Tradycje pałuckie i post

Post zaczyna się od środy popielcowej, gdzie ksiądz posypuje wiernym głowę popiołem. W dawnych czasach posty były bardziej rygorystyczne i przez cały czas nie jedzono mięsa, a nawet jaj. Wierzono, że kto nie posypie głowy popiołem ten będzie cierpiał na bule głowy. Po powrocie z Kocioła trzeb było dobrze wyszorować gary aby nic tłuszczu w garnkach i na patelniach nie pozostało. W środę, piątek i sobotę obowiązuje post więc gospodynie podają potrawy bez mięsne i tak będzie aż do soboty wielkanocnej. Śniadanie żurek, na obiad zupa śledziowa i kartofle, na kolacje frejtka i chleb tak jadano w dni poste a w wielki piątek rano była kawa czarna i chleb z konfiturą, obiad ślepe ryby z pyrami a kolacje pyry polane mlekiem. W kuchni Pałuczan też następują zmiany zaczynają się posty oraz przednówek najgorszy okres w roku. Zaczyna brakować wszystkiego chleb zaczyna się robić z dodatkiem ziemniaków. Jak wiosna wcześnie nadejdzie będzie lepiej bo będzie można ugotować jarmuż lub zupę z kwaśnych listków – mawiały gospodynie, a sałatkę sie zrobi z bielonego mleczu.

 

Tekst i fotografie pochodzą z książki Krzysztofa Leśniewskiego pt. Kuchnia pałucka.




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

+ 55 = 61