Wenecja: wielki wycieczkowiec MSC Opera zderzył się ze stateczkiem turystycznym

W centrum Wenecji w niedzielny poranek  2 czerwca ogromny wycieczkowiec MSC Opera zderzył się z niewielkim statkiem turystycznym.

Zdarzenie miało miejsce w kanale Giudecca blisko placu św. Marka. Wycieczkowiec o długości 275 metrów stracił sterowność w trakcie manewrów holowania, najprawdopodobniej w wyniku zerwania się grubej linii łączącej go z holownikiem.  Potężny „pływający hotel” nie był w stanie się zatrzymać, uderzył w cementowy brzeg kanału oraz cumujący niewielki statek, na którym przebywali zagraniczni turyści, którzy mieli się udać w rejs po lagunie i wzdłuż malowniczych  brzegów rzeki Brenta. Kilka rannych osób trafiło do szpitala. Wśród okolicznych mieszkańców i przebywających tam turystów wywołała się panika.

„Widząc zbliżający się kadłub statku, bałam się, że uderzy w moją kamieniczkę” – tak opowiadała starsza mieszkanka Wenecji z Santa Marta włoskim dziennikarzom – „siedziałam na tarasie, z czwartego piętra mam ładny widok na kanał Giudecca. I kiedy zobaczyłam kadłub statku zbliżający się w moim kierunku… to był ogromny huk, te syreny, wrzaski  i alarmy… Można tak powiedzieć, że wszystko skończyło się w miarę szczęśliwie.”

Zdarzenie rozgrzało trwającą od wielu lat polemikę dotyczącą procesu  zamknięcia weneckiego kanału dla wielkich wycieczkowców. Władze miejskie, regionalne oraz zarządcy firm wycieczkowych zaapelowały ze zdojoną siłą do włoskiego ministerstwa transportu, aby  w końcu przyjęło opracowany przez nich plan zmian, który już od dłuższego czasu leży na biurku ministra transportu – tak, by w końcu skończyć zkoszmarem Wenecji”, jednym z kilku głównych elementów odpowiedzialnych za niszczenie, podmywanie i opadanie fundamentów tego miasta.  

Korespondencja z Wenecji Euganejskiej: Agnieszka Kluzek




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *