Polki w Italii nie zawsze słonecznej. Anna Skowronek: Pomimo przeciwności losu udaje mi się przejść przez życie swoją własną drogą.

Polki w Italii nie zawsze słonecznej – to cykl reportaży i wywiadów Ewy Trzcińskiej o Polkach zamieszkujących Półwysep Apeniński.

Jakie one są? Jak sobie radzą we Włoszech? Z danych statystycznych wynika, że we Włoszech zdecydowanie jest więcej kobiet niż mężczyzn z Polski, oddajmy im głos. Opowiedz mi swoją historię…

Pomimo przeciwności losu udaje mi się przejść przez życie swoją własną drogą.

Anna Skowronek w rozmowie z Ewą Trzcińską

Anna Skowronek urodziła się w Polsce, na Dolnym Śląsku, w 1969 roku. Z wykształcenia humanistka (studiowała we Wrocławiu i Florencji). Pracowała w wielu zawodach, zyskując cenne umiejętności. Jej pasje to sport, projektowanie wnętrz, moda, psychologia, literatura, historia, prace ręczne, taniec oraz etnografia. Uwielbia podróżować i poznawać nowe kultury – i to właśnie spowodowało, że zamieszkała we Włoszech, w sercu słonecznej Toskanii.

.

.

Anno, zaczniemy klasycznie – jak zaczęła się Twoja włoska przygoda?

Od kiedy pamiętam, to wiele podróżowałam. Najpierw z rodzicami, a potem z przyjaciółmi. Pochodzę z rodziny, której członkowie lubili zwiedzać i poznawać nowe miejsca. Dotarli nawet do Argentyny…

W 1991 r. przyjechałam do Toskanii z zamiarem pozostania na trzy miesiące, jednak życie napisało inny scenariusz – do dziś mieszkam i pracuję w uroczym Arezzo.

Zawodowo przeszłaś długą drogę…

Rzeczywiście, trochę się tego nazbierało…

Karierę zawodową we Włoszech zaczynałam w branży jubilerskiej. W wyniku zmiany ustroju w Polsce włoscy złotnicy, jubilerzy i hurtownicy żywo zainteresowali się wejściem na rynek polski. Pracowałam jako tłumacz ustny i pisemny, brałam udział w międzynarodowych targach branżowych w Arezzo, Vicenzy oraz w Warszawie. Następnie pracowałam jako specjalista do spraw handlowych w sieci włoskich Salonów Meblowych „Emmelunga – Arredamenti” S.p.a. Byłam odpowiedzialna za projektowanie i aranżację mebli, sprzedaż umeblowania i artykułów wyposażenia mieszkań, zarządzanie zamówieniami klienta/dostawcy oraz obsługę posprzedażową klienta. W tej pracy język polski okazał się bardzo pomocny.

Przez osiem lat byłam pracownikiem Kurii Biskupiej w Diecezji Arezzo-Cortona-Sansepolcro, gdzie zajmowałam się organizacją i przygotowaniem oficjalnych uroczystości oraz wszelkiego rodzaju imprez na terenie i z ramienia diecezji biskupiej tj. imprezy plenerowe, imprezy masowe i wiele innych, a także zarządzałam cateringiem.

Współpracowałam również z Fundacją na rzecz promocji i rozwoju Głos Młodych w Poznaniu jako tłumacz artykułów prasy włoskiej.

Wciąż prowadzę współpracę jako tłumacz ustny i pisemny w branży wzornictwa i akcesoriów wyposażenia wnętrz z włoską firmą „Casamia Arti e Decori” w Arezzo biorąc udział w międzynarodowych targach branżowych – w Mediolanie, Florencji i Arezzo.

Jestem tłumaczem z ponad 25-letnim doświadczeniem. Tłumaczę z języka włoskiego i angielskiego na język polski i z języka polskiego i angielskiego na język włoski – Tłumaczenia techniczne i przysięgłe – język włoski/Traduzioni tecniche e giurate in lingua polacca – Anna Skowronek . Z racji 30-letniego pobytu we Włoszech (Arezzo w Toskanii) jestem dwujęzyczna i mam podwójne obywatelstwo. Ponadto jestem korespondentką polskiego portalu informacyjnego Polacy we Włoszech, promotorem kulturalno-językowym, kierownikiem Biura Tłumaczeń Lionspeech w sekcji lokalnej – Arezzo i Sieny, członkinią Polskiej Izby Biznesowej we Włoszech, doradcą polsko-włoskich kontaktów handlowych, doradcą projektowania mebli i aranżacji wnętrz, doradcą organizacji ślubów i przyjęć na terenie Toskanii i Włoch prowadząc Ślub Marzeń w Toskanii.

.

.

Przyznam, że właśnie powstaje większy projekt pod nazwą WeLoveTuscAny, ale na razie nie zdradzę szczegółów.

Wykonuję tłumaczenia uwierzytelnione na terenie Włoch, jestem wpisana na listę tłumaczy w Rzymskim Okręgu Konsularnym oraz na listę biegłych tłumaczy ustnych i pisemnych pod numerem 1639 (l’albo dei traduttori ed interpreti CTU) przy Sądzie Rejonowym w Arezzo.

Czujesz się spełniona zawodowo i osobiście?

Tak. Wykonuję pracę, która daje mi wiele satysfakcji i możliwości rozwoju. Dzięki niej często podróżuję, poznaję ciekawe miejsca oraz nawiązuję nowe kontakty.

Moim osobistym wielkim sukcesem jest mój syn Francesco. Jest wszechstronnie wykształcony i biegle posługuje się pięcioma językami. Jako rezydent włoskich sieci Alpitur i Francorosso miał możliwość pracy w wielu krajach świata, z tych bardziej egzotycznych wymienię: Zanzibar, Myanmar i Jamajkę. Obecnie wraz z żoną mieszka w Niemczech i pracuje w branży hotelarskiej.

Czy to, że jesteś Polką w jakiś sposób Ci pomaga, przeszkadza czy po prostu nie ma znaczenia?

Ciekawe pytanie…

Zdecydowanie pomaga, gdyż posługuję się biegle językiem polskim i włoskim, a szerokie horyzonty intelektualne, gruntowne wykształcenie, wiedza na temat kultury Polski i Włoch oraz wieloletni pobyt za granicą sprawiają, że żyje mi się dzięki temu i pracuje o wiele łatwiej.

.

.

Anna Skowronek to przede wszystkim…

Jestem optymistką i kobietą z humorem, posiadającą niezwykłą osobowość, temperament, zaradność, lwią odwagę i umiejętność działania w ekstremalnych sytuacjach. Jestem osobą pracowitą, kreatywną i lubię nowe wyzwania. Pomimo przeciwności losu udaje mi się przejść przez życie swoją własną drogą.

Od wielu lat pracujesz w Italii. Czujesz się taką ambasadorką Polski we włoskim świecie?

Zdecydowanie tak. Czego dowodem jest wygranie w 2005 r. konkursu i uzyskanie Certifikatu Promotora Kulturalno-Językowego przyznanego mi przez Biuro Polityki Społecznej w Arezzo za Projekt „European Languages ABC” – zatwierdzony przez Unię Europejską w programie Socrates.

.

.

Interesujesz się tym, co dzieje się w Twoim kraju ojczystym?

Z uwagą śledzę zmiany i szybki rozwój polskiej gospodarki, które nastąpiły na przestrzeni ostatnich 30 lat. Bardzo mnie cieszy, że moim rodakom w Polsce żyje się coraz lepiej. Coraz więcej Polaków odwiedza Włochy w celach turystycznych, a także inwestuje, nabywając nieruchomości. Jest mi niezmiernie miło, gdy mogę uczestniczyć jako tłumacz z racji wykonywanego zawodu przy podpisaniu aktów notarialnych z polską stroną kupującą.

Co dało ci życie we Włoszech, a co zabrała emigracja z Polski?

Dobry klimat, piękne widoki, korzystne dla mnie warunki pracy, pyszne jedzenie – to niezaprzeczalne atuty Italii. Z drugiej strony odległość utrudnia kontakt z moimi bliskimi mieszkającymi w Polsce.

Co możesz doradzić młodym Polkom: co zrobić, aby w Italii dobrze się czuć, przy wielu różnicach kulturowych, które poznaje się przy dłuższym pobycie?

Ujęłabym to tak: trzeba być sobą, ale jednocześnie starać się zaakceptować i zrozumieć włoskie realia i styl życia.

.

.

Patrząc z Twojej perspektywy, może też przez własne doświadczenia – z jakimi problemami i ograniczeniami borykają się polskie kobiety tutaj, w Italii?

Prawdę mówiąc – nie widzę zasadniczej różnicy – ponieważ w każdym kraju te problemy są zbliżone. Ważne, aby umieć sobie z nimi radzić, nie użalać się nad sobą – tylko skupić się na obranym wcześniej celu – i z determinacją do niego dążyć. Z doświadczenia dojrzałej już kobiety, wiem, że nie ma złotego środka na rozwiązanie wszystkich problemów. Każda z nas jest inna, mniej lub bardziej wrażliwa, inaczej podchodzi do przeciwności losu i ograniczeń, które stają jej na drodze. Ktoś, kiedyś mądrze napisał: „Istnieją ludzie, którzy zawsze mówią – NIE UDA CI SIĘ, wtedy wstań, odwróć sią i powiedz – NO TO PATRZ !!!”.

Anno, dziękuję, że znalazłaś czas na rozmowę.

Ja również dziękuję.

Z Anną Skowronek rozmawiała Ewa Trzcińska

Zdjęcia z archiwum Anny Skowronek




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *