Wspólny posiłek z psem w restauracji. Włosi przyjaźni zwierzętom

We Włoszech wprowadzanie psów i kotów  do restauracji staje się coraz bardziej powszechne. Nie ma absolutnego zakazu wstępu zwierząt domowych do miejsc, w których serwowana jest żywność, czyli w barach, restauracjach, pizzeriach, pubach, a ostatnio nawet w sklepach spożywczych i supermarketach. Właściciele takich miejsc mogą swobodnie przyjąć politykę, którą preferują, zezwalając lub zakazując wprowadzanie psów.

Niektóre  gminy mogą przyjąć określone zasady. W Turynie na przykład, władze miejskie przyjęły szczególne rozporządzenie w tej kwestii, także  kilka innych gmin podążyło za tym przykładem, ustalając, że wejście psa może być negowane  dopiero po uzyskaniu zgody burmistrza lub gminnego Urzędu Higieny  na podstawie udokumentowanych powodów zdrowotnych i higienicznych, w przeciwnym razie pies ma prawo wejścia do lokali restauracyjnych, nawet jeśli jego właściciel się z tym nie zgadza.

W wielu miejscach właściciele lokali gastronomicznych i restauracyjnych są bardzo przyjaźni wobec zwierząt, i jeśli nawet pies nic tam nie zje, to miska świeżej wody  zawsze się znajdzie. Przykładowo w Forlì w 2017 roku jedna z restauracji  “Mami Margherita” zapoczątkowała psie posiłki, gdzie podawane są dwie karty dań: jedna dla ludzi, a druga dla psów. Oczywiście dla takich gości przygotowana jest specjalna sala by nie przeszkadzać innym bywalcom restauracji, nieposiadających czworonogich pupili. Natomiast w Riccione w restauracji Da Gher psy mogą sobie usiąść  przy stole na krześle  obok swojego pana, i choć nie serwują tam psich dań, jakiś  kąsek zawsze im wpadnie do pyska.

Oczywiście w  tej kwestii nie brakuje także przeciwników,  ale zwolennicy, czyli wszyscy posiadacze zwierząt domowych, uważają, że ich pupile są bardziej wychowani przy stole niż niektóre dzieci. Ponadto ich czworonożni podopieczni traktowani są często jak członkowie rodziny, tak więc ich obecność w lokalach restauracyjnych to normalna sprawa…

Korespondencja: Aneta Malinowska, autorka stron 
Polacy z Bolonii i okolic i Aneta Malinowska – fotografie, pittura




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *