii.

Tekst Prof. Andrzej Zawistowski, historyk ekonomii ze Szkoły Głównej Handlowej.

Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za granicą 2021 r.
*Publikacja wyraża jedynie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Źródło DlaPolonii.pl




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.