Tag: Anna Skowronek, Antosia, Dziadek Darek, opowiadania, opowiadanie, Pan Cerowany, Polacy, Polacy we Wloszech, Polska

DZIEWIĄTY ODCINEK Z CYKLU: „PAN CEROWANY” („Nie mów, to znaczy mów!”)

Magiczna postać o imieniu Pan Cerowany od zawsze towarzyszyła zabawom dziadka Darka z małą Antosią. Bajkowe, nigdy niekończące się i fantastyczne...

ÓSMY ODCINEK Z CYKLU: „PAN CEROWANY” („Internet pełen zwierząt”)

Magiczna postać o imieniu Pan Cerowany od zawsze towarzyszyła zabawom dziadka Darka z małą Antosią. Bajkowe, nigdy niekończące się i fantastyczne...

PIĄTY ODCINEK Z CYKLU: „PAN CEROWANY” („Znalazłem Internet”)

Magiczna postać o imieniu Pan Cerowany od zawsze towarzyszyła zabawom dziadka Darka z małą Antosią. Bajkowe, nigdy niekończące się i fantastyczne...

CZWARTY ODCINEK Z CYKLU: „PAN CEROWANY” („W poszukiwaniu Internetu”)

Magiczna postać o imieniu Pan Cerowany od zawsze towarzyszyła zabawom dziadka Darka z małą Antosią. Bajkowe, nigdy niekończące się i fantastyczne...

Z cyklu opowiadania, cz.16: Mój stary dom bielone ściany miał, przy domu brzozy cień…

Mój stary dom bielone ściany miał,Przy domu brzozy cieńPamiętam, jak przez mgłęKaflowy piec – z kominka buchał żar,Pozostał tam dzieciństwa czar. Tak,...

Z cyklu opowiadania, cz.15: Mój stary dom bielone ściany miał…

Mój stary dom bielone ściany miał,Przy domu brzozy cieńPamiętam, jak przez mgłęKaflowy piec – z kominka buchał żar,Pozostał tam dzieciństwa czar.(tekst...

Z cyklu opowiadania, cz.14: Choinka z dalekiego lasu

A było to tak, był mroźny wieczór, ziemia wygodnie wylegiwała się pod śniegiem, a wiatr dymał, sapał, dokazywał wzmagając zimno, a dymy z kominów unosiły...

Konkurs literacki dla cudzoziemców w Rzymie

„Un incontro, una storia” to tytuł konkursu literackiego organizowanego przez Caritas Roma pod patronatem urzędu miasta i we współpracy z włoskim...

Z cyklu opowiadania, cz.12: Opowiadała nam kiedyś niejaka pani Jadwiga Doroszewska…

Opowiadała nam kiedyś niejaka pani Jadwiga Doroszewska ze wsiBójki, a byłam u niej kilka razy za jej życia. Raz to zajechaliśmy rowerami z całą grupą...

Babcia Ania, mama mojej mamy

Matka mojej babci Ani Marysia pochodziła z Głębokiego, umarła bardzo młodo, wyszła za mąż z miłości za Pawła z Ostrowa. Jadąc orszakiem do ślubu do...

Z cyklu opowiadania, cz.9: Hop, hop, już po pośniku, odezwij się mój zalotniku

Ach te górki, byle wzniesienie było ślizgawką, i sanki, i łyżwy drewniane wystrugane przez tatę, różnie się kombinowało, a buty zdarte, wymoczone w...

Z cyklu opowiadania, cz.8: Chodziła boso po łąkach, ugorach, miedzach

Wspominałam wiele razy, że kiedyś było inaczej,  przychodził sąsiad, znajomy, nagłe odwiedziny, normalka, gospodarz jadł obiad  z rodziną, gość siedział na...

Z cyklu opowiadania, cz.7: Bartłomiej w szubie trzymał pieniądze

Od zawsze lubiłam słuchać opowiadań starszych ludzi, poniekąd biernie w nich uczestnicząc, a nieubłaganie pomalutku po cichutku ludzie odchodzą „gdzie się...

Z cyklu opowiadania, cz.6: Pójdźże dziadku do obiadku

Dawniej gospodynie piekły chleb w dostosowanym do tego piecu z głęboką komorą, czeluścią lub w piecu chlebowym ceglanym zwanym trzonowym, piec był ozdobą...

Z cyklu opowiadania, cz.4: No i te granie, melodyjne, tęskne, zawodne

Już jesień zagościła w nasze strony, nawet lubiłam ją i w dzieciństwie, roboty polowej było mniej, co niedziela mama gotowała przepyszny rosół z kury, dopiero...

Z cyklu opowiadania, cz.3: Jak Bieda szukała człowieka

Jednego czasu Bieda szukała takiego człowieka, co by przy nim mogła pozostać na dłużej. Idzie więc sobie gościńcem, podskakuje i wydaje się być szczęśliwą....