Polski nurek omal nie zginął w jaskini Oliero (Veneto). Tym razem udało się uniknąć tragedii

Zaledwie tydzień temu zginął tragicznie polski nurek w jaskini Fontanazzi w Solagna (Veneto – Wenecja Euganejska), a 11 stycznia znów nastepny młody polski nurek znalazł się w sytuacji poważnie zagrażającej jego życiu. Zdarzenie miało miejsce w Valbrenta (zaledwie 5 km od Solagni) w jaskini Oliero, miejscowości Valstagna (Vicenza).

Jak donoszą lokalne media 36 letni Polak zanurzył się w lodowate wody jaskini w porze obiadowej, około godziny 12, tuż po spożyciu obfitego posiłku. Wraz z 7 innymi kolegami i instruktorem mieli zejść do jaskini w celu otrzymania uprawnień zaświadczających ukończenie kursu nurkowania. Po kilku minutach Polak poczuł się bardzo źle. W ostatniej chwili koledzy zdołali go wynieść na powierzchnię. Mężczyzna skarżył się na potworne bóle brzucha, nie stracił jednak świadomości. Pogotowie zabrało go do szpitala San Bassiano.

 




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *