„Wsłuchaj się w siebie i podążaj za swoim głosem”. Rozmowa z artystką Weroniką Lott z Florencji

Weronika Lott  pochodzi z Wrocławia, a od kilkunastu lat mieszka we Włoszech, we Florencji.  Z wykształcenia jest projektantem, jednak  praca w firmach tekstylnych nie dawała jej  satysfakcji. Atmosfera wiecznej pogoni  za kolejnymi kolekcjami, które wydawały sie być  tylko ,,szukaniem sztucznej inności a poszukiwanie stylu i charakteru zdawało się być na ostatnim miejscu.,,

Głos z głębi serca  podpowiadał jej, że trzeba to zmienić. Głos, który dziś nabiera rzeczywistego kształtu. Weronika poczuła  artystyczny zew i zapragnęła dążyć w tym kierunku pozostawiając  za plecami szarą, nudną rzeczywistość, by  spojrzeć w przyszłość  z nowej perspektywy, która dziś nabiera kolorów.

Weroniko powiedz nam czym się zajmujesz ?

Obecnie interesuje mnie bardzo arteterapia i powoli dążę w tym kierunku. Od kilku  lat maluję, w malowaniu usłyszałam swój cichy głos, który z czasem coraz wyraźniej i dźwięcznej brzmiał. Zaczęłam obserwować to, co niekiedy bardzo spontanicznie wychodziło spod mojego pędzla oraz proces, który miał miejsce podczas tworzenia. 

Jakie tematy malujesz i jaką techniką ?

Odkryłam, że interesuje mnie człowiek, wraz ze swoją wielopłaszczyznowością, jego relacje ze sobą samym i z innymi;  jego świat wewnętrzny i stan świadomości. W moich pracach często wracam do tematu szeroko pojętej drogi do siebie, poznawania swoich granic: gdzie jestem ja a gdzie już nie jestem.

Jeśli chodzi o technikę używam farb akrylowych, akwareli ale ogólnie lubię technikę mieszaną,   co pozwala eksperymentować z różnorodnymi materiałami.

Ostatnio uczestniczyłaś  w wystawie we Florencji  w Galerii Chiasso Perduto z projektem ,, Inner GATES ,, . To było coś całkiem nowego dla ciebie, opowiedz nam o tej wystawie.

Tak coś zupełnie nowego, postanowiłam eksperymentować. Miał to być performance  malarski  z użyciem także zdjęć  w  podziemiach średniowiecznego pałacu, ale za  sugestią organizatorów zrobiliśmy coś innego niż zwykle . Były to   instalacje i video,  i właśnie  to przekonało mnie, że istnieją też inne formy ekspresji ,które mam zamiar teraz również  eksplorować.

Projekt Inner Gates jest wyrazem takich poszukiwań. Jest to doświadczenie interaktywne,podczas którego widz jest zaproszony do konfrontacji z samym sobą. Poprzez podkreślanie i zniekształcanie impulsów zmysłowych doprowadzanych do irytacji bez widocznej logiki, nadmiar bodźców otwiera drzwi do samowiedzy, otwierając się na proces transformacji. Tak jak Aldous Huxley eksperymentował z substancjami psychodelicznymi używanymi do wewnętrznych poszukiwań, to doświadczenie próbuje przeciążyć nasz umysł i wprowadza widza w mentalny wir, często podobny do niekończącego się labiryntu, który powtarza się w moim twórczym geście oraz rodzaj chaosu witającego, który ma na celu zaproponowanie, choć reprezentatywnie, jak można zobaczyć pytania bez odpowiedzi w umyśle. Przechodzimy przez różne fazy, w których widz staje w obliczu alter ego i pewnego rodzaju mantry, która wyczerpuje język. Powtarzając ją, interakcję z białymi stworzeniami, które można dotknąć, objąć, pomalować, w rzeczywistości jest to zaproszenie do używania koloru z zasłoniętymi oczami, zaproszenie do interakcji, by w końcu po wyjściu z ciemności znaleźć miejsce ujścia, gdzie można położyć dowolny wniosek z lekkością przekształcenia nierozwiązanego pytania w transformujące doświadczenie.

Wystawa miała miejsce 12-13 listopada we Florencji w Galerii Chiasso Perduto, której kuratorkami była Sandra Miranda Pattin oraz Francesca Morozzi. Recenzję z tego wydarzenia można obejrzeć tutaj:

Czy w najbliższym czasie masz coś ciekawego w programie ?

Tak, 26 listopada będę na wystawie w Bolonii z moim obrazem ,,Libera nos a malo,,  – ,, Wyzwól nas od zła ,, w znanej bolońskiej galerii ArteBO. Wystawa na temat  ,,Stop alla violenza sulle donne,,  – ,, Stop  przemocy wobec kobiet,,  Zapraszam ! 

Ten obraz będzie wystawiony w Bolonii

Jakie masz plany na przyszłość?

Są to plany związane ze sztuką. Na pewno chcę  nadal rozwijać się artystycznie, ale na razie nie zdradzę szczegółów. 

Dziekuję serdecznie za rozmowe i życze sukcesów! 

Tekst i fotografie Aneta Malinowska, autorka stron 
Polacy z Bolonii i okolic i Aneta Malinowska – fotografie, pittura




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *