POLSCY ARTYŚCI W RZYMIE W II. POŁOWIE XIX. WIEKU

Rzym, Wieczne Miasto, swoją atmosferą i architekturą od stuleci przyciągał artystów z całej Europy. Tworzyli oni międzynarodową społeczność, dzięki której miasto zyskiwało specyficzny koloryt. „Artyści czuli się jak u siebie w domu. Przychodzili w południe w roboczych bluzach, a rzeźbiarze i w papierowych czapkach na głowach.

Najbarwniejsze pochody i najhuczniejsze zabawy (…) urządzali artyści. Lubił ich lud rzymski, bez względu na to czy byli to Włosi czy cudzoziemcy (1). W II. połowie XIX. wieku w Rzymie mieszkała na stałe niewielka grupa polskich twórców. Byli to w większości absolwenci prestiżowych europejskich uczelni artystycznych, zwłaszcza petersburskiej, gdzie uzdolnieni Polacy studiowali w okresie rozbiorów. Ich przyjazdy do Włoch wiązały się często z otrzymaniem stypendium i pozostaniem tu na stałe. Utrzymywali ze sobą kontakty głównie dzięki Henrykowi Siemiradzkiemu, który prowadził dom otwarty. W każdy czwartek willę Siemiradzkich przy via Gaeta odwiedzali ludzie wszelkich zawodów, reprezentujący różne sfery społeczne. W okresie świąt Bożego Narodzenia oraz Wielkanocy gromadziła się tam prawie cała Polonia, a także goście z Polski. Kawiarnia Antico Cafe Greco przy via Condotti, nieopodal Placu Hiszpańskiego, była drugim miejscem, konsolidującym życie polskiej bohemy w Rzymie.

Malarze i rzeźbiarze zbierali się tam wieczorami, a ich grupa zajmowała stałe miejsce, pod ścianą, na której wisiał portret Mickiewicza, pędzla Edwarda Okunia, darowany przez niego w roku 1899 przyjaciołom artystom. Antoni Madeyski tak wspomina, dlaczego on i jego koledzy, artyści emigranci, uważali Rzym za raj: „Mieli tu oni [artyści] w przepięknym otoczeniu […] pracownie, modele, materiały, środki i personel pomocniczy (zwłaszcza dla rzeźbiarzy) w obfitości i za bezcen. Życie było tanie, wino doskonałe, a przy tym Rzym był wcale dobrym rynkiem zbytu” (2)


Polscy twórcy nie stworzyli spójnej grupy polonijnej, mimo kilku inicjatyw, takich jak m.in. utworzenie w końcu lat 90-tych Koła Polskiego z biblioteką i czytelnią w Antico Cafe Greco. W ramach niewysokiej składki członkowskiej przez kilka lat działalności Koła jego członkowie mieli dostęp do polskich książek i gazet, kupowanych ze zniżką, lub otrzymywanych za darmo od polskich wydawców. Polacy, będący w Rzymie przejazdem, też zaglądali do Antico Cafe Greco, m. in. Cyprian Kamil Norwid, Józef Ignacy Kraszewski, Teofil Lenartowicz, a także autor Quo vadis  Henryk Sienkiewicz, dla którego malarz Henryk Siemiradzki oraz rzeźbiarz Pius Weloński byli przewodnikami po starożytnej części Rzymu.

Polscy bywalcy kawiarni Caffe Greco

Dla Polski, podzielonej między zaborców, pozbawionej państwowej tożsamości, sukcesy odnoszone przez Polaków w innych krajach Europy miały wielkie znaczenie moralne i patriotyczne. W prasie polskiej opisywano ich osiągnięcia, relacjonowano wydarzenia, związane z artystami na emigracji, niekiedy nawet cytowano fragmenty z włoskich gazet


A oto artyści, którzy w drugiej połowie XIX. wieku stworzyli polską bohemę w Rzymie:
Henryk Siemiradzki (1843-1902), malarz. Po ukończeniu Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu przyjechał do Rzymu jako jej stypendysta. Od roku 1872 mieszkał tam na stałe. Najpierw w mieszkaniu z pracownią przy via
Margutta, niedaleko od Piazza del Popollo, a z początkiem lat 80-tych w willi, zbudowanej dla rodziny, przy via Gaeta, w dzielnicy wówczas jeszcze w prawie niezamieszkałej.

Przyjaciel malarza, Marian Gawalewicz, opisując dom Siemiradzkich, używał słów „wytworność”, „estetyzm”, „dobry smak”,”z wielkim gustem urządzone komnaty i olbrzymia, doskonale oświetlona pracownia (…), oraz że „goście po wkroczeniu do tej klasycznej willi mieli od razu złudzenie, że się znajdują znów nad Wisłą, nie nad Tybrem”  (3). Siemiradzki osiągnął sukces. Cenili go zarówno koneserzy sztuki jak i zwykli klienci. Został członkiem wielu akademii europejskich, m. in. petersburskiej, berlińskiej i sztokholmskiej, a od 1880 r. rzymskiej Akademii św. Łukasza. Dzieła Siemiradzkiego kupowali zatrzymujący się w Rzymie Amerykanie, Anglicy, Rosjanie. Car Aleksander III kupił namalowane w 1889 r. płótno Fryne w Eleusis, a Muzeum Narodowe w Moskwie Spalenie Rusa i Ofiary wojowników Światosława. Artysta realizował zamówienia od włoskich muzeów i kościołów. Namalował również słynne kurtyny Teatru Miejskiego w Krakowie (1894) i Teatru Wielkiego we Lwowie(1900). W 1879 r. Siemiradzki podarował organizowanemu w krakowskich Sukiennicach Muzeum Narodowemu obraz Pochodnie Nerona (znane też jako Świeczniki chrześcijaństwa). To dzieło wystawiano od 1876 r. w wielu miastach Europy, także w Akademii św. Łukasza, a dochód z wystawy decyzją artysty przeznaczony został na budowę Palazzo delle Espozisioni w Rzymie, wzniesionego w latach 1878 – 1882 (4).


Stefan Bakałowicz (1857-1947), malarz. Syn malarza, Władysława Bakałowicza. Kształcił się pod kierunkiem Wojciecha Gersona, następnie w petersburskiej Akademii Sztuk Pięknych, z której otrzymał stypendium na pobyt w Rzymie. Pozostał tam na stałe, ożenił się z Włoszką. Spośród Polaków utrzymywał kontakt tylko z Siemiradzkim. Malował płótna niewielkich rozmiarów: portrety, kompozycje rodzajowe, sceny historyczne z dziejów Grecji, Rzymu i Egiptu, a w późniejszym okresie twórczości także pejzaże. Jego prace cieszyły się dużą popularnością w Rosji. Zmarł w Rzymie, spoczął na cmentarzu Campo Verano.


Wiktor Łodzia Brodzki (1826-1904), rzeźbiarz. Podobnie jak Siemiradzki ukończył z wyróżnieniem Akademię Petersburską. Był członkiem Akademii Sztuki w Petersburgu, profesorem honorowym tamtejszej uczelni,
honorowym członkiem Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Przybył do Rzymu w 1855 r. i szybko zdobył rozgłos. Miał pracownię przy Corso Vittorio Emanuele. Tworzył dzieła o tematyce antycznej, alegorycznej, mitologicznej, religijnej. Rzeźbił popiersia wybitnych Polaków m. in. Mickiewicza, Kochanowskiego, Kopernika, Kierbedzia. Wielokrotnie powielał niektóre projekty, takie jak nagrobki, pomniki, rzeźby religijne i dekoracyjne oraz portrety. Otrzymywał wiele zamówień od rodziny carskiej. Pochowany we wspólnym grobie z Aleksandrem Gierymskim, na rzymskim cmentarzu Campo Verano.


Henryk Cieszkowski (1835-1895), malarz. Absolwent warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych w wieku 23 lat wyjechał do Rzymu na stypendium rządowe i tam pozostał. Malował przede wszystkim pejzaże, obrazujące Rzym
i jego okolice. Płótna, sygnowane „H.Cieszkowski.Roma”, cieszyły się wzięciem u handlarzy sztuką, którzy sprzedawali je najczęściej do Anglii i USA. Zmarł w Rzymie, pochowany we wspólnej mogile. Jego przyjaciele,
Siemiradzki i Rygier, wysłali Warszawskiemu Towarzystwu Sztuk Pięknych kilkanaście obrazów i szkiców, które pozostawił w swej pracowni, by z ich sprzedaży sfinansować miejsce pochówku. Dzisiaj obrazy Cieszkowskiego
pojawiają się na aukcjach Christie’s w Wielkiej Brytanii, w Szwecji i Polsce.
Aleksander Gierymski (1850-1901), malarz. Zaprzyjaźniony z Antonim Madeyskim i bardzo przez niego wspierany, spędził w Rzymie, z przerwami, kilkanaście lat swego życia, czym wpisał się w życie polnijnej
społeczności artystycznej Rzymu. Studiował w Klasie Rysunkowej w Warszawie, następnie ukończył ze złotym medalem Akademię Sztuk Pięknych w Monachium. Malował sceny rodzajowe, pejzaże, wiele czasu poświęcił zgłębianiu tajników malarstwa włoskiego. Niedostatecznie doceniony tak w ojczyźnie jak i w Europie, ostatnie lata życia spędził w szpitalu psychiatrycznym przy przy via Lungara w Rzymie. Pochowano go na cmentarzu Campo Verano, we wspólnym grobie z innym artystą polskim, Wiktorem Łodzia Brodzkim. Popiersie nagrobne Gierymskiego wykonał i częściowo sfinansował przyjaciel, Antoni Madeyski, który był także współorganizatorem pośmiertnej wystawy jego obrazów w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych (1902).


Antoni Madeyski (1862-1939) rzeźbiarz. Studiował w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych, w akademiach w Wiedniu i Petersburgu. Przybył do Rzymu w 1898 roku. Jego wytworna pracownia przy via Flaminia awansowała
do rangi nieformalnej, kulturalnej ambasady polskiej i salonu, do którego po śmierci Siemiradzkiego przeniosło się życie Polonii – artystów, literatów, intelektualistów. Madeyski, wielki patriota, pomagał polskim działaczom
politycznym na emigracji; to on był inicjatorem czytelni polskiej w Antico Cafe Greco. Bardzo wspierał Aleksandra Gierymskiego podczas jego długich pobytów w Rzymie. Był artystą wziętym i sławnym. Rzeźbił kompozycje
statyczne, wykonane z wielką biegłością warsztatową. Stworzył liczne monumentalne popiersia, w tym nagrobki w Katedrze na Wawelu. Malował także obrazy olejne, akwarele, rysunki; fotografował. Jego projekt srebrnych monet dwu-, pięcio- i dziesięciozłotowych, z wizerunkiem Polonii, został nagrodzony w konkursie rozpisanym przez Państwową Mennicę w Warszawie i zrealizowany. Uhonorowano go Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz – w uznaniu zasług dla Krakowa – Krzyżem Kawalerskim Franciszka Józefa. Zmarł w Rzymie, spoczął na cmentarzu Campo Verano.


Ignacy Roman Postępski (1808-1878) malarz. Mimo braku dokumentów, potwierdzających ten fakt, różne źródła podają, że studiował w Szkole Sztuk Pięknych w Wilnie. Na emigracji w Paryżu w roku 1836 związał się z
polonofilska pracownią L. Cognieta. Od 1842 mieszkał już na stałe w Rzymie, wraz z żoną, która malowała akwarele. Uprawiał malarstwo historyczne, dla zarobku wykonywał kopie obrazów religijnych pędzla sławnych mistrzów, a także liczne portrety. Zmarł w Rzymie. Pochowano go, jak większość polskich artystów, na cmentarzu Campo Verano, a na jego grobowcu umieszczono napis: „Polak, żołnierz za Ojczyznę, malarz w tułactwie„.


Teodor Rygier (1841-1913), rzeźbiarz. Kształcił się w szkole Sztuk Pięknych w Warszawie, następnie w Akademiach Sztuk Pięknych w Dreźnie i Monachium; w Paryżu studiował rzeźbę u Jean-Baptiste Carpeaux. Był
członkiem Akademii w Bolonii, Florencji i Petersburgu, Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych, w Warszawie, w Krakowie, w Paryżu i Berlinie. Rzeźbił portrety, posągi, grupy figuralne rodzajowe i sakralne, nagrobki i pomniki; m.in. jest autorem pomnika Mickiewicza na Rynku w Krakowie. Do Rzymu przyjechał w 1888 roku i mieszkał tam do końca życia. Był jedną z osób, które na obczyźnie podjęły próby skonsolidowania przedstawicieli Polonii artystycznej. Zainicjował zbiórkę pieniędzy na fundusz założycielski polskiej Szkoły Sztuk Pięknych w Rzymie. Projektu nie udało się zrealizować, a zgromadzone fundusze przekazano krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, o czym wiemy z pism Antoniego Madeyskiego.


Tomasz Oskar Sosnowski (1810-1886), rzeźbiarz. Uczył się w Warszawie rysunku i rzeźby, następnie studiował w Berlinie i w Rzymie, w pracowni Pietro Teneraniego. Wrócił do Warszawy, skąd w roku 1846 wyjechał
na stałe do Rzymu, gdzie pozostał do końca życia. Był profesorem rzeźby w Akademii św. Łukasza. W 1859 roku otrzymał Order Św. Grzegorza Wielkiego od papieża Piusa IX. W jego dorobku dominują prace o tematyce
religijnej, nie unikał jednak tematów świeckich. Zmarł w Rzymie.


Aleksander Stankiewicz (1824-1892), malarz. Już jako dziesięciolatek rozpoczął naukę rysunku w warszawskim Gimnazjum Gubernialnym, po czym kształcił się w prywatnej szkole malarskiej Aleksandra Kokulara. Następnie studiował w petersburskiej Akademii Sztuk Pięknych. W czasie studiów otrzymał wyróżnienie i dwa srebrne medale za portrety. Do Rzymu wyjechał na stypendium rządowe w 1846 i nie licząc krótkiego pobytu w
Warszawie, pozostał tam do końca życia. Malował portrety, kompozycje religijne eksponowane w kościołach, obrazy rodzajowe malowane z motywami włoskimi. Jeden z nich – Włoszkę z dzieckiem – zakupiło do swoich zbiorów Muzeum Tretiakowskie.


Pius Wieloński (1849-1931), rzeźbiarz. Absolwent warszawskiej Szkoły Rysunkowej, w której po latach został dyrektorem i profesorem rysunku. Jako stypendysta Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych ukończył ze złotym medalem Akademię Sztuk Pięknych w Petersburgu, gdzie mianowano go honorowym profesorem. Tworzył rzeźby o tematyce alegorycznej religijnej, nagrobki oraz portrety. W Rzymie mieszkał w latach 1878-1883
i tam powstał pierwszy model jednej z najsłynniejszych jego rzeźb, p.t. Gladiator, z napisem na postumencie „Ave Caesar! Morituri te salutant”. Stworzył też 14 monumentalnych rzeźb stacji Drogi Krzyżowej, w pobliżu klasztoru jasnogórskiego w Częstochowie.

Tekst: Barbara Czechmeszyńska-Skowron / Fundacja Pokolenia Pokoleniom/ korespondentka ds. kultury, sztuki,
artystów
Foto Henryka Siemiradzkiego: Autor nieznany, źródło Wikipedia
Źródła: (1) Ibidem s.2, (2) A.Madeyski „Sztuki Polskie“ 1930 T.VI, (3) „Bluszcz“ 1988 nr 13, (4) J.Dużyk „Henryk Siemiradzki. Życie i twórczość” 1984, Ponadto Wikipedia, oraz opracowanie z 1998 K. Wrzesińska „Artyści polscy w Rzymie 1872-1902”.




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *