Perché Sanremo è Sanremo – Fenomen włoskiego festiwalu

Można o nim mówić źle, właściwie wszyscy to robią.

Można krytykować dobór piosenek konkursowych czy ubiór wszystkich występujących.

Można narzekać, że nudny i przydługi, można …

Jednego nie można – ignorować!

.

.

Niby nikt go nie ogląda, a oficjalne dane podają, że w dni festiwalowe przed telewizorami zasiada i wybiera Rai1 ok. 10 mln Włochów, co stanowi prawie  50%  słynnego share czyli procent w tym czasie oglądających programy telewizyjne.

Niby nikt na niego nie zwraca uwagi, a w tygodniu gdzie jest nadawany, inne kanały nie emitują nic sensownego.

Panie i Panowie, 69 Festiwal Włoskiej Piosenki ciągle budzi emocje i to nim żyje Italia, jakby na kilka dni zapominając o recesji, emigrantach i swoim rządzie.

Teatr Ariston przez lata  gościł wszystkich wielkich muzyki włoskiej. To na jego deskach  szlifował swój talent Zucchero czy Ramazzotti, który pojawi się w Sanremo ostatniego dnia. To tu cały świat usłyszał Bocelliego czy IL Volo. Można by długo wymieniać tych, co Sanremo zawdzięczają początek swojej kariery.

W tym roku Claudio Baglioni postanowił nie zapraszać gości zagranicznych, oddając hołd wielkim z Włoch. Można się zgodzić z jego wyborem lub nie, ale jest o czym mówić. Dał miejsce Bocelliemu, który po 25 latach od swojego debiutu na  festiwalu powrócił z nową piosenką Fall on Me śpiewaną wraz ze swoim synem Matteo i przekazał mu … swoją marynarkę, aby przyniosła mu tyle farta w życiu artystycznym co jemu. Dał miejsce Fiorelli Mannoi,  która zaczarowała wymagającą publiczność teatru Ariston  piosenką Il peso del coraggio

Baglioni to wszechstronny artysta, który pozwala sobie na niesamowite duety, jak choćby z Giorgią czy ten mocno komentowany z  Riccardo Cocciante, gdzie na 5 sekund obaj panowie się pogubili… Wszystko to stanowi o wartości programów na żywo, gdzie właśnie wpadki są najszerzej komentowane.

Dając miejsce tak wielu wielkim piosenki włoskiej, Baglioni dał nam okazję abyśmy mogli przypomnieć sobie brawurę Antonello Venditti, Ornelli Vanoni czy Alessandry Amoroso, której publiczność zgotowała owację na stojąco, doprowadzając tę niesamowicie uzdolnioną artystkę do łez.

W tym roku Baglioni postawił na Claudio Bisio i Virginię Raffaele jako współprowadzących festiwal. Muszę przyznać, że jest to strzał w dziesiątkę. Szczególnie Virginia to prawdziwy fenomen, połączenie brawury z autoironią, wszechstronności ze skromnością … Każde jej wystąpienie jest sztuką samą w sobie. Pojawiła się nowa gwiazda, która przyćmiła swoje słynne poprzedniczki.

Festiwal daje też możliwość zabłyśnięcia w niezliczonych programach różnym prawdziwym i przyszywanym krytykom muzycznym, mniej lub bardziej znanym stylistom i całej rzeszy wszechstronnym ekspertom. Każdy strój występujących jest oceniony do ostatniej nitki materiału. W tym roku dostało się szczególnie Patty Pravo, która chyba sobie zasłużyła na tytuł najlepiej (a może najgorzej) przebranej w tym dziwnym czerwonym kombinezoniku. W ogniu krytyki znaleźli się też chłopcy z Il Volo. Raz, bo byli ubrani jak starzy młodzi, a dzień później, bo zbyt młodzieżowo… I jak tu zadowolić wszystkich…. Nawet Paola Turci okrzyknięta miss elegancji nie przekonała wszystkich… Choć z pewnością sprawiła przykrość Annie Tatangelo, która stara się jak może, ale ciągle jest znana z tego, że jest żoną Gigi D’Alessio, mimo że od jej debiutu na festiwalu minęło 17 lat.

W tym wszystkim 24 piosenkarzy, z czego 22 już uznanych i kolejnych 2 wywodzących się z Sanremo Giovani i ich piosenki liczą się  chyba najmniej. Cała festiwalowa maszyna puściła parę w ruch i kto wygra nie jest najważniejsze. To i tak kupujący, wydając swoje pieniądze, zdecydują która firma fonograficzna dobrze zainwestowała w danego wykonawcę. Niektórzy stawiają na Loredanę Bertè, która złapała kolejny artystyczny oddech i rzeczywiście zaprezentowała piosenkę godną jej kariery. Są tacy, którzy nagrodziliby Simone Cristicchi czy też Arisę za musicalowe wykonanie Mi sento bene. A może Ultimo będzie primo…

Ten, kto wygra 69 festiwal będzie reprezentował Italię na Eurovision Song Contest 2019. Niezależnie od tego, kto wygra pojawią się komentarze tak pozytywne, jak negatywne. Bo we Włoszech ilu oglądających, tyle opinii. Tak  jest jeśli chodzi o piłkę nożną i tak samo jest z festiwalem Sanremo.

Perché Sanremo è Sanremo….

Korespondencja: Ewa Trzcińska




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *