Tydzień z włoską kuchnią

Turystyka w stronę Włoch niezmiennie kwitnie od lat. Polacy zwiedzają nie tylko duże miasta zaznaczone na wszystkich mapach przewodników. Zagłębiają się w coraz to mniejsze miasteczka i na własną rękę starają się zwiedzić słoneczną Italię. Słońce świeci tu niemalże przez cały rok, a deszczowe dni zdarzają się niezbyt często.

Montepulciano jesienią

Wraz z narodzeniem się ruchu Slow Food w 1986 roku świat zaczął interesować się jeszcze bardziej włoską kuchnią. W Polsce jeszcze 30 lat temu Włochy kojarzyły się tylko z makaronem i pizzą. Później powoli docierały do nas przedruki książek kucharskich, a następnie książki polskich autorów, którzy wiedzę o kuchni włoskiej chieli podzielić się z czytelnikiem. Polacy zaczęli również wyjeżdżać do Włoch pod względem kulinarnym.

Odkryliśmy trattorie czy osterie, a jeżdżąc autem po różnych regionach skorzystaliśmy z wizyt w winnicach, by poznać smak miejscowych win oraz oliwy.

Popularne stały się również wyjazdy, które łączą zwiedzanie z poznawaniem tradycji kulinarnej. Mowa o warsztatach kulinarnych, które odbywają się np. w Toskanii.

Podczas kilkudniowego kursu gotowania uczestnicy zagniatają makarony, ciasto na pizzę czy chleb, a na deser przyrządzają tiramisù cytrynowe czy pistacjowe oraz cantuccini.

Ważnym elementem jest również zbieranie świeżych ziół i dodawanie ich do potraw. Uczestniczy parzą również ziołowe napary lub smażą szałwię w cieście.

Ewelina, Piotrek i Hania tak wspominają swój pobyt połączony z gotowaniem włoskich potraw:

Warsztaty kulinarne wplecione w zwiedzanie Toskanii to był strzał w dziesiątkę! Przygotowywaliśmy przysmaki włoskie wspólnie z innymi gośćmi pod czujnym i troskliwym okiem naszej nauczycielki. Każdy miał zadanie do wykonania – od najmłodszego do najstarszego.

A na koniec wielka uczta! Pycha! Na pewno będziemy powracać do toskańskich przepisów. Polecamy taką smaczną przygodę.

Natomiast Lucyna swój pobyt wspomina następująco:

Warsztaty kulinarne to była świetna przygoda. Poznaliśmy Toskanię przez zapachy rozmarynu, szałwi, mięty i innych ziół oraz przez smaki pysznych dań. Przyrządzalismy różne smaczne potrawy , ale ja wciąż pamiętam smak orecchiette w sosie z suszonych pomidorów, cytrynowe tiramisù, szałwię w cieście naleśnikowym czy nasze pizzę pieczone w prawdziwym piecu.

Bardzo lubię kuchnię włoska i cieszę się, że dzięki warsztatom kulinarnym moje horyzonty kulinarne się poszerzyły.

Korespondencja i zdjęcia: Aleksandra Seghi




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *